Widze przed soba jedna z najladniejszych dziewczyn w szkole.
Doslownie "jedna z najladniejszych". Nie chce jej oceniac, bo jak widze ze inni w swoich FR pisza ze wyrywaja zawsze same HB10 to mi sie odechciewa takie cos czytac.
Osobiscie mam zaostrzona ocene co do kobiet, jestem strasznie wybredny. Ale wracajac do tematu ...
Widze ja na korytarzu, znamy sie na czesc ale nigdy nie rozmawialismy dluzej. Dodam ze ma chlopaka. AFC, z tego co mi wiadomo to staral sie o nia od podstawowki i dziewczyna sie chyba zlitowala. ( Tylko wy tego nie probujcie ).
Widze jak w szkole sie umiecha do mnie. Raz, drugi ale ja jedynie puscilem jej oczko i poszedlem w innym kierunku. Widze ze dziewczyna naprawde jest zainteresowana.
W szkole dostaje duzo usmieszkow od swietnych dziewczyn ale tej nie moglem przepuscic. Nastepna przerwa, szukam jej i stalo sie jak z powiedzeniem : szukaj, a znajdziesz . Widze ja i ide w jej kierunku, ona patrzy na zmiany i cos tam notuje.
JA: Czesc Kasiu. Tak na ciebie patrze i musze ci powiedziec ze dzisiaj w tym stroju wygladasz bardzo pociagajaco. ( Rzeczywiscie tego dnia, bym mogl ja zapiac nawet w tym miejscu co stalimy ).
HB: Usmiecha sie i cos tam odpowiedziala, nie pamietam co.
JA : Przyblizam sie do niej, i szepcze jej na uszko. Teraz, sluchaj mnie uwaznie, bo nie powtorze. Mam do ciebie 2 sprawy. Pierwsza to taka, zebys zaslonila dekolt bo nie moge sie skupic.
HB: Jeszcze raz sie usmiechnela, poprawia wlosy (IOI). Moze cos odpowiedziala, ale to malo istotne.
JA: Druga jest taka ze potrzebuje korepetycji z angielskiego. Chce abys mi pomogla jak dobra kolezanka. ( Dobrze sie uczy, dlatego powiedzialem ze akurat z nai chce miec te korepetycje, ale juz cos wyczula)
HB: Ale mam nadzieje ze rzeczywicie chcesz sie pouczyc. W innym razie nie moge.
JA: Kasiu, ale z ciebie zboczuch. No przeciez nie mogl bym cie zabrac na cos innego. Tylko nie przychodz z takim dekoltem, bo wtedy naprawde bedzie ciezko.
Powiedziala ze napisze o ktorej moze przyjsc bo ma jeszcze jakies tam zajecia dla studentow. Odpisalem jej gdzie ma przyjsc, za jakies 30min odpisala zebym lepiej przyszedl do jej domu. Ponownie odpisalem zeby przyszla do mnie bo u mnei nikogo nie ma i jest spokoj.
Jest okolo 20, prawie ze nie zdazylem wziac prysznicu a ona juz dzwoni do domofonu.
Witam ja. Od razu patrze jak sie ubrala. Zmienila koszulke, ale dekolcik zostal, wiec dziewczyna mnei nie posluchala.
Ja: Chcesz cos do picia ? Nie, to swietnie .
HB: A co masz ?
Ja: Tylko napoj, nic innego dzisiaj w moim menu nie mam dla ciebie, ale to sie moze zmieni.
HB: Rozglada sie po mieszkaniu. Mowie zeby siadla kolo stolika. Wspomina cos tam ze ladne mieszkanie. Bylem przekonany ze juz nie trzeba bedzie nic robic, tylko patrzec jak dziewczyna zdejmuje majtki. Jednak mylilem sie bo HB przyszla naprawde mnie pouczyc. Jakies 15minut sie uczymy i co jaki czas zerkam na jej dekolt. I wspominal ze ja ostrzegalem. HB walnela pozniej jakis zart w poddekscie sexu do mnie.
Ja: Odlozylem ksiazki i mowie jej, ze nie chce mi sie uczyc. Ona cos tam, ze moze juz w takim razie isc. Mowie ze chce chwile z nia porozmawiac.
Gadam z nia jakies 10 minut, wczesniej zaczalem eskalowac kino. Na poczatku z oporami ale pomalu do przodu - 2 kroki w przod, jeden do tylu. Teraz klade reke na jej kolano, ona zebym jej nie dotykal, bo ma chlopaka i nie jest zwykla suka, ktora daje na kazdym spotkaniu z fajnym chlopakiem. Siedzielismy blisko siebie i po tym jak to powiedziala odunalem sie calkowicie i dalej rozmawialismy.
