Witajcie, chciałabym podzielić się z Wami swoim problemem, ponieważ sama kompletnie się w nim pogubiłam, a w zasadzie nie mogę raczej o tym porozmawiać ze swoim mężczyzną.
Zacznę od tego, że jesteśmy razem wiele lat od czasów studiów mieszkamy razem od roku i układa nam się doskonale, kocham go i wiem że on kocha mnie.
Jednak jeżdżąc codziennie do pracy spotykałam pewnego mężczyznę, wyglądał niesamowicie, straszy ode mnie, doskonale ubrany, schludny. Mam zwyczaj czytania w pociągu, on również. Z jakiegoś powodu siadał zwykle naprzeciwko mnie, wymienialiśmy pojedyncze zdania: "Dzień dobry, mam nadzieje, że dzisiaj nasz pociąg przyjedzie o czasie". Przeważnie to on inicjował rozmowę. Któregoś dnia, kiedy miałam zły dzień i postanowiłam schować się w koncie w pociągu i poczytać dosiadł się do mnie na końcu trasy i zaczął ze mną rozmawiać. Przeważnie rozmawialiśmy, a w zasadzie wymienialiśmy kilka zdań o książkach, które czytamy, tym razem byłam po skończeniu jednej i jak to kobieta nosiłam ją dalej w torbie, bez wahania mu ją pożyczyłam. Poprosił o mój mail, żebyśmy mogli się ze sobą skontaktować i żeby mógł oddać mi książkę.Tydzień później zostałam przeniesiona do innego miasta, w zasadzie bliższego mojej miejscowości i ten mężczyzna napisał do mnie proponując spotkanie. Nie wiem dlaczego ale zgodziłam się na spotkanie przy kawie, wyrwałam się z pracy na pól godziny i wypiliśmy szybką kawę w galerii obok mojej redakcji. Po tym spotkaniu w zasadzie nie było dnia kiedy o nim nie myślę. Piszemy do siebie maile, spotkaliśmy się jeszcze raz w kawiarni z uwagi na mój wyjazd służbowy niedaleko jego firmy. Tym razem utrzymywał kontakt nawet dotykowy, patrzył na mnie w taki sposób, że poczułam się bardziej kobieca niż zwykle.
Po kilku dniach od tego spotkania i swoistym milczeniu z jego strony napisał któregoś dnia zupełnie nieoczekiwanie, że wjechał na parking redakcji i prosi o chwilę rozmowy.
Możecie uznać mnie za wariatkę ale strasznie ucieszyło mnie to spotkanie, usiadłam w jego samochodzie a on na przywitanie pocałował mnie w policzek co było tak intymne, że poczułam się onieśmielona, przyjechał żeby podarować mi książkę, która mogłaby mi się spodobać. Od tej pory jeszcze się nie spotkaliśmy, on wiele podróżuje, ja również poza tym mam swoje życie. Obawiam się tej znajomości nie wiem jakie zamiary może mieć starszy o 15 lat mężczyzna. Doradźcie mi, proszę.
