czy ja dobrze to rozegralem?

Wszystko na temat umawiania się z kobietami.

czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez niesmialek 2012-01-14, 14:11

Przełamałem się i zagadałem w klubie studenckim do jednej dziewczyny, ta mnie jednak zbyła, bo powiedziała, że ma kogoś. :P To zagadałem do drugiej (która była w dodatku z koleżanką) - lol. Ja jestem studentem więc zapytałem czy studiuje na uczelni X, ona odparła, że mieszka tu i pracuje, powiedziałem, że chciałbym ją lepiej poznać i zaprosić na kawę więc żeby mi podała numer, ona zaskoczona mówi że nie wie, że musi się zastanowić, to ja, że muszę już iść, a na kawę umówić się zawsze można, więc podała mi swój numer.

Zadzwoniłem następnego dnia z propozycją spotkania w kawiarni, ona zaskoczona mówi, że nie wie jak stoi z czasem i że będzie miała plan pracy od dnia X, to ja jej mówię, że może wyślę jej wtedy smsa z pytaniem kiedy by jej pasowało, ona z wahającym się głosem odpowiedziała, że ok i zakończylismy rozmowę.

Czy ja dobrze to rozegrałem, wysłać jej smsa tego dnia X?
niesmialek
 
Posty: 15
Dołączył(a): 2011-09-29, 05:56
Pomógł/a: 0 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez SkiTleS 2012-01-14, 14:35

samo zdobycie numeru nie wystarczy, musisz zainteresowac soba panne zeby pozniej chciala sie z Toba spotkac

zaplusowales bezposrednioscia i pewnym siebie podejsciem (przynajmniej tak to odczytalem z Twojego opisu) wiec po jakiego grzyba dzwonisz od razu nastepnego dnia, wyluzuj troche

ale ok - zadzwoniles - powiedziala ze nie wie jak bedzie z czasem - normalka, grafik sie ustawiany co jakis czas wiec mozna nie wiedziec

tutaj wystarczylo powiedziec ze ok, rozumiesz i zadzwonisz za kilka dni; smsy sa dla slabych (no albo czasami do podkrecania atmosfery :) )

wysłać jej smsa tego dnia X?

nie, zadzwonic i normalnie spytac sie w ktorym terminie jej berdziej pasuje Y czy Z, jak powie ze oba do kitu to spytaj sie kiedy ma wolny dzien i sprawdz czy Tobie tez odpowiada
SkiTleS
 
Posty: 213
Dołączył(a): 2009-02-15, 22:44
Lokalizacja: Łódź
Pomógł/a: 9 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez Pablo Escobar 2012-01-14, 14:50

Moim zdaniem błąd tkwi w tym że okazałeś się zbyt "potrzebujący" a kobiet nie pociągają tacy faceci.
Od razu dałeś jej do zrozumienia że ci się podoba i za mało ją sobą zainteresowałeś.
Drugi błąd - nie podchodzi się samemu do dwóch kobiet.Zawsze do jednej lub więcej niż dwóch.
Jeśli będziesz teraz dzwonił czy pisał okażesz się jeszcze bardziej potrzebującym i twoja wartość całkiem spadnie w jej oczach( pomyśli: "Fuck nie potrafi wyrwać innej dziewczyny, zna mnie 20min. i już traktuje jakbym była jedyną kobietą na świecie)
Kobiety pociągają faceci którzy mają duży wybór ładnych kobiet i nie ślinią się od razu na ich widok.
Jak dla mnie sprawa jest spaprana. Za wiele błędów na początku i teraz możesz się tylko pogrążyć.
Proponuję olać tę pannę i wyruszyć na dalsze łowy ;-)
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym.
Avatar użytkownika
Pablo Escobar
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2012-01-09, 16:03
Lokalizacja: Poznań
Pomógł/a: 10 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez niesmialek 2012-01-14, 18:03

hm....... więc skoro piszecie, że pokazuję, że mi za bardzo zależy to może skoro jej zadeklarowałem, że odezwę się w poniedziałek to odezwę się parę dni później? :P
niesmialek
 
Posty: 15
Dołączył(a): 2011-09-29, 05:56
Pomógł/a: 0 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez Pablo Escobar 2012-01-14, 18:36

Ja bym osobiście ja olał. Ale jeśli tak ci zależy to zadzwoń we wtorek mówiąc" sorry ale dużo się ostatnio działo u mnie". Jeśli tym razem cię zbędzie to olej ją definitywnie.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym.
Avatar użytkownika
Pablo Escobar
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2012-01-09, 16:03
Lokalizacja: Poznań
Pomógł/a: 10 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez chez 2012-01-15, 02:17

Jak dla mnie to po prostu nie spodobałeś się jej. Ani wizualnie ani Twój styl bycia. Według mnie dla niej nie pasujecie do siebie i nie jest Tobą zainteresowana dlatego nie wierze w to, że coś z tego będzie.

SkiTleS napisał(a):zaplusowales bezposrednioscia i pewnym siebie podejsciem (przynajmniej tak to odczytalem z Twojego opisu)


Gdzie tu widzisz pewność siebie? Chłopak napisał że się przełamał czyli że nie mógł być pewny siebie skoro się przełamał a tym bardziej jego nick nie świadczy o tym że jest pewny siebie a według mnie dopiero zaczyna zagadywać do dziewczyn.

Pablo Escobar napisał(a):obiety pociągają faceci którzy mają duży wybór ładnych kobiet i nie ślinią się od razu na ich widok.


Nie każdą kobietę to pociąga. Poza tym nie znasz wszystkich kobiet więc nie rozumiem dlaczego piszesz tak jakbyś wszystkie znał. Za dużo teorii u Ciebie widzę a za mało praktyki. Widać to po tym jak ktoś powołuje się na książki a nie własne doświadczenia a Ty w swoich postach powołujesz się na książki.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
chez

-#mod
 
Posty: 1419
Wiek: 26
Dołączył(a): 2008-12-03, 13:58
Pomógł/a: 57 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez SkiTleS 2012-01-15, 02:30

powiedziałem, że chciałbym ją lepiej poznać i zaprosić na kawę więc żeby mi podała numer, ona zaskoczona mówi że nie wie, że musi się zastanowić, to ja, że muszę już iść, a na kawę umówić się zawsze można, więc podała mi swój numer


to bylo juz drugie podejscie, zreszta dobrze zarzucil ze musi spadac jak ona sie chciala zastanawiac

fakt faktem nie bylo mnie tam ale mi to wlasnie wyglada na dosc pewne zachowanie faceta ktory wie po co zagadal, nie wiem czy powiedzial to jakajac sie czy pewnie jak casanova ale po pierwszej zlewce zwykle sie nabiera dystansu do tego

ale mozliwe ze sie myle wiec nie bede sie spieral, niech nam niesmialek sam powie jak sie czul jak zagadywal :)
SkiTleS
 
Posty: 213
Dołączył(a): 2009-02-15, 22:44
Lokalizacja: Łódź
Pomógł/a: 9 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez Pablo Escobar 2012-01-15, 13:29

chez napisał(a):Poza tym nie znasz wszystkich kobiet więc nie rozumiem dlaczego piszesz tak jakbyś wszystkie znał.



Nie rozumiem dlaczego gdy postawię jakąś tezę zawsze znajdzie się ktoś kto ją zaneguje pisząc: "przecież nie znasz wszystkich kobiet", "skąd możesz wiedzieć jaka ona jest?", "Nie można wiedzieć co lubią wszystkie kobiety" - Wielkie odkrycie,NIKT NIE ZNA WSZYSTKICH KOBIET.
Lecz wymieniamy się tutaj wiedzą i doświadczeniami z którymi nie każdy musi się zgadzać ale ma WYBÓR - może przyjąć to do siebie lub olać. A negowanie w stylu "Skąd możesz wiedzieć" jest wręcz infantylne i bezcelowe skoro można je zastosować do każdego stwierdzenia w każdym zdaniu.

------------------------------------------------------------------------

Skoro nie rozumiesz to Ci napisze. Pisząc w takiej formie "że kobiety" to dajesz do zrozumienia, że wszystkie i większość osób tak to odbiera a tym bardziej Ci nowi i Ci zagubieni. Wystarczy, że napiszesz "Kobiety które ja znam", "Większość kobiet" i wtedy będzie bardziej klarowniej :) Ma wybór tylko Ty takimi stwierdzeniami bardzo go ograniczasz i tak na prawdę szkodzisz a nie pomagasz.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym.
Avatar użytkownika
Pablo Escobar
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2012-01-09, 16:03
Lokalizacja: Poznań
Pomógł/a: 10 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez Chev 2012-03-01, 17:29

Podszedłeś zagadałeś na jeden temat czyli temat czy studiuje na twojej uczelni ona odpowiada ,że tylko tu mieszka i pracuje ty mówisz ,że nie masz czasu i chcesz nr. ok dała mogłeś zadzwonić za 2 - 3 dni no błąd masz 1 ale ciagniesz dalej sms mogłeś napisać na 2 dzień i powiedzieć ,że jak na razie masz wiele spraw i się z nią zgadasz co do spotkania i wtedy powinieneś zadzwonić w weekend i umówić się na to spotkanie . Moje myślenie 1 dzwonienie wyszedł na potrzebującego , 2 SMS pokazał ,że wcale mu tak nie zależy ,że wszystko żuci :) i 3 raz dopiero może się zgadać . Moim zdaniem ciągnij dalej twoje początki to czegoś się nauczysz ja bym nie rezygnował . Jak się bawić to się bawić , nie wyjdzie zagadasz do następnej . Albo niech ona weżnie koleżankę a ty kolegę chociaż nie wiem czy to wypali chyba lepiej sam na sam .
Chev
 
Posty: 24
Dołączył(a): 2012-02-29, 18:26
Pomógł/a: 0 razy

Re: czy ja dobrze to rozegralem?

Postprzez Lew 2012-03-01, 23:23

Ale nawymyślali, moim zdaniem sprawa jest prost jak drut:

Jakiś obcy koleś podchodzi do dziewczyny, mówi że chce jej numer, dostaje go bo łatwiej dać niż odmówić, potem dzwoni żeby się umówić i powiedzcie mi teraz dlaczego ona ma się zgodzić na spotkanie? Nawet zakładając że gość jest równie przystojny jak ja to nie jest jeszcze dostateczny powód żeby zgodzić się na spotkanie, ani nie zaprezentował ciekawego lub choćby sympatycznego charakteru ani tym bardziej nie ma powodu by mieć do niego za grosz zaufania. Wysyłanie smsa to w tym momencie przegrana sprawa, odpowiedź w kwestii terminu najprawdopodobniej nigdy nie nadejdzie albo nadejdzie taka że "nie mam czasu" i cisza w eterze nastąpi po wsze czasy.

Pablo Escobar napisał(a):Drugi błąd - nie podchodzi się samemu do dwóch kobiet.Zawsze do jednej lub więcej niż dwóch.


Tak, bo lepiej nie podejść w ogóle niż być w z jakiegoś powodu nieco trudniejszej sytuacji :] Jakby mi się podobała jakaś bardzo to bym podszedł do dowolnej liczby ale zająłbym się głównie wstępnym zakumplowaniem z nimi, a zwłaszcza z jej koleżankami żeby mi wizerunku nie psuły tylko wręcz przeciwnie.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy



  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Randkowanie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości