Kto odczuwa większośc przyjemnośc w podrywie podrywający czy podrywany? Czy jest możliwe że oboje taką samą? Czy jest możliwe ze osoby które są skupione za bardzo na sobie nie potrafią dawać tej przyjemności innym tylko sami oczekują jej od innych?
Moje doświadczenie pokazuje że praktycznie zawsze pociągała mnie osoba która była dla mnie niedostępna i to właśnie z nią chciałem spędzać czas i to właśnie od niej chciałem dostawać tą przyjemność bycia z nią, natomiast osoba która chciała być ze mną, "polowała" na mnie i mój wolny czas zawsze jak by pociągała mnie troche, a właściwie to o wiele mniej, czasem wcale.
Mówi się że jedna osoba zawsze kocha mniej i właśnie jak to z tym jest na prawdę. Socjo genetyka próbuje udowodnić że to ZAWSZE kobieta wybiera faceta a nigdy na odwrót. Oczywiscie że są wyjątki jak "zawdodowi" uwodziciele ale pewnie i Oni też się czasem zakochują i na pewno też mają "beznadziejne przypadki" .
A jak Wy mylicie jak to z tą przyjemnościa/chęcia zdobycia tego jedynego "mrocznego przedmiotu pożądania** " jest?
Pozdrawiam,
tom
**film L.Bunuela