Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-14, 16:37 Nastawienie, Wola i Motywacja
Trzy cnoty
Wszyscy znamy trzy cnoty, które zostały sformułowane wieki temu: Nadzieja, Wiara i Miłość. Jednak we współczesnym, wciąż nieco niszowym światku samorozwoju powstały nowe trzy cnoty-zasady: Nastawienie, Wola i Motywacja. Nastawienie na osiągnięcie celu, będące jasnym sformułowaniem swoich zamiarów; Wola, będąca wyrażeniem chęci osiągnięcia celu oraz Motywacja, czyli wewnętrzna siła, popychająca nas w ciężkiej drodze do marzeń.
Pionierzy współczesnego samorozwoju mieli rację co do prawidłowego schematu postępowania w drodze do celu. Istotnie, wiele niewygodnych nawyków, przyzwyczajeń, przekonań i niekompetencji można nadrobić w ten sposób. Jednak ktoś dokonał strasznej zbrodni - zaadaptował te zasady do stosunków międzyludzkich i podrywu. Wyjaśnijmy sobie kilka rzeczy.
Pierwsi guru Pick-upu rzeczywiście mieli cel, wolę i motywację. Chcieli zrozumieć, jak działa umysł kobiety i jakie techniki na nie działają. Celem było zrozumienie, wiedza. Ty jednak, który czytasz ten tekst, nie musisz prowadzić wieloletnich doświadczeń, bo inni zrobili to już wcześniej. Nie potrzebujesz woli i motywacji do zrozumienia, wystarczy, że przeczytasz parę artykułów i gotowe.
Szczegółowo o woli i motywacji
Wola.
Tak jak w innych dziedzinach silna chęć osiągnięcia celu i dążenie do niego jest podstawą, tak w PU tylko się na tym przejedziesz. Jednych z fundamentalnych stwierdzeń na temat modelu atrakcyjnego mężczyzny jest: "Zawsze ma coś ciekawszego do roboty niż podrywanie kobiet". Dlatego im bardziej chcesz uwieść kobietę, tym bardziej się od tego oddalasz. Jeśli jesteś potrzebujący (needy), Twoje szanse maleją. Dlatego też wychodzenie na miasto czy do klubu z wyłącznym zamiarem podrywania stawia Cię w pozycji needy. (Uwaga! Needy to stan umysłu, nie kupowanie kwiatów i mówienie komplementów. Te zachowania wynikają jedynie z psychiki typu needy) Silna wola to potrzeba. A potrzeba nie jest tym, czego potrzebujesz. (sic!)
Wyobraź sobie teraz emocje, jakie wywołuje w Tobie uczucie woli osiągnięcia celu. Czy to uczucie, jakbyś miał przeprowadzić właśnie szarżę w stronę oddziałów wroga? Uczucie, które powoduje, że jesteś w stanie walczyć do ostatniej krwi? Na pewno chcesz tak się czuć, podchodząc do dziewczyny? Chcesz walczyć z nią, czy też może współpracować? Jest Twoim wrogiem, ofiarą, czy może jednak sojusznikiem, z którym chcesz stworzyć coś wspaniałego? Traktujesz podryw jako nawiązanie relacji z drugim, człowiekiem, czy może jako kolejne trofeum w Twojej galerii?
Pozbądź się woli. Wola Cię zabije.
Motywacja.
Powiedz mi, po jaką cholerę Ci motywacja? Słyszałeś, żeby ktoś mówił: "Nie mam motywacji do jedzenia czekolady" albo "Nie mam motywacji do grania w Counter-Strike'a"? Nie! Za to nie raz pewnie słyszałeś "Nie mam motywacji do pracy/nauki". Motywacja to coś, co jest potrzebne do wykonywania zadań, których nie chcesz wykonywać. Czy podryw ma być dla Ciebie przyjemnością czy przykrym obowiązkiem? Jeśli obowiązkiem, to lepiej z tego zrezygnuj, będzie lżej! Jeśli jednak przyjemnością, to po jaką cholerę Ci ta motywacja? Jeśli potrzebujesz motywacji, żeby podchodzić do dziewczyn, to coś jest nie tak.
