Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Czyli Flirt – jak sprawić, aby dziewczyna poleciała na Ciebie w ciągu kilku minut. O czym rozmawiać z dziewczyną? Jak ją zainteresować sobą? Jak jej zaimponować? Jak używać mowy ciała? Humor, tematy rozmowy i sztuczki, które sprawią, że będziesz najbardziej interesującym z mężczyzn.

Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez lukiz1 2011-11-23, 00:25

Cześć. Wracam ponownie na te forum po przerwie.
Przez dłuży czas dałem sobie spokój z kobietami, z powodu różnych spraw i się zająłem własnymi sprawami, celami życiowymi. Myślałem, że nie zapomina się jak się podchodzi i zagaduje do kobiet, lecz jednak się trochę myliłem bo nachodzą mnie wątpliwości. A jest jedna dziewczyna, która mi się spodobała i można powiedzieć że zacząłem już działać. Potrzebował bym, kilka rad by się znów rozruszać w poznawaniu kobiet i nie zepsuć kolejnej sytuacji jaka mi się natrafi.
Historia poznania tej dziewczyny:
Dziewczynę widuje co jakiś czas na przystanku lub w autobusie w drodze na uczelnie.
Wsiada na tym samym przystanku co ja lub wcześniejszym, zależy na który przystanek ja pójdę zazwyczaj na ten drugi chodzę, wiec już jest w busie. Zajmuje zawsze te same miejsce i rzadko ją widuje w busie by z kimś rozmawiała, lecz na uczelni widziałem jak rozmawia z koleżankami. Nic o niej nie wiem i mimo że próbowałem się dowiadywać nie udało się nic ustalić(jak ma na imię, jaki kierunek studiuje nic).
Zastanawiałem się ciągle od jakiegoś czasu jak to rozegrać by zagadać do niej. Stwarzałem w myślach różne sytuacje i możliwości (i tu będzie zaraz ciekawe. Dowód jak myśli działają na rzeczywistość). Wczoraj w poniedziałek stało się coś ciekawego. Wiedziałem, że będzie na przystanku, wiec myślałem, że co tu wykombinować. Myślałem różne scenariusze m.in fajnie by było gdyby co jej wypadło i by nie zauważyła, to bym oddając miał bym pretekst by ją zaczepić. W siadłem do busa. Oczywiście ona tam była, zajęliśmy miejsca za nią, o bok niej było zajęte. To było bardzo fajne miejsce ponieważ od płyty z szybą za siedzeniem kierowcy wszystko się odbijało, wiec ją doskonale widziałem, lecz podejrzewam, że ona również w niej nasz widziała(ale nie jestem tego pewny). Rozmawiałem z kolegą na różne tematy i obserwowałem ją miedzy czasie,swoją drogą ma bardzo ładne usta mmm. Wydaje mi się że w odbijającej szybie zobaczyła kilka razy ze ją obserwuje.Kilka razy był uśmieszek. Ale to są takie sytuacje dwuznaczne, nic konkretnego bo równie dobrze mogła mnie nie widzieć w tej szybie, a uśmieszek od przypomnienia sobie czegoś. Nie wiedząc jaka jest w końcu sytuacja zdecydowałem spróbować, że tak powiem zwrócić jej uwagę trochę. Wiem, że kobiety nie lubią jak facet się chwali, a chcą faceta inteligentnego, pewnego siebie i tak dalej. Wiec zacząłem kontrolować głos, tempo mówienia i nakierowując rozmowę z kolegą z tym sposobem mówienia tak by pokazać swoje dobre strony. Między innymi stypendium ze zdobyłem, że nie wszystko zawsze idzie tak jak chcę ale się nie podaje i takie różne pozytywne cechy, prawdziwe.Rozmawiałem z kolegą, a jeżeli coś usłyszała pozytywnego to dobrze. Rozmowa wyszła naturalnie , w sumie sam się dziwiłem, że udało mi się tak rozmowę poprowadzić tak jak chciałem. Dojeżdżamy do uczelni już prawie spóźnieni. Szykowałem się do wstania, ona przede mną wstała i nagle wyleciało jej coś na podłogę w autobusie (a to nie niespodzianka, jedna z moich myśli się spełniła) podniosłem i wyszedłem z autobusu wołając ją "Koleżanko, zaczekaj" zareagowała za drugim razem. Odwróciła się, zobaczyła, że mam to coś co jej spadło( w sumie nie wiem nawet co to było czy szalik, rękawiczki) uśmiechnęła się, zaczęła się odwracać gdy zacząłem mówić " żeby uważała , bo zgubi" znów się obróciła w moją stronę z uśmieszkiem i znowu się obróciła i poszła . Trochę żałowałem, że ją nie zatrzymałem, ale wszyscy się spieszyli bo było trochę późno. Teraz bym chciał to naprawić. Dzisiaj znów była w autobusie ale ponownie było zajęte obok niej. Będę musiał chyba na ten pierwszy przystanek chodzić.
Gdy czekałem na wejście popatrzyła się gdy ja się patrzyłem po czym odwróciła wzrok. Gdy przechodziłem obok niej znów się popatrzyła się na mnie i się uśmiechnęła.Lecz nie jestem pewny czy z samej siebie czy wyczuła moje spojrzenie na sobie.
Teraz myślę że jak będzie okazja to podejść do niej i nawiązując do tej zgubionej rzeczy spytać się czy często gubi rzeczy , ale trochę głupio podejść i zacząć od tak tym pytaniem, tym bardziej że nie wiem kiedy ją znów zobaczę i jak sytuacja pozwoli. Ona widzę (niestety) że pali. Przeszkadza mi to jedynie gdy ktoś w mojej bliskiej obecności pali i myślę zależnie od sytuacji by to wykorzystać gdyby zaczęła przy mnie palić, spytać się na przykład, już jak bym z nią rozmawiał czy nie się nie powstrzyma w mojej obecności bo nie lubię gdy ktoś przymnie pali. Oczywiście zacznie w trakcie rozmowy bo raczej nie zacznę z takim tekstem. Oczywiście nie wyciągam żadnych wniosków, czy jest zainteresowana mną czy nie, bo nie wiem. Również niczego sobie nie obiecują z nią bo nawet nie wiem czy jest fajna z charakterku. Ale myślę, że skoda taką szanse zmarnować, tym bardziej, że tak nie oczekiwane myśli się spełniły.

