Witam was panowie! Dawno się nie odzywałem ale regularnie zaglądam na forum. Myślę, że już w jakimś stopniu opanowałem "sztukę uwodzenia" W ostatnich dniach pojawił się problem związany z moją daleką... "kuzynka" czy jak to nazwać... z tego co mi wiadomo dziewczyna jest HB 9/10. Wymieniłem z nią dosłownie kilka smsów z których wnioskuje, że jest bardzo miła, inteligentna i uprzejma. Sprawa wygląda tak ze to nasza "ciocia" chciała nas razem poznać mimo że uważa że jesteśmy zbyt bliską rodziną by coś było... czytałem o tym i nasze pokrewieństwo już nie przeszkadza w np. zawarciu małżeństwa na co ja nie bardzo zwracam uwagę jednak chcę żyć w zgodzie z kościołem i mieć argumenty w razie czego. Mam zamiar umówić się z nią na imprezę i wiem, że ona jest na to chętna:) ani ja jej nie widziałem, ani ona mnie. Randka w ciemno? jesli tak to można nazwać. Widziałem jej zdjęcia...faktycznie HB 9/10 jak sie patrzy! Jest modelką. Zastanawiam się jak rozegrać tę sytuacje? Zachowywać sie normalnie? Eskalować? Troszkę nie mam pomysłu... jesli bede zachowywał sie jak kolega to zostanę tylko kuzynem. Dlatego proszę o wasze rady
Pozdrawiam
Sprawa wygląda tak ze to nasza "ciocia" chciała nas razem poznać mimo że uważa że jesteśmy zbyt bliską rodziną by coś było... czytałem o tym i nasze pokrewieństwo już nie przeszkadza w np. zawarciu małżeństwa na co ja nie bardzo zwracam uwagę jednak chcę żyć w zgodzie z kościołem i mieć argumenty w razie czego.
"tego kwiatu jest pół światu" jak to mówią... nooo ale Twój wybór. Nie zastanawiaj się od razu nad małżeństwem bo nawet jej nie znasz!!
Ile masz lat? A ile ona?
homer napisał/a:
Zastanawiam się jak rozegrać tę sytuacje? Zachowywać sie normalnie?
Tak zachowuj się normalnie... nie próbuj udawać kogoś kim nie jesteś, zainteresuj ją rozmową, zaskocz ją czymś, pokaż że nie jesteś zwykłym przeciętnym kolesiem... który zobacz "ładną buzie" odrazu świata poza nią nie widzi. Jeśli jest tak piękna... spróbu troche negować jej wygląd. Przede wszystkim bądź sobą, bądz pewny siebie.. nie arogancki
homer napisał/a:
Myślę, że już w jakimś stopniu opanowałem "sztukę uwodzenia"
Jesli tak piszesz tzn że w żadnym stopniu nie opanowałeś tej sztuki... tego się nie da opanować... To jest styl życia
_________________ Życie jest jak jedna wielka impreza...
Nie pozwól, abyś był na niej kelnerem !
Przez śmiercią masz przed oczami film z całego życia...
Mój będzie tak długi, że nigdy nie umrę Mmefistoteles
Pomógł: 21 razy Informacje: Wiek: 24 Dołączył: 26 Maj 2009 Posty: 159
Profil:
Wysłany: 2010-07-20, 18:47
Daj jej szanse i miej na to wyjebane bo im bardziej sie starasz/planujesz tym mniej wychodzi. Bądz sobą, zabaw sie, spontan Man, tak czy siak przejdziesz sie na dżampreze na której roi sie od ewentualnych kobiet.
homer napisał/a:
.. jesli bede zachowywał sie jak kolega to zostanę tylko kuzynem.
zabawny jesteś, a wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia ? wiadomo na pewne zachowania musisz reagować inaczej i nie dać sie zaszufladkować, chociaż i z każdego dołka można wyjść. Odrób prace domową, materiały znajdziesz na tej stronie
Poproś ją żeby zaprosiła też swoje koleżanki se se se se a spiętą atmosfere najłatwiej rozmiękczyć %%%% no chyba ze nie preferujesz więc powinieneś to nadrobić dobrym humorem.
dzieki za odpowiedź. %%% naturalnie że będzie inaczej sobie imprezy nie wyobrażam postaram się żeby po prostu było miło:) impreza ma swój specyficzny klimat coś w stylu wesela taki... dancing bardzo to lubię mimo wszystko będę sobą...:) z tym małżeństwem nie chodziło mi o małżeństwo bo naprawdę mi sie nie pali i całkiem nie o to chodziło... chodziło tylko o problem z kościołem bo jesli kościół nie ma nic przeciwko związkom w takim stopniu pokrewieństwa jak my sie znajdujemy to mnie nic nie krepuje... mam nadzieję że rozumiecie...
Pozdrawiam
z tym małżeństwem nie chodziło mi o małżeństwo bo naprawdę mi sie nie pali i całkiem nie o to chodziło... chodziło tylko o problem z kościołem bo jesli kościół nie ma nic przeciwko związkom w takim stopniu pokrewieństwa jak my sie znajdujemy to mnie nic nie krepuje...
Ale wydaje mi się że jednak za bardzo się angażujesz...
Ile macie lat!?
_________________ Życie jest jak jedna wielka impreza...
Nie pozwól, abyś był na niej kelnerem !
Przez śmiercią masz przed oczami film z całego życia...
Mój będzie tak długi, że nigdy nie umrę Mmefistoteles
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum