Justin napisał(a):A miał dobrą postawę,
Zależy co masz na myśli - raczej się nie garbi, ale jest trochę grubasek
Justin napisał(a): uśmiechał się, nawiązał kontakt wzrokowy.
O, to na pewno, on cały czas się uśmiecha, nawet jak nie zda egzaminu.
Justin napisał(a): I co najważniejsze ile lat miały owe dziewczyny...
No wiesz, trudno mi ocenić po wyglądzie - młode dziewczyny, czyli zapewne licealistki lub studentki.
H.G. napisał(a):kilka razy dziewczyny poskarżyły się swoim chłopakom, którzy spuścili mu łomot...
Justin napisał(a):no i?
No i to, że dostał po ryju, a ja nie zamierzam, bo nie jestem masochistą.
Justin napisał(a):Masz problem z poznawaniem nowych osób ot tak na ulicy, zacznij od poznawania ich przez znajomych.
Wiesz, próbowałem pytać zajętej ładnej dziewczyny, czy ma jakieś inne ładne koleżanki, to powiedziała: "Ej sory nie zamierzam bawić się w swatkę"
Justin napisał(a):Ja powiedziałbym trochę inaczej. Cześć, jestem Tomek, nie będę owijał w bawełnę (tudzież zagram w otwarte karty)...mam ochotę Cię poznać...pójdziemy do tej kawiarenki?
Tak też on mówił - nie będę przecież cytował wszystkich jego słów, chodzi mi o ogólny sens, że on właśnie tak zagadywał bezpośrednio, jak Wy zalecacie i laski go wyśmiewały. Zresztą on czytał różne poradniki o uwodzeniu i walił też do lasek teksty w stylu: "Dla Ciebie chciałbym być lepszym człowiekiem" - efekt taki sam - laski wybuchały śmiechem i mówiły "Spadaj leszczu".
[ Dodano: 2009-02-28, 21:53 ]Sniezka napisał(a):twój "kumpel" coś robi w tym kierunku i myśle, że po jakimś razie mu wyjdzie.
Nie zanosi się na to... To wygląda mniej więcej tak, jakby próbował się nauczyć unosić w powietrzu siłą woli.
A co do moich pytań, pamiętam takie przysłowie:
Geniusz to ktoś zadający pytania, które innym wydają się idiotyczne 
Po prostu szukam skuteczniejszej recepty, od tekstów mojego kumpla, bo jego laski wyśmiewają, ale on potem idzie się schlać i zapomina o tym, a ja nie zamierzam w ten sposób