Nie wiem czy potrzebnie aż tyle napisałem. Czekam na jakieś wskazówki jak to rozegrać.
Pozdrawiam :)
lukiz1
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2008-07-26, 17:30
Pomógł/a: 0 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez Nowy7 2011-11-23, 02:22

Masz juz wszystko na tacy, dziewczyna jest w autobusie wiec mozesz sie dosiąsc :P ale konkretnie jesli nie ogarniesz sam: podejdz do niej jak bedzie siedziala czy stała, i spytaj o jakas biblioteke czy co kolwiek innego, ( najlepiej sie rozejrzec predzej co jest w poblizu przystanku tego gdzie ona wysiada, no i wtedy cos takiego wymienic ale tak zeby troche musiala potłumaczyc jak isc :D ) jesli zechce ci pomóc to masz dwie opcje, mozesz poprosic zeby cie zaprowadzila bo masz rzekomo słaba orientacje w terenie, albo mozesz pójsc niby za jej wskazówkami, i nastepnym razem jak ją zobaczysz w autobusie czy przystanku mówisz: Czesc, dzieki Tobie trafilem "tam i tam bleble ble " i ze chciałbys sie odwdzieczyc jakas kawą czy ciastkiem w cukierni. i jesli sie zgodzi to mozecie isc odrazu, a jesli nie to wez numer. i zadzwon nastepnego dnia :D Takze tego, yyy rozpisalem ci schemat :D sprawdzone 100% ;)
Nowy7
 

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez Klakier 2011-11-23, 15:06

laska na 90 procent sama już czeka, aż ją otworzysz.

chodź teraz na wcześniejszy przystanek i otwórz ją jeszcze przed tym, jak wsiądziecie.
jeśli chcesz coś o niej wiedzieć, to jej pytaj - jak ma na imię i co studiuje - to będzie służyć zapchaniu czasu na rozmowę np. jak nie będziesz wiedział co powiedzieć.

przestań wizualizować ;]

przestań ją napastować wzrokiem, jeśli ciągle nie podchodzisz. zdobądź się w końcu na tę odwagę i będzie po kłopocie.

ja też nie lubię dziewczyn, które palą[w ogóle osób palących tuż przy mnie]. jeśli będziesz ją pod tym względem odpowiednio kwalifikował, to jesteś w stanie to zmienić ;]
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez lukiz1 2011-11-24, 22:48

Nowy7 źle mnie zrozumiałeś lub źle doczytałeś.
Klakier - posłucham twojej rady następnym razem gdy ją zobaczę zobaczę co z tego wyjdzie.
lukiz1
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2008-07-26, 17:30
Pomógł/a: 0 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez nowy07 2011-11-25, 00:25

Faktycznie nie doczytalem ostatniego akapitu ;) sorry ;)
nowy07
 

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez lukiz1 2011-11-28, 20:45

Cześć. Wiec dzisiaj odważyłem się podejść i zagadać do dziewczyny.
Po podejściu reakcja była, myślę że pozytywna. W prawdzie się nie uśmiechnęła, gdy podesłem do niej i się odezwałem. Ale nawet nie zdążyłem nic powiedzieć i sama zaczęła rozmawiać i podkręcać rozmowę.
W busie usiadłem kolo niej i tak rozmawialiśmy o różnych tematach, widziałem że się uśmiecha, co jakiś czas jak mówiła to normalnie odwracał wzrok do mnie i mówiliśmy o jej hobby, treningach , o przyszłości co się zahaczyło o temat studiów. Były fragmenty badania się w rozmowie, bez bezpośrednich pytań o wiek czy mam chłopaka tzn. w skrócie że powinienem już kończyć studia itd. Po tym spytała się o mój rocznik i sama podała swój. Za niepokoiło mnie trochę choć może to tylko zbieg okoliczności gdy temat szedł na temat przeszłości i pracy (spytałem się czy by nie chciała połączyć jej kierunku studiów z jej hobby jako pracy). W pewnym momencie jak rozmawialiśmy powiedziała, że aktualnie dziewczyną w jej wieku ciężko znaleźć pracę, a pierwsze pytania jakie zadają to czy ma chłopaka lub czy jest zamężna. Nie wiem jak to odebrać, bo można dwuznacznie. Albo o tak to powiedziała albo chciała mi dać do zrozumienia że ma chłopaka i nie może dostać pracy. Jeżeli ma chłopaka to się nie przejmuje, bo i tak chcę ja na razie tylko poznać. Jeszcze się nie spytałem nawet o jej imię, ale myślę, że nadejdzie odpowiednia pora na to. Jak wracałem do domu to też była, nie wiem czy mnie widziała czy nie, ale nie usiadłem obok niej z dwóch powodów. Było zajęte i uznałem, że na dzisiaj starczy by nie myślała, ze coś kombinuje do niej. Jak wychodziła , tym razem gdzie indziej( bo zazwyczaj wysiadamy na wspólnym przystanku) to się uśmiechnęła. Teraz jak analizuje tą rozmowę , mogłem kilka rzeczy jeszcze powiedzieć, teraz będzie trzeba czekać aż jakaś okazja się nawinie i się powróci do tych tematów. Jutro prawdopodobnie znów ją spotkam więc zobaczymy.
Jak myślicie kiedy warto spróbować ją gdzieś zaprosić, wydaje mis ie ze jeszcze nie czas, z drugiej strony za długo nie chcę czekać by nie wpaść w przyjaciela, wiec trzeba nr przynajmniej zdobyć. W sumie zastanawiam się gdzie pójść by to nie wyglądało na randkę. Spacer zbyt się kojarzy z randką. Koncert z wytłumaczeniem że jeden bilet się zmarnuje i nie mam z kim iść. Tylko że nie wiem jeszcze jakiej muzyki słucha. W sumie to takie mam mieszane uczucia czy jest zainteresowana czy nie. Trzeba poczekać, zobaczyć jak się rozkręci. Zobaczymy jutro.
Mam nadzieje, że coś doradzicie.
lukiz1
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2008-07-26, 17:30
Pomógł/a: 0 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez Klakier 2011-11-28, 21:36