Widze ze wysyla coraz wiecej IOI, poglada na moej usta od czasu do czasu. Ja robie takie cos: prawe oko, lewe oko, usta( nie pamietam jak to sie nazywalo). Przyblizam sie do niej znowu. Rozmawiamy na temat jak to jest miec kochanka. Mowie jej ze gdybys byla moja kochanka to bym cie przytulal w taki sposob. Przytulam ja... dobre perfumy, widze ze juz mieknie.
Klade juz normalnie reke, na kolano i siedze juz blisko niej. Jakbysmy byli ze soba. Chwytam ja za rece i zaplatam je na swojej szyjce. Patrzymy sie sobie w oczy, widze ze serce jej szybciej bije. Dalem jej szybkiego buziaka w usta.
Widze ze chce sie juz na mnei rzucic, ale chyba jeszcze blokady zwiazane z chlopakiem. Jest z nim juz chyba z 3 lata.
Mowie jej zeby popatrzyla sie mi gleboko w oczy.
Ja: Chce cie teraz bardzo mocno pocalowac, jestem napalony.
HB: Sie patrzy mi dalej w prosto w oczy.
Ja: Jesli czujesz, ze tez tego chcesz zrob to wlasnie teraz. I zamekam oczy. Czekam jakies 5sekund i czuje jak jej usta sie zblizaja do moich. Zaczela spokojnie i nagle rzucila sie na mnie.
Rozpinam jej koszule, guziczek, po guziczku, caluje jej cialo, jezykiem zataczam kuleczka na szyjce. Mowie ze idziemy do drugiego pokuju bo nie chce mi sie rozcielac lozka. Podnioslem ja i zaplotlem jej ngi u mnie za plecami. W czasie drogi do drugiego pokoju przycisnalem ja do sciany i sie calowalismy. Zaczela mnie rozbierac i wiadomo co bylo dalej.
Po zabawie, mowi mi ze byla w tak jakby w jakim transie, ze mam strasznie jakas inna osobowosc niz wszyscy. Przytulala mnie tak jakbymy sie znali wczesniej i wrocili do siebei po 10 latach;). Spytala sie mnie co czuje.
Powiedzialem ze ja kocham... Zartuje . Odpowiedzialem, ze jest naprawde swietna dziewczyna i ze napisze do niej kiedy nastepne spotkanie.
Jak dojdzie do nastepnego spotkania to prawdopodobnie dopisze cos na ten temat.
Pozdrawiam.
P.S Przepraszam za ewentualne literowki lub male bledy
PS. Naprawdę nie lubię jak ktoś próbuje mnie zrobić w ciula
[ Dodano: 2010-03-13, 11:27 ]
znalazłem, ten FR był zamieszczony Śro 15:39, 18 Lis 2009 na konkurencyjnym forum (nie podaje linka ze względu na regulamin)
jego autorem jest jakiś Dawidex23
A teraz pytanie do Ciebie. Po co to zrobiłeś? Przecież nic Ci to nie da. Jak bedziesz chciał naprawdę poderwać jakąś laskę to też skopiujesz sobie coś z neta?
_________________ "Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy" - Andrzej Klawitter
Rocznik w nicku ten sam... Jeden ma 23, a drugi 93...
Sorry lucas1988, ale nie wierze. Ten koleś ma 16 lat... Zresztą autor tego posta pisze że wydarzylo się to w ten czwartek, wiec tak czy inaczej sciemnia.
Nie będę wypowiadał się więcej na ten temat. Moderatorzy sami podejmą decyzję co z tym zrobić.
_________________ "Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy" - Andrzej Klawitter
Pomógł: 8 razy Informacje: Dołączył: 12 Sie 2009 Posty: 135 Skąd: Rybnik
Profil: Imię: Dominik
Wysłany: 2010-03-13, 12:34
Brawo dla autora ktokolwiek nim jest Po za tym jeśli na prawdę takie rzeczy chłopak wyrabia plagiaty itd. to co z tego może zazdrości mu może chce zyskać nasze uznanie, ale on sobie sam spojrzy w oczy i ZOBACZY chłopca, która nie umie się odezwać do dziewczyny.
_________________ "Pewność siebie nie istnieje. Jest tylko lęk, który można odczuć."
Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-13, 13:24
Fr dobry, szkoda, że już go czytałem. I po co to? Nawet jeśli stworzysz jakąś fikcyjną internetową postać, która będzie miała szacunek innych, nie staniesz się w żadnym stopniu tą osobą. Może lepiej zacząć pracować nad sobą? Żałosne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum