Na poczatek kilka slow o mnie i calej sytuacji.
Jest to troche dla mnie uwlaczajace, bo nie mam problemow z kobietami, aczkolwiek, wszystkie, a przynajmniej zdecydowana wiekszosc ograniczala sie do alkoholu, glosnej, muzyki, imprezy i.
Jakos monogamia mnie nie interesowala, aczkolwiek zobaczylem jakis czas temu dziewczyna ktora wpadla mi w oko, podszedlem, przedstawilem sie, umowilismy sie. Bylo, calkiem fajnie, jest urocza, bylo naprawde milo i nie chce tego spieprzyc. Oczywiscie, nie jestem typem niezdecydowanego i niepewnego siebie srajtka, dlatego od razu chce pokazac swoje intencje, nie chce przypadkiem utknac na poziomie kolegi.
Wiec, jak juz pisalem, spotkalismy sie poki co tylko raz, bylo bardzo milo, bez jakis zbednych ruchow, jest raczej niesmiala, przynajmniej w stosunku do mnie. Chcialbym, zeby czula sie przy mnie komfortowo, zeby cos z tego wyszlo.Juz w trakcie ostatniego spotkania, napomknela, ze w rekompensacie za brak kawy (bo mielismy wyjsc na kawe i spacer, stanelo na spacerze po parku) wyskoczymy na piwo. Uznalem, ze to chyba dobra oznaka.
Wspominalem tez, ze jest odrobine niesmiala,wiec, chyba nie powinienem sie zbytnio spieszyc, prawda?