Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Wszystko na temat umawiania się z kobietami.

Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez asder 2011-12-05, 16:33

Na poczatek kilka slow o mnie i calej sytuacji.
Jest to troche dla mnie uwlaczajace, bo nie mam problemow z kobietami, aczkolwiek, wszystkie, a przynajmniej zdecydowana wiekszosc ograniczala sie do alkoholu, glosnej, muzyki, imprezy i.

Jakos monogamia mnie nie interesowala, aczkolwiek zobaczylem jakis czas temu dziewczyna ktora wpadla mi w oko, podszedlem, przedstawilem sie, umowilismy sie. Bylo, calkiem fajnie, jest urocza, bylo naprawde milo i nie chce tego spieprzyc. Oczywiscie, nie jestem typem niezdecydowanego i niepewnego siebie srajtka, dlatego od razu chce pokazac swoje intencje, nie chce przypadkiem utknac na poziomie kolegi.

Wiec, jak juz pisalem, spotkalismy sie poki co tylko raz, bylo bardzo milo, bez jakis zbednych ruchow, jest raczej niesmiala, przynajmniej w stosunku do mnie. Chcialbym, zeby czula sie przy mnie komfortowo, zeby cos z tego wyszlo.Juz w trakcie ostatniego spotkania, napomknela, ze w rekompensacie za brak kawy (bo mielismy wyjsc na kawe i spacer, stanelo na spacerze po parku) wyskoczymy na piwo. Uznalem, ze to chyba dobra oznaka.

Wspominalem tez, ze jest odrobine niesmiala,wiec, chyba nie powinienem sie zbytnio spieszyc, prawda?
asder
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2011-12-05, 16:24
Pomógł/a: 0 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez Klakier 2011-12-05, 16:51

powinieneś się zachowywać tak jak zawsze i być naturalnym.

to, że jest nieśmiała nie znaczy, że masz działać ostrożnie. przestań się o to martwić, bo przez to spieprzysz... rjnsnb.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez Bart00 2011-12-05, 16:59

asder napisał(a):Wspominalem tez, ze jest odrobine niesmiala,wiec, chyba nie powinienem sie zbytnio spieszyc, prawda?

Prawda ;-)

Według mnie, to nałapiesz sporo plusów, nie spiesząc się. I ona to zauważy i doceni a nawet z czasem nagrodzi :-D :-D
Według mnie, tak jak ją opisujesz, ona jest po prostu skromną, spokojną osobą, która chcę znajść właściwego faceta. Bynajmniej liczy na to. ;-)
Avatar użytkownika
Bart00
 
Posty: 305
Dołączył(a): 2011-11-26, 21:19
Pomógł/a: 33 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez asder 2011-12-05, 17:02

Zachowuje sie jak najbardziej naturalnie, nie zgrywam jakiegos swietoszka czy kogo tam jeszcze mozna zgrywac.

Mowisz, ze nie ma co sie bawic w powolne gierki, ok. Sprobuje w takim razie jakos odwazniej to rozegrac.

EDIT
Bo jest spokojna, skromna i przeurocza, dlatego nie chce tego schrzanic.

To w koncu jak, bo sam nie mam jakos pomyslu.
asder
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2011-12-05, 16:24
Pomógł/a: 0 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez Klakier 2011-12-05, 18:20

Według mnie, to nałapiesz sporo plusów, nie spiesząc się. I ona to zauważy i doceni a nawet z czasem nagrodzi

nagrodzi - wspaniałą przyjaźnią.
to nie on ma jej imponować... nie na tym to polega.

normalnie eskaluj i nie bój się ryzykować. reaguj nie na to co mówi, ale jak odpowiada na twoje sygnały, czy kinetyzację. każdą kobietę da się tak zauroczyć, żeby dojść do seksu na pierwszym spotkaniu. oczywiście czasem są na to mniejsze, a czasem większe szanse.
chodzi o to, żebyś nie stał w miejscu, tylko cały czas badał grunt i parł naprzód.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez asder 2011-12-05, 18:45

Taaak, przyjazn, tam raczej bym nie chcial wyladowac. Chce raczej czegos wiecej.

