witam,
chciałem was prosić o radę, ale najpierw przedstawie wam jak to wszystko wygląda:
A więc jakieś pół roku temu zacząłem pisać z koleżanką, wszystko było fajnie, dobrze się pisało, zabierałem ją na spacery w miarę możliwości(raz na miesiąc...mieszkamy bardzo daleko od siebie)
Jakiś tydzień temu zaprosiła mnie do swojego domu. Na początku było trochę sztywno, ale później się rozkręciło, zaczeliśmy oglądać film, leżeliśmy przytuleni, a na koniec pocałowaliśmy się. Wydawało się być wszystko ok, ale od tamtego pocałunku kompletnie inaczej mi się z nią pisze - wolniej i mniej odpisuje, ogolnie szybko kończymy rozmowy. Staram się jakoś podtrzymywać tematy, ale ona jakby mnie troszkę olewała.
Dlatego teraz pytanie do was: powinienem nadal do niej pisać, żeby wiedziała, że mi na niej zależy, czy zrobić chwilę przerwy i nie pisać do niej?
Dodam, że zobaczyć się będziemy mogli dopiero w następny weekend.
Liczę na wasze pomocne wypowiedzi,
pozdrawiam