Pozbądź się motywacji. Motywacja Cię zabije.
I co dalej?
Teraz zastanówmy się, czy Wola i Motywacja w ogóle wywołują pozytywne emocje. Poczuj jeszcze raz emocje, które towarzyszą tym dwóm słowom: najpierw Wola, następnie Motywacja. Każda osoba będzie odczuwać je inaczej, ale w gruncie rzeczy podobnie. Te emocje ciężko zakwalifikować do tych bardzo pozytywnych: radość, zaufanie, spełnienie, jak i do tych bardzo negatywnych: strach, gniew. Podczas poznawania ludzi nie są Ci potrzebne uczucia, które popychają Cię do przodu. Gdyby poznawanie nowych osób kojarzyło Ci się z radością i spełnieniem, pomyślałbyś w ogóle o jakiejkolwiek motywacji czy woli działania? Oczywiście, że nie! Dlatego Wolę i Motywację powinieneś zamienić na całkowicie pozytywne emocje.
Nastawienie na osiągnięcie celu. W pewien sposób go potrzebujesz, zdefiniuj swój cel.
Wola. Zapomnij o niej. Zamień ją na Świadomość celu. Zdaj sobie sprawę, że osiągnięcie celu nie zależy od Ciebie. Uświadom sobie, że leży on na Twojej drodze życiowej (linii czasu) i jest tylko kwestią czasu to, kiedy go osiągniesz. Pewne rzeczy, jak śmierć, skończenie 18 lat, napisanie pierwszego egzaminu - są nieuchronne i nie masz na nie wpływu. Twój cel też taki jest. Wszedłeś na tę ścieżkę i już nie możesz się cofnąć.
Motywacja. Pozbądź się jej, nie przyda się na tej drodze. Nie jest Ci potrzebna, bo nie możesz walczyć z tym, co nieuchronne. Zamień ją na Obserwację drogi do celu. Przyglądaj się zmianom, które zachodzą wewnątrz Ciebie i naokoło, zauważ, że rzeczywistość kształtuje się tak, żebyś osiągnął cel, a Ty nie masz na to wpływu.
Czyli jeszcze raz:
1. Zwerbalizuj swój cel
2. Uświadom sobie, że jest on nieuchronny
3. Obserwuj drogę wiodącą do celu
Kilka dodatkowych rad:
- Jeśli kiedykolwiek będzie Ci się wydawać, że nie podążasz właściwą drogą, odrzuć to myślenie i uświadom sobie, że to tylko Twoje halucynacje, spowodowane niecałkowitą świadomością nieuchronności osiągnięcia celu. Wystarczy, że zdasz sobie z tego sprawę, a Twój wyimaginowany problem zniknie.
- Jeśli kiedykolwiek poczujesz się winny za to, że droga do celu jest za długa, wybacz sobie. To ważne, abyś wybaczał sobie wszelkie błędy. Dzięki temu zyskujesz samoakceptację i przy okazji zabijasz motywację.
- Nigdy nie próbuj walczyć eksperymentalnie z osiąganiem celu. To może zakłócić pozytywną obserwację drogi. Jeśli zaczniesz to robić - natychmiast przestań i wybacz to sobie.
// Tekst ma na celu wykazanie, że tylko wzbudzenie pozytywnych emocji daje dobry efekt w zawieraniu kontaktów międzyludzkich. Zawziętość, wynikająca z woli i motywacji niweluje sukces. Nie uważam, że tą drogą (woli i motywacji) osiągnięcie celu jest niemożliwe, ale pewne jest, że to okrężna droga do sukcesu.
Pozdrawiam i zachęcam do czerpania przyjemności z interakcji międzyludzkich
To twój tekst? ciekawe spojrzenie, coś w tym jest.
_________________ "Jestem naznaczony wieloma bliznami, ale zachowuję też w pamięci chwile,
które nigdy by się nie zdarzyły, gdybym nie znalazł w sobie dość odwagi,
aby przekroczyć pewne granice."
Przy czytaniu tego posta przypomniał mi się "The secret" , chyba oglądałeś
Kilka rzeczy które napisałeś skojarzyły mi się z tym filmem.
Ale jeśli chodzi o uwodzenie kobiet i motywacje, wolę którą opisałeś do tego aby uwodzić to podobnie jak hint87 uważam.
Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-15, 08:23
Tekst jest mojego autorstwa.
The Secret widziałem, chociaż nie jest tutaj głównym czynnikiem. Jeśli uświadomimy sobie, że cel zostanie osiągnięty tak czy inaczej, a ponadto zauważymy, że ciągle jest lepiej, podświadomość zaakceptuje te informacje i będzie się zmieniać w pożądanym kierunku.
Profil: Imię: Niecodzień
Mój Field Raport: 1156
Mój Dziennik: 788
Wysłany: 2010-03-15, 19:19
Fajnie, że rzucasz nowe spojrzenie na to wszystko. Czy słuszne? Z mojego punktu widzenia nie do końca.
Dla mnie wszystko co jest dookoła jest narzędziem, które służy do osiągnięcia celu. Jeśli motywacja lub wola są w tym pomocne to ich użyję.
Nie zgodzę się również z tym, że przeczytanie kilku artykułów załatwi sprawę. Co innego wiedzieć, a co innego być. Wszyscy na tym forum wiedzą, że kobiety lubią pewnych siebie facetów, ale ilu takimi jest? Człowiek uczy się głównie przez doświadczenie, a nie przez samą wiedzę, więc jeśli chcesz mi powiedzieć, że wiedza tylko wystarczy to cofamy się w czasy poprzedzające oświecenie. Nauka przez doświadczenie jest fundamentem ludzkości z tego względu, że jako jedyny gatunek na ziemi wykształciliśmy coś takiego jak kulturę. Zwierzęta mają instynkty, my bazę danych właśnie w postaci kultury.
Generalnie wszedłbym w mocną polemikę, bo czasami sprzedajesz tą samą rzecz, ale inaczej opakowaną. Niestety wadą tekstu jest jego "odkrywczość", charakterystyczna u trenerów NLP, którzy nieświadomie mówią rzeczy z zakresu podstaw psychologii i socjologii, myśląc, że odkryli zupełnie nowy świat.
Poza tym jednak uważam, że bardzo dobrze, że napisałeś to co napisałeś. Zobaczę jak się rozwinie i "dźgnę" cię kilkoma pytaniami, mając nadzieję, że zmuszę cię do jeszcze głębszego myślenia . Ogromnie pozytywnie mnie zaskoczyłeś - miło wiedzieć, że są jeszcze ludzie, którzy szukają drogi .
_________________ A! No i jeszcze jedno! Weź się uśmiechnij ! No i jako bonus dam klucz do sukcesu: c10h12n2o + c9h13no3... TADAM!
Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-15, 21:50
smiler napisał/a:
Dla mnie wszystko co jest dookoła jest narzędziem, które służy do osiągnięcia celu. Jeśli motywacja lub wola są w tym pomocne to ich użyję.
Dobrze, ale w tym wypadku mówimy o jednoznacznym celu: sukcesie podczas podrywu. W tym wypadku wola i motywacja wywołują silne emocje - a żeby się zrelaksować, musisz pozbyć się silnych emocji. Dlatego to tylko rzucanie sobie kłód pod nogi.
smiler napisał/a:
Nie zgodzę się również z tym, że przeczytanie kilku artykułów załatwi sprawę.
