Byłem dzisiaj w galerii (nie jest to wielka galeria typu ta w Krakowie), było mało młodych kobiet lub jeśli przychodziły to z kilkoma koleżankami lub rodzicami.
Najpierw poszedłem do sklepu odzieżowego pogadać z jedną sprzedawczynią jak mogę zmienić swój styl ze sportowego na taki bardziej elegancji. Rozmowa szła bardzo dobrze, nawet spytałem o imię ale to mało ważne.
Później chodziłem po galerii wyszukiwać jakieś fajne dziewczyny, znalazłem tylko dwie które szły razem więc nie zastanawiałem się i podchodzę ze słowami: "Cześć dziewczyny, potrzebuje waszej opinii, otóż chce kupić bluzę tylko nie wiem jaki kolor będzie mi pasował do spodni.", pogadaliśmy z minutkę, przedstawiłem się i poznałem ich imiona ale później nastała cisza, nie wiedziałem co mówić, stałem i szukałem w głowie jakiegoś tematu a nic nie przychodziło mi do głowy więc powiedziałem "to ja lecę do sklepu coś pooglądać, dzięki dziewczyny za pomoc".
Było to moje pierwsze podejście do dziewczyn. Pierwsze w życiu
Jak myślicie, z kolejnymi podejściami będzie lepiej? Ta galeria u nas to jednak kiepskie miejsce na podryw.