ZROBIŁEM TO!... MÓJ PIERWSZY PODRYW

Ale no nie było tak pięknie, niestety a więc
Podszedłem do niej stała tak po mojej prostej ale ona patrzyła się gdzieś indziej, podszedłem i powiedziałem do niej: "Cześć nie mogłem oprzeć się poznania tak interesującej dziewczyny takiej jak ty, przedwczoraj kupiłem u Ciebie czapkę w której jest mi bardzo ciepło niż w mojej poprzedniej starej ..." nie dodałem kurde "ciekawi mnie równie twoje wnętrze..." a ona na to "oj, przestań" (patrzyła się na mnie z uśmiechem jak do niej to mówiłem) potem przestawiłem się: "tak przy okazji jestem Damian" ona odparła że Marzena, miała tak cichy głos że zapytałem jeszcze raz. potem coś chyba dodałem ale nie pamiętam już coś, nagle ja do niej powiedziałem że "mojemu bratu podoba się również moja czapka, czy masz może jakieś w innych kolorach" ona tak naturalnie odparła że ma, po chwili powiedziałem że "mój brat osobiście przyjdzie, u tak miłej i uroczej sprzedawczyni warto kupować..." ona się ciągle uśmiechała no może coś tam po cichu mówiła nie słyszałem

po chwili się zapytałem "obecnie pracujesz i nie chcę Ci przeszkadzać, może się spotkamy ?..." niestety ona odparła " oj nie mogę..." czy jakoś tak ja odparłem: "jesteś zajęta, masz chłopaka..." ? ona "tak mam..." odparłem że "wiedziałem że masz chłopaka taka śliczna dziewczyna jak ty nie może być sama..." jakoś tak powiedziałem, no i trochę mnie zmuliło powiedziałem, że "przedostatnio jak kupowałem onieśmieliła mnie twoja uroda i nie mogłem cokolwiek powiedzieć..." ona rzekła: "trzeba próbować..."

po czym powiedziałem "miło było Cię poznać.." i poszedłem... ech.
Czuję się trochę zrozpaczony, ale pokonałem: lęk, strach, rozmawiałem z dziewczyną, która mi się podoba, no cóż życie ;/ proszę o ocenę

Co ja źle zrobiłem ?
P.SChmmm... czekając na autobus postanowiłem jeszcze raz spróbować i zagadać do jakieś panny tak zrobiłem to, nawet śledziłem ją trochu gdy szła przed siebie, zaczepiłem ją i powiedziałem cześć... co śdo niej powiedziałem "że nigdy nie widziałem bla bla" ona szybko odparła "ooo mam chłopaka" a ja nom kurdę nie wiedziałem co powiedzieć "kurczę szkoda, aa możesz mi powiedzieć, która jest godzina ?..."

jeszcze mając czas postanowiłem poćwicz i pytałem się z 2 dziewczyny o godzinę

Nie ma to tamto, trzeba ćwiczyć!...