wszystko idzie świetnie.
no... prawie.

ja zawsze się przedstawiam na początku i podaję rękę[od razu kinetyzacja].
poczytaj trochę o miękkich piłkach w uwodzeniu. google, czy gdzieś na tym forum. to da ci podstawy do stwierdzenia, czy zbudowałeś attract. wtedy powinieneś zapraszać. jedną z miękkich piłek będzie np. jak zapyta cię o imię. ;]

jeśli masz silny attract to mówisz, że chętnie byś się z nią wybrał gdzieś i bierzesz numer. to będzie trochę sztuczne, jeśli zapytasz się czego słucha, a na następny raz zaprosisz ją na koncert o tej tematyce[podejrzane jak dla mnie]. możesz ją zaprosić na kawę/herbatę i zagrać z nią w jakąś fajną grę. wtedy świetnie mija czas na luźnej rozmowie.

nie musisz wypytywać ją o wszystkie fakty z jej życia. twoim zadaniem jest utrzymanie ciekawej i emocjonalnej rozmowy.

p.s.
wrzucam moje ostatnie notatki na temat rozmów.
'1. zadaj pytanie otwarte i poproś o wyjaśnienie odpowiedzi
2. odpowiedź ma być emocjonalna, a nie logiczna
3. pytaj o ją samą, jej rodzinę, pasję
4. question killers - co cujesz, gdy o tym myślisz. dlaczego tak sądzisz. pytanie o przykład.
5. However, sometimes there's a lull. Pick your conversation back up using one of these:
- a joke,
- Pick up an old 'Thread,
- Talk about something you notice about her,
- Ask her another good, emotional question.'
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez lukiz1 2011-11-28, 22:32

Z tym koncertem to faktycznie na razie by było podejrzane.
Mi nie chodziło o wypytywanie, lecz teraz widzie, że mogłem dodać kilka zdań które były skierowane w jej emocje. Jeżeli dobrze mnie rozumiesz. Zobaczymy co z tego wyjdzie, nie zamierzam nic pospieszać.
A co do pytań jej dotyczących mnie to w sumie mało zadała. Bo z tego co pamiętam, to tylko o mój rocznik i ile mam zajęć, więcej rozmawialiśmy o jej zainteresowaniu.
A nie wiem czy dobrze zrobiłem, wydaje mi się że w formie jakiej to zrobiłem to dobrze.
Po tym jak powiedział, że nie lubi się spóźniać i spóźniających się. Po widziałem, jej o swojej wadzie czyli spóźnianiu się i zapobieganiu temu w zabawny sposób z historyjką śmiała się i wkręciła się w ten temat.
lukiz1
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2008-07-26, 17:30
Pomógł/a: 0 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez Greniek 2011-11-28, 22:56

Ja też bym o imię zapytał jakoś na początku. Poza tym było wporzo!
Greniek
 
Posty: 287
Dołączył(a): 2010-11-24, 20:29
Pomógł/a: 11 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez lukiz1 2011-12-05, 20:56

Dzisiaj nie było niestety za fajnie. Spóźniłem się na pierwszy przystanek wiec poszedłem na drugi. W siadłem do busa i powiedziałem cześć zapytałem czy wolne koło niej bo miała torebkę tam. Bez słowa i uśmiechu wzięła, więc usiadłem.
W ogóle wyglądała taka nie obecna, aż nie wiedziałem jak zacząć rozmowę, wiec wziąłem książkę i zacząłem czytać myśląc jak tu zrobić. Po paru minutach schowałem książkę, widzie ze zamyślona patrzy w okno wiec spytałem czy coś ciekawego wypatrzyła i tu lekki uśmiech i mówi, że nie wyspana. Mówię, że nic dziwnego po weekendzie. Jeszcze kilka razy spróbowałem zacząć rozmowę i za każdym razem, nic się nie udało. Przynajmniej przedstawiłem się i poznałem jej imię. Całkiem inaczej niż ostatnio w ogóle nie chciała brać udziału w rozmowie. A na uczelni w towarzystwie kolegi była zadowolona. Chyba za słabą wieź nawiązałem, muszę poćwiczyć robię fajnej atmosfery. W drodze powrotnej zwolniło się miejsce obok niej ale już się nie przesiadłem. Uznałem, że dzisiaj to nie ma sensu.
Nie wiem czy coś zrobiłem, czy po prostu taki dzień. Zobaczymy za tydzień może jak się uda spotkać. Ciężko jest coś zdziałać jak się spotyka ją 1 w tygodniu gdzie i tak się urywam z zajęć, góra 2 jak się urwę z kolejnych zajęć. Fajna dziewczyna i okazało się, że dziewczyna wysokiej klasy wiec nie dziwie się że łatwo nie jest.
Co polecacie na sytuacje gdzie dziewczyna jest zamyślona, śpiąca, zmęczona, małomówna.
lukiz1
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2008-07-26, 17:30
Pomógł/a: 0 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez Klakier 2011-12-05, 22:09

swój pozytywny stan przeniósł bym na nią.
po prostu rozśmieszył.

dałbym też okazję, żeby sama prowadziła rozmowę.

może miała zły dzień. nieważne.

prowadź rozmowę bardziej emocjonalnie. niech angażuje się dziewczyna emocjami.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez lukiz1 2011-12-09, 21:24

Opisie w skrócie. Dziewczyna jest fajna, coraz bardziej otwarta, co jakiś czas pojawia się uśmiech na twarzy, lecz ostatnio tylko zerkała kontem oka na mnie i odwracała głowy,dodatku wydaje mi się że do donikąd to nie zmierza, a na pewno w kierunku w jakim bym chciał. Wydaje mi się że gdybym ja ciągle nie zaczynał rozmowy to byśmy jechali całą drogę w milczeniu. Ona na pewno nie jest nieśmiałą, wręcz przeciwnie. Ostatnio kilka razy powiedziała sama od siebie gdy poruszyliśmy jakiś temat, że jej facet to ma i takie tam. Powiedziała dwa razy o facecie swoim. Ja to oczywiście zignorowałem i mówiłem dalej na temat, ale prawdopodobieństwo że ma chłopaka rośnie i zastanawiam się czy nie dać sobie spokój. Mimo wielu podobieństw naszych, jakoś coś jest dziwne. Wiem że mało informacji dałem, jak coś to napisze więcej później. Na razie muszę się zastanowić czy dać spokój czy pójść na całość i następnym razem spytać się czy nie wyskoczy gdzieś ze mną, a może na kilka tygodni dać spokój i potem znów się dosiąść. Czekam na wasze propozycje.
lukiz1
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2008-07-26, 17:30
Pomógł/a: 0 razy

Re: Dziewczyna z autobusu i mój powrót do poznawania kobiet

Postprzez Klakier 2011-12-10, 14:02

kolejny krok najlepiej robić, jeśli dostajesz oznaki zainteresowania. ty takich nie dostajesz.

są 2 drogi.
1. ma chłopaka i albo sobie darujesz, albo zaczniesz go odpowiednio podkopywać[pisałem już o tym kiedyś na forum].

2. nie zbudowałeś attraction - też było sporo razy na forum poruszane.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy



  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Gra



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości