Rinoceronte, wspomniałeś o bardzo ważnej sprawie. Tak jak napisał Skitles, żeby zademonstrować swoją wartość najlepiej po prostu być osobą wartościową i mieć tego świadomość. Dlatego dobrze żebyś rozwijał w sobie jakieś pasje, zainteresowania, uprawiał sporty, czytał, uczył się, rozwijał. Zadaj sobie potem pytanie dlaczego warto Cię poznać? Co masz w sobie takiego co Cię wyróżnia, dlaczego warto z Tobą rozmawiać, przebywać, dlaczego warto być Twoją dziewczyną? Zastanów się co możesz dziewczynie zaproponować, czego nowego nauczyć.
Teraz jeżeli chodzi o konkretne przykłady demonstracji wartości... Przy directowym podejściu na ulicy już samym podejściem demonstrujesz swoją wysoką wartość-pewność siebie. Potem musisz tylko pomyślnie przejść jej głupie pytania/teksty (shittesty) umawiasz się i koniec (tu raczej nie ma co specjalnie się nad sobą rozwodzić, większe znaczenie ma tu zbudowanie więzi i wzbudzenie u dziewczyny poczucia bezpieczeństwa, luźna gadka z humorem).
Co do 1wszego spotkania (randki) w czasie rozmowy normalne jest że mówi się o swoich zainteresowaniach, o sobie i tam możesz się już wykazać, byle tylko nie brzmiało to jak jakieś przechwałki. Demonstrujesz tu swoją wartość tutaj tak jakby przy okazji np. mówiąc "nie grałaś nigdy w squasha? no to musimy się kiedyś koniecznie razem wybrać, ja gram co najmniej raz w tygodniu z kolegą tutaj na hali awf, kupujemy karnet co miesiąca, w domu mam zapasową rakietkę wezmę Ci i pójdziemy na pewno Ci się spodoba...", "ostatni raz enchiladę w meksykańskiej restauracji jadłem już dobre pół roku temu, jak pojechaliśmy na gapę z kolegą do Warszawy...", "Ankę poznałem na kursie tańca", "w sobotę nie mogę bo jadę na mecz do..." itd.
Ostatnio zastanawiałem się nad demonstracją swojej wartości w klubie muzycznym. Skitles napisał Ci niby dobre rady, ale one są takie typowo podręcznikowe, chodzi mi tu o znajomości z bramkarzami, barmanami. To się fajnie pisze, ale gorzej z realizacją. Przybijanie piątek, rozśmieszanie, tańczenie z dziewczynami na parkiecie jest wg mnie dużo bardziej możliwe.
Ogólnie czym większy klub, czym więcej ludzi tym ciężej się wyróżnić, dlatego radzę albo wybierać mniejsze kluby albo... jakoś niesamowicie się ubrać. Z okazji karnawału, mikołaja, dnia policjanta itd. sam strój jest drogi, ale można poszukać czegoś na aukcjach albo w sklepach z używaną odzieżą bądź w sklepach wszystko za 5zł

Wiem że brzmi to dosyć dziwnie ale sama realizacja jest stosunkowo prosta a efekty oszałamiające. Każda lasia chce wyrwać na dysce jedynego na imprezie strażaka, supermana itp. Tego typu akcja została przedstawiona min. w filmie "Czas rozpocząć grę", gdzie główni bohaterowie zakładają sobie afro na głowy żeby wyróżnić się z tłumu.
A jeżeli nie jesteś na tyle śmiały to dobrze włożyć chociaż coś dzięki czemu jakaś lasia będzie mogła do Ciebie zagadać (unikatowy wisiorek, pasek, koszulkę, opaskę na rękę, ja osobiście czasem ubieram też krawat, zauważyłem że lasie uwielbiają mnie potem za niego ciągnąć, jakbym był ich niewolnikiem, same go na siebie zakładają w tańcu). Pzdr