Czym jest atrakcyjność? (3 poziomy)

Czym jest atrakcyjność? (3 poziomy)

Takie pytanie otrzymałem podczas jednej z ostatnich rozmów na Skype.

Atrakcyjność to jeden z TYCH tematów. W kontekście relacji damsko-męskich, podrywu, uwodzenia czy związków, ten temat jest na podium.

Od tego, jak go postrzegasz i rozumiesz, zależy powodzenie w powyższych dziedzinach.

Patrząc odwrotnie. Jeżeli nie jesteś zadowolony ze swoich relacji z kobietami, to na bank jest to m.in. efektem zbyt płytkiego postrzegania atrakcyjności.

Atrakcyjność można postrzegać na wielu poziomach i w różnych kontekstach.

Poziom 1A: Atrakcyjność to wygląd zewnętrzny.

Na tym poziomie (łącznie z 1B) znajduje się zdecydowana większość społeczeństwa, ok 90%.

Ciało i sylwetka są na pierwszym miejscu.

Tak samo jak siłownia, solarium, fitness, pozbywanie się zmarszczek, odmładzanie się, spa, kuracje piękności, wyszczuplanie, nabieranie mięśni, wybielanie i prostowanie zębów oraz wszystkie inne zabiegi mające na celu polepszenie’ ciała.

Chcesz być atrakcyjny, chcesz podobać się innym, chcesz wyróżnić się pośród innych, a ponieważ uważasz, że atrakcyjność to wygląd zewnętrzny, dlatego dbasz, by wyglądać jak najlepiej na zewnątrz.

Jeżeli niej jesteś zadowolony z relacji z dziewczynami, twierdzisz, że to dlatego, że masz nieatrakcyjne ciało.

Uważasz, że mając ciało jak model z reklamy lub zawodnik fitness z gazety, Twoje problemy z kobietami by się skończyły.

Poziom 1B: Atrakcyjność to ilość hajsu.

Na tym poziomie uważasz, że najważniejsze są pieniądze (dobra materialne).

Główne przekonanie to: Laski lecą na hajs.

Dlatego skupiasz się na zarabianiu i gromadzeniu majątku.

Jak nie masz pieniędzy, uważasz się za nieatrakcyjnego.

To ten sam poziom co postrzeganie atrakcyjności jako wyglądu zewnętrznego. Zazwyczaj idą ze sobą w parze.

Stąd najczęściej powtarzana prawda ludowa: Liczy się wygląd i hajs.

Poziom 2: Atrakcyjność to stan umysłu.

Jest Ci dużo lżej, bo dostrzegłeś, że atrakcyjność to coś więcej niż ciało czy pieniądze.

Wiesz już, że kobieta, mając do wyboru modela lub przeciętnie wyglądającego faceta, niekoniecznie z automatu wybierze pierwszego.

Wybierze tego, który będzie miał większe jaja, więcej luzu, więcej pewności siebie czy większe serce.

Przestajesz przykładać tak dużą uwagę do ciała i zaczynasz pracować nad swoim charakterem. Rozumiesz, że to Twój charakter odpycha dziewczyny, a nie ciało.

A nawet gdyby ciało je odpychało, to charakterem możesz je przyciągnąć i nadrobić lukę z ogromną nawiązką.

Poziom 3: Atrakcyjność to koncept

Dopiero teraz widzisz, czym jest atrakcyjność.

Widzisz, że to tylko mentalny koncept. Atrakcyjność istnieje tylko w głowie.

Nie istnieje obiektywna atrakcyjność.

Staje się dla Ciebie jasne, że ciało samo w sobie nie może być brzydkie czy nieatrakcyjne. Tak samo jak charakter.

Dopiero teraz się od niej uwalniasz. Rezygnujesz z dzielenia ludzi na atrakcyjnych i nieatrakcyjnych.

Każdy jest taki, jaki jest.

Nie wmawiasz sobie, że jesteś atrakcyjny lub nieatrakcyjny.

Jednocześnie wszystko staje się piękne i doskonałe.

Przestajesz dążyć do atrakcyjności, bo nie wierzysz już w to, że jesteś nieatrakcyjny.

Nie musisz już NIC robić, by się sobie podobać, by stać się atrakcyjniejszym, przystojniejszym czy ładniejszym.

Dopiero teraz widzisz, że wszystko co robiłeś, by takim się stać, było próżnym zachowaniem.

Co ciekawe, już kiedyś byłeś na tym etapie. Gdy byłeś małym dzieckiem i jakaś dziewczynka Ci się spodobała, wówczas nie zastanawiałeś się nad tym:
-czy jesteś wystarczająco atrakcyjny? Czy jej się spodobasz?
-czy ona jest z Twojej ligi,
-a co jeżeli ona woli szczuplejszych lub wyższych?

Wtedy koncept atrakcyjności dla Ciebie nie istniał. Nie miało dla Ciebie znaczenia, jakie masz ciało i czy Twój charakter jest wystarczająco fajny. Nie oceniałeś siebie, ani do nikogo nie porównywałeś.

Miałeś to wszystko gdzieś i właśnie dlatego nieustannie się bawiłeś, wygłupiałeś i byłeś super szczęśliwy.

Co się w takim razie stało, że teraz wierzysz w coś takiego jak atrakcyjność? Nie urodziłeś się z tym przekonaniem, tylko nabyłeś je z czasem.

A co by się stało, gdybyś przestał nazywać jedne laski atrakcyjnymi, a inne nie; przestał twierdzić, że jedni faceci wyglądają lepiej, a inni nie; przestał mówić o sobie, że wyglądasz kiepsko, nieproporcjonalnie czy nieatrakcyjnie?

Trzeba dużej odwagi i chęci, by zrezygnować z takiego punktu widzenia. A jednak nagroda, która Cię czeka, to stan, w którym byłeś za dzieciaka.

Warto zaryzykować, bo jedyne co tracisz to zbędny balast. Tak jak w balonie. Gdy wyrzucasz obciążenie, wznosisz się.

Dążenie do bycia atrakcyjnym jest balastem, który ściąga Cię w dół.

źródło: https://www.facebook.com/OretyOfficial

Dodaj komentarz

avatar

* Checkbox GDPR is required

*

Zgadzam się

  Subscribe  
Powiadom o