No nic, w takim razie wychodzi na to, ze chyba sie mylilem, nie powinienem rozgrywac tego powoli.

Zaryzykuje, co mi tam.

A wlasnie, wyjscie na piwo, powiedzmy do jakiejs knajpy, to dobre wyjscie, czy moze jednak sprobowac zmienic plany na cos innego ?( :
asder
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2011-12-05, 16:24
Pomógł/a: 0 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez Tygryseks 2011-12-06, 11:46

pójdź z nią do lokalu gdzie jest klimatycznie, tzn. przyciemnione światła, mało ludzi, żebyście mogli czuć się swobodnie i koniecznie kanapy, a już to czy weźmiecie kawę, piwo czy sok pomidorowy to nie ma żadnego znaczenia
Tygryseks
 
Posty: 193
Wiek: 24
Dołączył(a): 2011-01-29, 15:09
Lokalizacja: Wrocław
Pomógł/a: 17 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez Pablo Escobar 2012-01-11, 17:59

Żeby ośmielić nieśmiałe panny najlepiej trochę się przy nich powygłupiać i pośmiać nawet z siebie wprowadzając swobodną atmosferę.W krytycznych przypadkach można opowiedzieć o jakiejś swojej gafie żeby wiedziała że jak popełni ją przy tobie to nic wielkiego i razem będziecie się śmiać. Nie można jednak z tym przegiąć i robić to subtelnie np. neutralizując to małym negiem.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym.
Avatar użytkownika
Pablo Escobar
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2012-01-09, 16:03
Lokalizacja: Poznań
Pomógł/a: 10 razy

Re: Jak zrobic, zeby nie spieprzyc

Postprzez asder 2012-01-15, 06:38

Dobra, nic z tego nie wyszlo, jakos mnie to nie boli, ale mimo to chcialbym wiedziec co poszlo nie tak.

Poczatek, swietny, patrzyla sie, spogladala, usmiechala sie, spotkalismy sie, bomba, kilka esow bla bla ble ble cieszyla sie. Pozniej przerwa, 2 tygodnie, bo nie miala czasu, urodziny siostry w weekend, obowiazki, spotkalismy sie po wykladach znowu, dziwne, bo umowila sie zaraz z kolezanka, dla mnie miala jedynie godzine - tego samego dnia, nie spogladala juz, a mimo to gdy do niej podszedlem burak, cala czerwona, poddenerwowana, ale usmiechnieta od ucha do ucha. Nastepnego dnia ja odprowadzilem, nie chcialem jej nigdzie ciagac, mielismy ciezki dzien oboje, mielismy sie pozniej spotkac po swietach, przed sylwkiem.
Gdy ja odprowadzalem, to bylo niesamowite co zrobila, chcialem sie z nia pozegnac, dac zwyklego buziaka w policzek, po kolezensku, dla mnie to cos normalnego, tak sie witam/zegnam z kolezankami, a ona, uciekla, stwierdzila, ze sie wyrwalem i uciekla. Cisza, kilka esow jedynie zamienilismy do swiat, ze spotkania w tej przerwie nic nie wyszlo, bo w sumie, rozumiem, kupa nauki, zaliczenia na uczelnie takie tam. Od sylwka, od 31 grudnia do wczoraj, do 14 stycznia, ani jednego esa nie zamienilismy, nie pisala, nie odzywala sie, nic, kompletnie zero. Wczoraj sie troszke z nia podraznilem na wykladach, cos bylo nie tak, w domu w koncu napisalem o co chodzi i ona nagle mi wyskakuje z tekstem, ze widzi mnie jako kolege nie zgodzi sie juz na zadne spotkanie w postaci randki; wolala by miec mnie za kumpla, ze nie chce nikogo teraz swoim zachowaniem urazic, bo juz kilku chlopakow sie w okol niej kreci i ze mnie woli jaki kumpla.

Powiedzialem, ok, nic sie nie stalo, jestesmy dorosli, nie wyszlo trudno, czesc. Nie specjalnie mnie to boli, ale mimo wszystko, nie wiem co moglo pojsc nie tak i skad taka zmiana zdania.
asder
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2011-12-05, 16:24
Pomógł/a: 0 razy



  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Randkowanie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości