Sieeema,
konto założone już jakiś czas, udzielam się mało, ale to forum ze wszystkich o tematyce pick up-u uważam za najciekawsze pod względem odpowiedzi jakie mogę dostać
Wiem, temat wydaje się 'lamerski' i w sumie taki też trochę jest
Otworzyłem tydzień temu dziewczynę w autobusie. W tej tematyce jestem juz dosyć długo i nie uważam, abym popełnił błąd i w rozmowie. Było naprawdę bardzo dobrze
Miałem rację, 3 dni później znowu się spotkaliśmy, z uśmiechem usiadłem obok niej. Akurat tak się stało, że wracałem z pierwszej randki z taką jedną dziewuchą (powiem, że to było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie
Wtedy już chciałem jej numer, ale powiedziała, że nie da. Pomyślałem "nie będę tutaj przy całym autobusie ludzi błagał jej o numer (i tak raczej nie by nie dała - laska mocno stąpa po ziemi) i, że jeszcze będzie miała o to do siebie żal".
Ale w domu jak tak pomyślałem o tym, stwierdziłem, że jest to laska która na mnie strasznie działa i jej chcę
Na moim miejscu spróbowalibyście jeszcze raz do niej napisać np. na nk tym razem?
Wyjdzie na to, że mi zależy.
I teraz mam największy problem.
PUA mówi o tym, by nie pokazywać tego, że nam zależy (moim zdaniem chore to jest). Jak myślicie, jak to będzie wyglądać, jeśli po raz drugi do niej napiszę? Jako mężczyzna powinienem dążyć do tego, bym to ja prowadził całą interakcję.
Czy mam czekać kij wie ile czasu abym ją spotkał w tym cholernym autobusie?
Jak wy to odbieracie, jakbyście postąpili?
Chyba, czasem warto pokazać, że nam zależy?
Sorry, nie miało takie długie wyjść