Witam Panowie,
Chciałem was zapytać co robicie w sytuacji, gdy w klubie są dwie przyjaciółki kobiety,a wy jestescie sami bez winga?
W kilku słowach napiszę,co ja robię;-) podchodzę do tych kobiet i wchodze pomiedzy obydwie. Staram sie prowadzic rozmowę z obydwiema ( nie jest to czasami proste ).Czasami zdarza się,że jedna z nich jest bardziej zainteresowana mną,wiec więcej rozmawiam z nią,ale cały czas mam również kontakt wzrokowy z jej koleżanką.Gdy już z nimi trochę porozmawiam to stosuje zazwyczaj dwie metody tj. pierwsza to podchodze do jakiegos kolesia i pytam sie go czy chce jakąs fajną dupe poznać.Nikt nie odmawia;) Poznaje sie immienie z tym kolesiem i mówie mu,że musi udawac teraz mojego kolegę jak poderwac dziewczyne.Wracam z nim do dziewczyn, już mam winga;-) Inny sposób to dzwonie do kolegi i albo przyjeżdza do klubu,albo dziewczyny dają sie przekonac ( mają przewage są dwie,a ja jeden;)i jedziemy do mieszkania kolegi,wiec znowu mam winga;-)