Ach, ja również się z tym zgadzam. Chodziło mi tylko o to, że tym pierwszym potrzebna była motywacja, by zgłębiać wiedzę o kobietach. Nie uważam, że parę artykułów i IG wystarczy, by zostać mistrzem uwodzenia. Ale nie musimy już badać podstaw, które mamy wypisane czarno na białym, wystarczy się tylko w tym odnaleźć.
smiler napisał/a:
Niestety wadą tekstu jest jego "odkrywczość", charakterystyczna u trenerów NLP
Profil: Imię: Niecodzień
Mój Field Raport: 1156
Mój Dziennik: 788
Wysłany: 2010-03-15, 22:42
zorro napisał/a:
W tym wypadku wola i motywacja wywołują silne emocje - a żeby się zrelaksować, musisz pozbyć się silnych emocji. Dlatego to tylko rzucanie sobie kłód pod nogi.
Zapominanie o problemie nie sprawia, że on znika. Dla mnie najlepszym sposobem na pozbycie się negatywnych emocji przy podrywaniu jest zrobienie ogromnej ilości podejść, bo to cię z nich kompletnie wypłukuje .
A tak swoją drogą - napisz coś więcej .
_________________ A! No i jeszcze jedno! Weź się uśmiechnij ! No i jako bonus dam klucz do sukcesu: c10h12n2o + c9h13no3... TADAM!
Pomógł: 22 razy Informacje: Dołączył: 19 Lip 2009 Posty: 231
Profil:
Wysłany: 2010-03-15, 22:48
Ciekawy sposób myślenia, ale czy sensowny ?Wydaję mi się, ze nie do końca.Dlaczego ?, a dla tego, że uważam iż jest to plątanie myśli.Jestem skłonny stwierdzić, ze wprowadzenie tego w nawyk jest wręcz niemożliwe.Za każdym razem trzeba będzie sobie powtarzać z jakiej perspektywy na to spojrzeć.
Wola, a świadomość celu.
świadomość celu -
zorro napisał/a:
Uświadom sobie, że leży on na Twojej drodze życiowej
Czyli musimy go wrzucić na oś czasu, czyli zaplanować przeszłość, aby za jakiś czas spełnić ów cel.
Wola - chęć dokonania czegoś.
Chcąc czegoś dokonać robimy to samo co wyżej, planujemy to i w pewnym momencie go spełniamy.
Motywacja, a myśl, że rzeczywistość kształtuje się podemnie.
Motywujemy się najczęściej nie mając na coś ochoty, bądź gdy chcemy coś osiągnąć w niełatwy sposób.
Mówienie, że rzeczywistość kształtuje się pod mój cel jest kłamstwem, chyba, ze o inną motywacje ci chodzi.
Powiedzmy, że zakładasz robienie dziennie po 50 pompek i co tydzień +5.Na początku ci się chce, później masz dosyć, ale ciągniesz siebie w to bo mimo iż nie jest to łatwe to w przyszłości będzie miało pozytywne skutki.Tutaj raczej nic się nie ułoży pod Ciebie i motywacja jest jak najbardziej potrzebna.Nie potrafię sobie wyobrazić w tej sytuacji wmawianie tego co napisałeś...Nagle się zachcę ?"Zrobię to bo takie jest moje przeznaczenie na najbliższe 3miesiące "?...
Skutki :
Na pewno nie "zrobiłem to co było nie uchronne, spoko", mimo wszystko tak nie pomyślisz będąc w takiej sytuacji.
Tak więc dla mnie jest to czyste okłamywanie umysłu, siebie, wcale nie przynoszące lepszych doznań.
Przy okazji, trzymanie zwieracza przy spotkaniu na ławeczce jakbyś nazwał ?
_________________ Carpe Diem. "Korzystaj z życia, zanim ono ciebie wykorzysta."
Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-15, 23:27
Cytat:
Czyli musimy go wrzucić na oś czasu, czyli zaplanować przeszłość, aby za jakiś czas spełnić ów cel.
Wola - chęć dokonania czegoś.
Chcąc czegoś dokonać robimy to samo co wyżej, planujemy to i w pewnym momencie go spełniamy.
Nie chcę umrzeć, a jednak jestem świadomy, że to nastąpi.
Cytat:
Mówienie, że rzeczywistość kształtuje się pod mój cel jest kłamstwem, chyba, ze o inną motywacje ci chodzi.
Tak samo każdą afirmację możesz nazwać kłamstwem, bo w istocie afirmacje są kłamstwami.
St.Anger napisał/a:
Powiedzmy, że zakładasz robienie dziennie po 50 pompek i co tydzień +5.Na początku ci się chce, później masz dosyć, ale ciągniesz siebie w to bo mimo iż nie jest to łatwe to w przyszłości będzie miało pozytywne skutki.Tutaj raczej nic się nie ułoży pod Ciebie i motywacja jest jak najbardziej potrzebna.
Jest pewna różnica między robieniem pompek a sposobem myślenia. Jeśli chodzi o IG, zmiana sposobu myślenia jest wystarczająca. Z kolei przy pompkach myślenie "umiem zrobić 666 pompek" nic nie da. Zaznaczałem, ta metoda jest wyłącznie do IG, do niczego innego.
St.Anger napisał/a:
Przy okazji, trzymanie zwieracza przy spotkaniu na ławeczce jakbyś nazwał ?
Nie rozumiem.
smiler napisał/a:
Zapominanie o problemie nie sprawia, że on znika.
W pewnym sensie sprawia, o ile nie jest to np. skręcona kostka
smiler napisał/a:
A tak swoją drogą - napisz coś więcej .
Masz na myśli rozszerzenie tego tematu, jakikolwiek inny psychologiczny aspekt czy może jakieś romansidło albo kryminał?
Pomógł: 22 razy Informacje: Dołączył: 19 Lip 2009 Posty: 231
Profil:
Wysłany: 2010-03-16, 12:53
zorro napisał/a:
Tak samo każdą afirmację możesz nazwać kłamstwem, bo w istocie afirmacje są kłamstwami.
zorro napisał/a:
St.Anger napisał/a:
Przy okazji, trzymanie zwieracza przy spotkaniu na ławeczce jakbyś nazwał ?
Nie rozumiem.
Chodzi mi o to, że jest to tylko nazewnictwo.Nie ważne jak sobie to nazwiesz, efekt, działania będą prawie identyczne.
zorro napisał/a:
Nie chcę umrzeć, a jednak jestem świadomy, że to nastąpi.
Tylko to uświadamiamy sobie w bardzo młodym wieku i wiemy, że nie da się nic z tym zrobić.
Co innego z podrywaniem.Tutaj mamy na to wpływ, a nawet nie musimy tego robić.
Bez sensu przykład.Coś jak Bóg jest Boga nie ma....
Nie ma sensu dalej polemizować ty masz swoje zdanie, ja swoje .Jeśli dla kogoś taka forma jest pomocą to jak najbardziej niech z niej korzysta.Dla mnie ona osobiście jest zbędna, powodująca tylko burdelik w głowie.
Gratuluje innego spojrzenia.
Pozdrawiam ; )
_________________ Carpe Diem. "Korzystaj z życia, zanim ono ciebie wykorzysta."
Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-16, 17:06
Tu nie chodzi o to, że będziesz podrywał, bo to jest nieuchronne, czy takie jest Twoje przeznaczenie...
To jest technika budowania IG. Podświadomość ma tendencję do akceptowania nieuchronnych rzeczy, bo są prostsze do przyjęcia. Dlatego większość ludzi z nadwagą nie będzie chudnąć, bo podświadomość kojarzy nadwagę z mniejszymi problemami niż te, które przyniesie odchudzanie (dieta, ćwiczenia).
Jeśli przyjmiesz, że Twoja pewność siebie rośnie niezależnie od tego co się dzieje, a w otoczeniu znajdziesz jeszcze dowody na to, że tak jest, podświadomość to przyjmie i zacznie się tak kształtować.
Jaśniej już tego chyba nie umiem wytłumaczyć. Jeśli się ze mną dalej nie zgadzasz, oczywiście szanuję to.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum