kolezanka z pracy

Czyli Flirt – jak sprawić, aby dziewczyna poleciała na Ciebie w ciągu kilku minut. O czym rozmawiać z dziewczyną? Jak ją zainteresować sobą? Jak jej zaimponować? Jak używać mowy ciała? Humor, tematy rozmowy i sztuczki, które sprawią, że będziesz najbardziej interesującym z mężczyzn.

kolezanka z pracy

Postprzez klimek_muranka 2011-08-17, 21:20

Kilka tygodni temu poczytalem nieco o sztuce podrywu i zakupilem feromony (dobre, drogie, markowe + kilka rodzajow), zniechecony uczciwoscia wobec kobiet. No i zaczelo sie dziac :). Zdecydowanie wzrosla moja pewnosc siebie i pewna kolezanka z pracy (zreszta nie tylko ona, ale tylko ona mnie interesuje) wykazuje bardzo duze zainteresowanie mna (ma niestety chlopaka). W moim towarzystwie jest nieco nerwowa, czesto opowiada rozne rzeczy o sobie (niestety rowniez o chlopaku, ale z tego co uslyszalem to jest mocno zdominowana i brakuje jej czasu i mozliwosci rozwijania swoich zainteresowan; np. gdy uzywa neta jej chlopak ciagle patrzy jej przez ramie, przez co nie uzywa go w domu wcale. Z neta musi kozystac w pracy). Porady z podrywania zastosowalem tylko 1 dzien (mialem plan zeby sobie na niej pocwiczyc, ale zaczalem miec szybko wyrzuty sumienia), a tu taki efekt. Ostatnio w busie z pracy pokazywala mi wlasne znamiona, nawet odslaniala dekolt ;) - a ja glupi odwracalem wzrok. Ogolnie nawet przed tym rozkwitem zainteresowania, pokazywala jakie ma zimne dlonie albo lokcie, co mnie zdziwilo, gdyz dotyk jest zazwyczaj kontaktem nieco bardziej intymnym, niz byly wtedy stosunki miedzy nami. I gdy byla swiadkiem, jak porobowalem sie umowic z kolezanka z pracy na rower, tak zareagowala na sytuacje, ze poszlismy razem spacerem po raz pierwszy do swoich domow (zrobila tak, zeby kolezanka nie miala mi jak odpowiedziec na moja propozycje) we dwoje. Do tego strasznie sie zezloscila po tej mojej propozycji (zanim kolezance zaproponowalem spotkanie, rozmawialem z nia 5 min smiejac sie, wiec miala czas zeby poczuc sie zazdrosna). Po raz pierwszy widzialem ja wsciekla niemal ;D - uspokoilem ja poglaskalem po ramieniu i rozsmieszylem. Teraz pytanie - co powienienem dalej robic? Znajac mnie zaraz zamienie siebie w meska przyjaciolke, a tego wolalbym uniknac. Dodam, ze dziewczyna jest niesmiala i troche zakompleksiona, ale ma ewidentnie bardzo dobre serce. Do tego do poprzedniego tygodnia ciagle mnie czyms obdarowywala - nawet dostalem obiad bo "jej zostalo" ;). Oczywiscie ciagle ze soba nieco pogrywamy emocjonalnie. Np. ona wsiadzie do innego busa zamiast jechac rano ze mna, ja celowo nie wyjde na przerwe, albo jak ona rozmawia przez telefon to uciekne z przerwy tak ze mnie musi potem szukac ;). W tym tygodnoiu z prezentami bylo gorzej.. Obawiam sie ciage o ta meska przyjaciolke. Jak powinienem postepowac? Moze zaproponowac jej przedluzenie spaceru, bo to chyba jedyna opcja w takiej sytuacji w jakiej ona sie znajduje. Dodam, ze dzis umowilem sie z ta druga kolezanka na rower. (bo jej nie bylo w pracy) Jak to wykozystac zazdrosc, zeby nie narobic szkod? Dodam ze mam male doswiadczenie w randkowaniu, za to czuje sie swobodnie w ich towazystwie, gdyz jak mozna wywnioskowac z tekstu, mialem w zyciu zbyt wiele przyjaciolek.

PS. Dziewczyna jest Slowaczka, wiec dochodza czasem problemy komunikacyjne, ale zawsze sie je uda sympatycznie rozwiazac.
klimek_muranka
 

Re: kolezanka z pracy

Postprzez St.Anger 2011-08-18, 03:35

Czy ja wiem czy jest taka nieśmiała. Pokazywała ci dekolt, a to Ty odwróciłeś wzrok.

Na sam pierw powinieneś się zastanowić czy warto rozbijać jej ten związek, tak aby potem nie narobić szkód w głowie tejże kobiecie. Musisz mieć pewność, że gdy zniszczysz tamto "szczęście" musi je znaleźć u Ciebie. Faceta srał pies, zresztą podejście do tej sytuacji zależy od twojej głowy i moralności.

Na sam pierw musisz zrozumieć (przyzwyczaisz sie potem), że dotyk to nic złego, a wręcz jest dobrym narzędziem do polepszania relacji. Oczywiście nie masz jej gwałcić - wiesz o co mi chodzi. Może jednak nie wiesz... Nie bój się jej dotknąć za ramię, złapać jej rękę(szczególnie jak mówi, że ma zimne) - nie bój się dotykać.

Próbuje rozkminić twoją wycieczkę rowerowa. Ona wam przerwała rozmowę zabierając Cie na spacer czy efektem zaproszenia na wycieczkę rowerową był spacer ? Widzisz, nie możesz też przesadzać z jej "widzimisię". To dobry znak, że chciała Cię odciągnąć, ale to źle, że w pewien sposób grasz nieuczciwie z tą, którą chciałeś zaprosić (bo uciekasz z inną, unikając tamtej) i pokazujesz tej, nazwijmy ją wybranej, że rzucisz wszystkim byle by z nią pohasać. Tu już nie chodzi nawet o zgrywanie maczo, a raczej o to, że szkodzisz sobie.

Recepta na nie wpadnięcie w szufladę przyjaciela jest prosta i powinna Ci być znana. Idź do przodu. Pomyśl czego nie robisz albo co robisz, że wpadasz w ramę przyjaciela ? Podpowiem Ci. Unikasz dotyku, spowiadacie się z problemów(jestem zdania, że facet powinien sobie sam poradzić, a już na pewno nie męczyć swoimi problemami kobiety), jesteś lekarstwem na jej problemy z innymi chłopakami, ograniczacie się do wirtualności....Idź w kierunku zdobywania. masz tu w artykułach przedstawiony obraz jak powinno się działać, reszta należy do Ciebie. Nie bój się jej pocałować, nie bój się zaprosić.

Nie przesadzaj, ale i nie skąp. Sam dobrze wiesz jak działać tylko to sobie przypomnij i pamiętaj, że śmiech to zdrowie :).
Jeden mach poza kolejką !
(co najmniej)Jeden mach Życia Więcej !
Avatar użytkownika
St.Anger
 
Posty: 350
Wiek: 18
Dołączył(a): 2009-07-19, 23:17
Lokalizacja: Bractwo IOI
Pomógł/a: 6 razy

Re: kolezanka z pracy

Postprzez lucas1988 2011-08-18, 12:32

Znajdź inny obiekt Twoich westchnień, najlepiej poza miejscem pracy. Prędzej czy później może to się obrócić przeciwko Tobie i co głupio mieć w pracy taką atmosferę? Sam się przekonasz jak do tego dojdzie. Dziewczyna ma chłopaka i nie wiadomo co jej w głowie siedzi, być może szuka kogoś do zatopienia bólów po obecnym partnerze. Chcesz mieć taką toksyczną relację, albo jeszcze gorzej w pracy?
Avatar użytkownika
lucas1988

-#mod
 
Posty: 455
Dołączył(a): 2008-12-31, 13:57
Pomógł/a: 15 razy

Re: kolezanka z pracy

Postprzez klimek_muranka 2011-08-19, 19:22

juz w pracy i tak nie jest za ciekawe z niektorymi kolezankami i w ogole mnie to nie rusza. Rusza mnie za to ta 1 kolezanka i ogolnie boje sie ze juz pomalu "plyne" jesli chodzi o moje emocje. Tez juz chyba najwazniejszy moment przespalem, gdyz w tym tygodniu bylo duzo gorzej jesli chodzi o jej ekpresyjnosc czy nawet glupie "prezenty" dla mnie. (albo sama mnie rozgrywa) A co do tamtej wycieczki, to ja sie zapytalem kolezanki numer 2, ale ona w zasadzie nie odpowiedziala, tylko gadala ze mna i sie smiala, a gdy zatrzymalismy sie przy sklepie kolezanka numer 1 wyciagnela mnie na ten spacer (i jednoczesnie byla zazdrosna i wsciekla). Jak dla mnie ta kobieta to niemal ideal, (ma dobre serce, jest madra i ladna) gdyby nie to ze jest zajeta.. A teraz juz nie bedzie okazji na spacery po pracy, gdyz ona zostala nowym kierowca, czyli wszystko sie komplikuje. Chcialbym miec wasze doswiadczenie i skilla - wtedy juz pewnie dawno by byla moja :). Co do mojej moralnosci, to po prostu staram sie byc dobrym czlowiekiem - dla kazdego chce dobrze i dla kazdego staram sie troche tego dobra dac; dziele sie ze znajomymi wszystkim co mam - od jedzenia po komputery. (przez co jak latwo sie domyslic zycie ciagle kopie mnie po dupie ;) Jesli by mi na powaznie na tej pannie nie zalezalo, to bym nie napisal nawet 1 literki w tym poscie. Brakuje mi jedynie umiejetnosci.
BTW jak moge sprobowac pocalowac kobiete ktora ma faceta? Dla mnie to jakos niewyobrazalne..

Teraz mam 2 wyjscia - albo kontynuowac te podchody i sie zakochac (bo naprawde niewiele mi juz brakuje), albo sie odsunac.

PS. A z kolezanka nr 2 i tak sie umowilem na rower. Nic zobowiazujacego (celowo wybrane przeze mnie). Gdy to powiedzialem nr 1 to posmutniala i widac bylo grymas zlosci na jej twarzy, ale sam (jak idiota, ale dobry czlowiek) szybko ja z tego stanu wyprowadzilem.
klimek_muranka
 

Re: kolezanka z pracy

Postprzez St.Anger 2011-08-19, 20:52

Wydaję mi się, że fakt iż będziecie się w pracy mniej widywać czy też nie będzie okazji na "wygodny" spacer, wyjdzie Ci na lepsze. Użyłem słowa 'wygodny' bo było to schematem i coś w rodzaju usprawiedliwienia "To tylko spacer po pracy".
Teraz masz okazję sam Ją na coś zaprosić(Jak nie mieszkają razem to dużo lepiej).

Musisz zmienić sposób patrzenia na nią. Musisz się pozbyć presji jej aktualnego facia. Najbardziej bym się bał opcji dostania po ryju, ale jak facet jest ... ee.. powiedzmy, jak facet ma podejście, że to nie twoja, a laski wina to w porządku.Chyba, że ten facet to twój znajomy - wtedy to świństwo z twojej strony.
W każdym razie kobietę tą możesz pocałować w takim sam sposób jak kobietę, która nie jest w związku.
Jeśli będzie miała jakiekolwiek pretensji to nie panikuj. Obróć to w żart albo po prostu powiedz, że to był odruch bezwarunkowy :-D Tylko pamiętaj słowa powinny iść z mową ciała. Może coś w rodzaju uśmiechniętej bezradności ... Samo to z ciebie wyjdzie.Czas na to, żeby to wszystko ruszyć. Nie ma sensu nadal pogrywać w te gierki - przecież nie tego chcesz.

Istnieje szansa, że się wystraszy i już nie będzie tak powiedzmy "kolorowo" jak dotychczas. Jednak widać po twoich postach wyraźne znaki zainteresowania twoją osobą z jej strony więc powinno być dobrze.

Zobacz sobie film Jestem na tak/Yes man i napój się tą spontanicznością. Nie bój się, że to spierdolisz bo jeśli nie spróbujesz to będziesz się nadal mijał.

Aha ! Nie wkładaj jej języka !Zwykły cmok w usta. Po jej reakcji rozpoznasz czy możesz to powtórzyć/pogłębić czy nie.
Możesz też Ja przyzwyczajać. Na jednym spotkaniu na "cześć" w czoło, na drugim w policzek, a na trzecim w usta. Tylko po co się pierdolić jak można od razu w usta 8-). Zresztą to nie jest tak, że Ją dopiero poznajesz więc nie ma sensu się spowalniać. W sumie to ta opcja jest tylko dobra na spotkania gdzie się dopiero poznajecie. Na pierwszym nie całujesz ..na drugim w ...itd. Dajesz jej znak, że relacje się dobrze pchają, ale jeszcze ją musisz poznać zanim dojdzie do pocałunku. Nie lubię schematów, nie polecam Ci tego - rób jak uważasz bo chodzi o to, żeby iść według siebie. Szczerze to tylko raz poszedłem z zamiarem sprawdzenia tego i pominąłem "czoło". Czyli nic>policzek>usta.
Zresztą to takie pierdolenie kota w bambus. To na co sobie możesz pozwolić - powinieneś wyczuć, a nie ograniczać się do schematu bo nie ma reguły.

Uda Ci się. Vitalności życzę.
Jeden mach poza kolejką !
(co najmniej)Jeden mach Życia Więcej !
Avatar użytkownika
St.Anger
 
Posty: 350
Wiek: 18
Dołączył(a): 2009-07-19, 23:17
Lokalizacja: Bractwo IOI
Pomógł/a: 6 razy

Re: kolezanka z pracy

Postprzez St.Anger 2011-08-19, 21:09

Nie mogę już edytować, a chciałem dodać iż jestem też zdania, że jak nigdy nie dajesz buziaka na powitanie w policzek to jest to w zasadzie obojętne czy pocałujesz w policzek czy usta. Nie opieraj się nad żadnym schematem tylko postaw na instynkt !
Jeden mach poza kolejką !
(co najmniej)Jeden mach Życia Więcej !
Avatar użytkownika
St.Anger
 
Posty: 350
Wiek: 18
Dołączył(a): 2009-07-19, 23:17
Lokalizacja: Bractwo IOI
Pomógł/a: 6 razy

Re: kolezanka z pracy

Postprzez klimek_muranka 2011-08-19, 23:21

niestety mieszkaja razem. I poza nim ona w ogole nie ma zycia. Gotuje mu, pewnie jakis seks i spac. Pracuje w agencji pracy tymczasowej. W ciagu 3 miechow poznalem pewnie z 20 dziewczyn z ktorymi mialem jakas sensowna znajomosc, a ona w tym samym czasie nic.. Ja to odbieram troche jako niewolnictwo, mimo ze ona to wszystko tlumaczy sobie. Nie ma czasu na swoje zainteresowania, a net przeglada w pracy bo jej chlopak jest jakism egoista. To nie jest zycie. A w morde sie dostac nie boje, mimo ze jej facet ma 2 metry. To najmniejszy z problemow, bo morda nie szklanka. Ok - to zaproponuje jej jakis spacer po pracy zobaczymy co powie :). I nie zraze sie 1 odmowa, dam jej druga szanse :). BTW w pracy sama szuka wymowek, zeby sobie porozmawiac bardziej prywatnie. Wychodzimy na dluzszej przerwie na stacje po jakies batoniki do sklepu (a dokladnie ja). Ostatnio sama pyta mnie: Idziesz do sklepu? to znaczy ja nic nie potrzebuje, ale jesli ty tak to mozemy isc :). Z drugiej strony zbyt duzo jak dla mnie opowiada o sobie i chlopaku, ale poza nim nie ma zadnego zycia, to o czym ma opowiadac..
Dzieki chlopaki za reakcje i pomocne odpowiedzi. Na pewno skozystam z rad, a jak wyjdzie to czas pokaze. Musze budowac tez inne relacje z ludzmi z pracy zebym nie byl za bardzo needy (dzis byl bardzo dobry dzien dla mnie, jesli o to chodzi). Jak ktos chce dorzucic swoje 5 groszy to narzekac nie bede. Pozdrawiam.

PS. Czy powinienem jej czesciej niz przecietnie prawic komplementy? Ona ma troche kompleksow, na przerwach zawsze siedzi na 1 miejscu, boi sie zaryzykowac i jest zdania ze ludzie z nia nie gadaja bo "jest nudna". Wydaje mi sie ze w tym tygodniu przestala sie tak starac, moze juz mysli ze mnie ma w garsci :). Moze trzeba jej pokazac, ze tak sie bawic nie bedziemy? Eh brakuje mi w tym doswiadczenia, gdyz do tej pory zawsze polegalem na bezwzglednej szczerosci. (i dlatego zawsze krecily sie wokol mnie takie laski, na ktorych mi nie zalezalo)

PS2. Ona jednoczesnie mowila o planowamym urlopie z chlopakiem za 2 miesiace, co nie wrozy dobrze.. ciezko odgadnac co siedzi w kobiecej glowie. Wiem na pewno, ze z tym chlopakiem bedzie sie dusic, bo nie zostawia jej nic prywatnej przestrzeni. (jest z nim minimum rok z tego co wiem, nie pytalem o szczegoly) Tylko czy ona to wie?
klimek_muranka
 

Re: kolezanka z pracy

Postprzez klimek_muranka 2011-08-19, 23:28

i pomyslec ze sobie chcialem tylko na niej pocwiczyc podrywanie (1 dzien) i po tym sie tak napalila (moze tez dzieki feromonom), ze mi sie jej szkoda zrobilo (jako ze ja nic nie czulem wtedy absolutnie). Jesli z tego nic nie bedzie (czego niestety sie obawiam), nastepnym razem nie pozwole wyrzutom sumienia sobie przeszkadzac. Do tego odnosze wrazenie, ze sama zaczela feromonow uzywac od tego wtorku (co poprawia jej humor i samoocene, a mnie bardziej od niej uzaleznia ;) do tego powiedziala ze jej znajomy ze slowacji jakies jedzenie przywiozl w poniedzialek.. moze nie tylko jedzenie) - po pewnych wydarzeniach jestem nadwrazliwy na fero i czesto jestem w stanie je "wykryc". Eh no nic. Zobaczymy w poniedzialek.
klimek_muranka
 

Re: kolezanka z pracy

Postprzez St.Anger 2011-08-20, 02:42

Im więcej będziecie rozmawiać o jej chłopaku tym gorzej.

Ad PS 1 :P
Każdy lubi poczuć się ważny i lubi komplementy. Cała tajemnica polega na tym, że jak już chcesz skomplementować to wykwintnie. Można komuś lizać odbyt rzucając proste komplementy, które będą jednymi z wielu albo zwykłymi standardowymi komplementami. Nie o to chodzi. Dla przykładu, jedna dziewczyna powiedziała mi niedawno, że 'ta' piosenka kojarzy jej się ze mną, "też jest taka energiczna i pełna witalności" - dodała. Trafiła w 10. Ubóstwiam ten zespół, a ta piosenka jest jedna z moich ulubionych, a to porównanie było wisienka na torcie. To był pierwszy komplement tego typu jaki usłyszałem i nieźle mnie naładował.

PS 2
2 miesiące :shock: Może im to udaremnisz ; ] W każdym razie to kupa czasu i nie wiadomo jak to odmieni ich relacje, dlatego, tego nie rozwinę.


Odnośnie tych feromonów, to radził bym nie opierać pewności siebie na rzeczach materialnych. Oczywiście one w pewien sposób mają wpływ na to jak się czujemy, ale powinieneś raczej się skupić na pewności siebie wydobywającej się z wewnątrz niż z ciuchów, feromonów... To, że masz tam jakiś zapach na sobie nie powinno decydować o tym czy podejdziesz do dziewczyny, zapytasz o coś pracownika sklepu i tym podobnych sytuacjach. Musisz sobie zdać sprawę z własnej wartości.
Uważam, że te feromony to ściema. Jedyne co działa to to, że ty uważasz iż założyłeś magiczne buciki, w które pomogą Ci celnie strzelać, a to przekłada się na większą pewność siebie co z kolei przekłada się na większe powodzenia u kobiet. Nie ma bucików, nie ma celności, nie ma pewności, strzelę jak będę w bucikach.
Pewność siebie z wnętrza <zrobione>
Pewność siebie z rzeczy materialnych <niezrobione>
Jedno masz zawsze i co najwyżej delikatnie się waha w zależności od nastroju, drugie masz ulotne.
Jeden mach poza kolejką !
(co najmniej)Jeden mach Życia Więcej !
Avatar użytkownika
St.Anger
 
Posty: 350
Wiek: 18
Dołączył(a): 2009-07-19, 23:17
Lokalizacja: Bractwo IOI
Pomógł/a: 6 razy

Re: kolezanka z pracy

Postprzez klimek_muranka 2011-08-20, 08:36

ja wiem ze feromony dzialaja na 100%. Zanim zaczalem ich uzywac sam zostalem nimi zmanipulowany 2x. (wyrobila mi sie tez nadwrazliwosc na feromony, przez co jestem w stanie "wykryc" kiedy ktos je ma na sobie) Tez natychmiast po zalozeniu feromonow na siebie zmienia sie stan psychiczny - czlowiek staje sie pewniejszy siebie, duzo bardziej skory do zabaw i pozytywnego ryzyka (z czasem ten efekt zmniejsza sie na skutek tolerancji, o ile nie robi sie przerw). A na plec przeciwna dziala oszolamiajaco. Nawet moja kuzynka sie podniecila mocno w moim towazystwie i nie chciala z domu wypuscic, mimo ze nigdy tak sie nie zachowywala. To samo faceci - tu gdzie mieszkam mialem trudna sytuacje z dominujacym samcem, ktory meczyl psychicznie innych. Odpowiednio dobierajac feromony zapanowalem nad tym bez problemow i nareszcie jest tu spokoj. Nie jestem slepy i widze jak to dziala na kobiety w dniach plodnych. Bidulki nie wiedza co zrobic z rekami, gdy mam na sobie feromon na podniecenie seksualne i tylko oddychaja gleboko co jakis czas zeby zlapac jakas rownowage. Wiem ze to tylko maly dodatek (10-20%), a najwazniejsza jest osobowosc, to co robie i jak sie zachowuje, ale skutecznosc feromonow jest dla mnie potiwerdzona w 100%. Zaprzeczac dzialaniu feromonow to jakby zaprzeczac ze ziemia kreci sie w okol wlasnej osi. Nawet nie macie pojecia jakie podniecenie sekusalne moga one wywolac. Gdy pewna kobieta je miala na sobie, gdy spalismy w 1 pokoju (chciala mnie uwiesc ;) to przyjemnosc jaka odczuwalem byla porownywalna do orgazmu, tylko prze samo lezenie obroceni twarzami do siebie. (i wzajemnie - slyszalem jej westchniecia i oddech zsynchronizowany z moim). Fero dzialaja, ale za nikogo nie wykonaja one pracy. Nikt nam sie na szyje nie rzuci, co najwyzej bedzie sie lepiej czul w naszym towazystwie + nabierze do nas wiekszego szacunku. Dlatego moja kolezanka jest nadal tylko kolezanka.
klimek_muranka
 

Re: kolezanka z pracy

Postprzez dernier 2011-08-20, 13:16

Hehehe, dziwię się administracji, że jeszcze nie zareagowała na tę kryptoreklamę.
Ja nie będę pytał na priv. , gdzie można nabyć te feromony.
Pozdrawiam angażujących się w temat :mrgreen: .
Avatar użytkownika
dernier
 
Posty: 152
Dołączył(a): 2009-08-10, 09:50
Pomógł/a: 15 razy



Powrót do Gra



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości