Pomógł: 7 razy Informacje: Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 194
Profil:
Wysłany: 2009-03-19, 19:48 No i po wszystkim
witam dzisiaj zadzwoniłem do byłej dziewczyny no ona
słycham??
to sie przedstawiam bla bla co u niej czy się lepiej czuje itp ona że u niej nic nie słychać no to ja już wiedziałem że ma chyba mnie dość nie zatęskniła itp to mówię co z nami??
ona że to nie rozmowa na telefon, no to powiedz czy jest dobrze czy źle ona no nie jest dobrze no to ja żegnam i czekam ona nie odłożyła słuchawki ale ani nie powiedziała żegnam
ale czemu ty taki jesteś?? ona do mnie... ja się pytam czy zrobiłem coś źle, ona nie po prostu jestem dziwna...
po tem coś mi powiedziała że jak wyzdrowieje to chce się ze mną spotkać żebym jej to obiecał no ja powiedzłaem no dobra i na razie..
nie wiem czy źle czy dobrze pojechałem do niej do akademika i zostawiłem jej wszystkie rzeczy jakie miała u mnie...
powiedzcie mi jak wyjść z twarzą z tej sytułacji czy to jest może jeszcze do naprawienia??
wicie co mi się wydaję że ja się nudzę dziewczynom po prostu i tyle nie wiem jak to zmienić na początku do mam zajebisty atract ze nie moge się odpędzić a po tem lipa....
Pomógł: 10 razy Informacje: Wiek: 21 Dołączył: 12 Wrz 2008 Posty: 143 Skąd: Warszawa
Profil: Imię: Marcin
Wysłany: 2009-03-19, 20:08
Hmm.. Na Początku : Skoro To Twoja Była To Po Co Do Niej Dzwonisz .. ?Ale Juz Się Domyślam.!
Raczej Nie będe Ci Dawał Rad Jak Ją odzyskać itp. itd.
Bo Mi Się wydaje Ze nic nie Straciłeś !To Taki tzw. Krysys ( czy Jakoś Tak xD) Jak Wyzdrowiejesz xD To Zadzwoń Do Niej I Sie umówcie .. Moze To Da się Jeszcze Jakoś Wyjaśnić ... Troszeczke Za mało Tu opisałeś :
Nie Wiemy Z Jakiego Powodu Sie Rozstaliście, Czy w Jakich Stosunkach ...Ile Byliscie Razem..
Jeszcze Nie Wszystko Stracone ..!
Wydaje Ci się że się nudzisz dziewczynom ... :
- Moze Jesteś za mało Tajemniczy
-Albo Jesteś Przewidywalny..
-Albo Poprostu siedzisz cale dnie przed tv i kompem xD
Musisz Wprowadzić Do Swojego zwiazku Troche Szaleństwa! Uprawiać Jakiś ekstremalny sport czy Coś w tym stylu... Twoja Partnerka Musi Czuć ze Jutro Mozesz Ja zabrać do Francji a Po Jutrze Do Kanady ... ( Bez Przesady xD) Musisz Żyć Chwilą !! Nie Przejmować sie co Bedzie Jutro! Powodzenia xD
Pomógł: 33 razy Informacje: Wiek: 20 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 712 Skąd: Warszawa
Profil:
Wysłany: 2009-03-19, 22:12
Maciok po wala piszesz tyle duzych liter???
Toch-ewidentnie Ci daje znac,ze jej cos nie pasuje...zawiazles rzeczy do akademika,zerwaliscie bo mowisz ze byla...wiec po co w ogole wracac z nia do tematu?? Jezeli uwazasz,ze w jakis sposob je nudzisz tzn,ze albo w zwiazkach stajesz sie AFC i zapominasz o podstawach(czyli nie weszly ci w krew) albo masz nudne zycie( co mozna zmienic- pasja,imprezy,wyjazdy). Pzdr,Ferdi.
p.s co do konkretnej sytuacji,ciezko odbudowac cos co przepadlo jak rozbita szklanka - ale podaj wiecej szczegolow odnosnie waszych relacji.
Pomógł: 7 razy Informacje: Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 194
Profil:
Wysłany: 2009-03-20, 07:30
Hmm to było tak ;
jakieś 2 i pół tygodnia temu szukałem pracy itp ale w ogóle jakoś mało ze sobą rozmawialiśmy itp no to pojechałem do niej do akademika żeby się z nią spotkać ona była lekko zdziwiona ale się uciszyła...
na spacerze ja ewidetnie szukałem zaczepki mówiłem że jest dziecinna itp ona ma 20 lat a zachowuje sie jak dziecko hmm przy najmniej taką udaję (ona jest strasznie cwana - wyczułem to ze nieźle kimini... tzn ta dziecinność jest takim kamuflarzem) no ona dalej swoje odwalała na naszym spacerze to powiedziałem ze żałuję że do niej przyjechałem i poszedłem na skm... no ale tak sobie pomyślałem że jednak poczekam na nią widziałem jak szła i wycierała łzy podszedłem do niej i zapytałem płaczesz?? ona nie ale było widać co innego... powiedziałem że chce porozmawiać żeby usiąść itp nie pamiętam co ale coś powiedziałem że dalej jest nienormalna czy cos i ona poszła sobie dalej to jej powiedziałem ze jak teraz pójdzie to już na zawsze... ona odwróciła się i wtedy się dopiero zaczęło ... usiedliśmy i zaczeliśmy rozmawiać o tej sytułacji itp no ona do mnie z pytaniem po co w ogóle przyjechałem - nie chcesz wiedzieć odparłem po czym zaraz powiedziałem ... dobra wiesz co uważam ze nie powinniśmy być razem ze sobą że do siebie nie pasujemy bla bla ona : zrywasz ze mną , dlaczego co ja zrobiłam standardowa gatka... rozbeczała mi się... wtedy popełniłem błąd życia wstyd jest mi to napisać nawet... powiedziałem jej że wolę zerwać teraz bo zaczęło mi zależeć itp no i od gadki do gadki nie zerwaliśmy w końcu ona chciała żebym u niej nocował ale powiedziałem ze nie.
Potem napisała mi na gg
Cytat:
nadal nie mogę pojąć jak mogłeś wpaść na tak genialny pomysł. już myślałam że Ci krzywde zrobie, tak mi źle było, bo chyba serio nie dociera do Ciebie że mi zależy, jeszcze tekst że 'nie pasujemy do siebie' załamać się można, bo ja chce być najlepsza i nie mogę pozwolić żeby Tobie coś we mnie przeszkadzało, a nie mam zamiaru się zmieniać. Cieszę sie że Tobie zależy, ale martwi mnie to że nie jestem w stanie obiecać Tobie że zawsze będzie ok. teraz mi zależy bardzo, nawet bardziej niż bym chciała, bardziej niż zawsze :*
Cytat:
co Ty tak pozno wrociłeś?
Ja (4-03-2009 22:42)
bo mi uciekł
Ja (4-03-2009 22:42)
ale martwi mnie to że nie jestem w stanie obiecać Tobie że zawsze będzie ok. czemu ciebie to martwi??
ona (4-03-2009 22:43)
bo sie boje ze kiedys nie bedzie ok.
Ja (4-03-2009 22:43)
nie bedzie
ona(4-03-2009 22:43)
i to bedzie moja wina
no mniejsza ..
to było z mojej strony dziecinne i głupie ale ok następne spotkanie było dzień póżniej
przyjechała to ją totalnie olałem przez 30 min siedziałem przy komputerze i ona chciała żebym podszedł do niej posiedział ale jakoś tak wyszło ;-/ no włączyłem jakiś film na przypał poleżeliśmy ... no i wtedy ona się zaczęła droczyć chcę ją pocałować a ona ucieka.. no to mówię ok możemy zrobić tak jeżeli do niedzieli ja Ciebie nie pocałuje to idziesz ze mną na imprezę - po prostu chciałem jej pokazać że nie potrzebuje tego...
no a jej powiedziałem że nie może mnie przytulić do niedzieli... no wtedy ona się położyła na mnie całowała całowała a ja nic... poszedłem odprowadzić ją na kolejkę ona do mnie pocałuj mnie(ale chyba nie dlatego że chciała mnie pocałować tylko że chciała wygrać zakład) no ale nie pocałowałem jej...
Cytat:
ona;
myślałam że zmiękniesz
ja
e tam
ona no jak to e tam , nie dałeś mi buzi na pożegnanie
następne spotkanie było w sobotę ona miała przyjechać do mnie dostała klucze itp ja byłem w pracy ona w pracy no i jak skończyła to miała przyjechać do mnie..
przyjechałem otworzyła mi drzwi poszedłem się umyć i położyłem się koło niej.. nic nie robiłem (zakład) no ale ona nie wytrzymała i mnie przytuliła nie pamiętam ale chyba się nawet nie całowaliśmy (chociaż może) hmm ale dziwne było to by miała inną piżamkę niż zawsze jakby chciała coś więcej(raz już miałem taką sytułację... że byłem z dziewczyną ok 2 miecha i jej nie dymnołem to po tem papa, teraz też mi się tak wydawało )...
hmm następnego dnia rano zrobiłem śniadnako coś tam razmawialiśmy chyba znowu coś tam powiedziałem za dużo ;-/ że nie chce rozmawiać o jej kolegach bo mnie oni nie interesują... takie tam, w ogóle byłem zły że miała być do 18 a była do 12 eh no trudno
potem miałem jakby takie drugie życie wiecie praca itp coś ona mogła z opisów na gg wywnioskować ...
raz np tak skończyłem rozmowę :
Cytat:
dobra ja spadam
Ja (9-03-2009 0:53)
papa
Ona (9-03-2009 0:54)
no papa
ONA (9-03-2009 0:54)
:*
ONA (9-03-2009 0:57)
a buziak?
hmm mam to była ostatnia normalna rozmowa ... po tem
Cytat:
Ja (10-03-2009 15:03)
siemka bedziesz później na gg??
ona (10-03-2009 15:04)
pozniej?
Ja (10-03-2009 15:04)
po 23??
ona (10-03-2009 15:04)
na 18ta jestem umowiona
ona (10-03-2009 15:04)
a no
ona (10-03-2009 15:04)
ok. bede
4656745 (10-03-2009 15:04)
a co?
Ja (10-03-2009 15:05)
miałaś się oczyć podobno ale z reszta
Ja (10-03-2009 15:05)
uczyc*
ona (10-03-2009 15:05)
a i wiesz co, jutro nie znajde czasu, bo jade do domu, musze pilna rzecz zalatwic
ona (10-03-2009 15:05)
a teraz to co robie, ucze sie
Ja (10-03-2009 15:05)
zajebiscie
ona (10-03-2009 15:06)
i wlasnie dlatego wychodze bo musze zrobic z kolezanka dalsza czesc projektu
ona (10-03-2009 15:10)
a co chcesz po 23? idziesz do pracy?
Ja (10-03-2009 15:10)
juz nic
ona (10-03-2009 15:10)
no powiedz
Ja (10-03-2009 15:11)
nie chce mi sie gadać ide się umyć i do pracy
ona (10-03-2009 15:12)
nie powiesz?
ona (10-03-2009 15:19)
cholera jasne, powiedz mi co chciałeś!!
ona (10-03-2009 15:30)
nie, to się wypchaj, poważnie się wypchaj!!
Ja (10-03-2009 15:42)
mówisz
Ja (10-03-2009 15:42)
masz...
a podobno trzeba być tajemniczym... może ja nie wiem na czym to polega.. no potem nie odzywałem sie chyba 2 dni ona też a po tem była rozmowa ta co w (odwala mi ;/)
wiecie co ja sobie nadziei nie robię, bo jak usłyszała mój głos to zrobiła tylko aha ja sie pytam co u niej słychać -nic no ta ja się pytam co z nami ona mówi że nie chce o tym rozmawiać przez telefon no to ja się już domyśliłem o co chodzi,i zapytałem jest dobrze czy żle ona że nie jest dobrze to się pytam ale dlaczego bo ja jestem dziwna(to jest jej standardowa odzywka jak nie ma wytłumaczenia - ostatnio tak powiedziała jak zaptałem[jak jeszecze nie byliśmy razem] dlaczego boi się ze mną spotkać [teraz juz wiem bo sie bała ze sie zabója albo ze znowu jej nie wyjdzie]) i powiedziałem żegnam ale sie nie rozłączyłem (bład??) ona też nie powiedziałem do niej no powiedz to i będzie po wszystkim, ona ale dlaczego ty taki jesteś( jakby ją w ogóle jeszcze obchodziłem)
ona coś o spotkaniu :
żebym jej obiecał że się z nią spotkam jak będzie w z powrotem, ja zapytałem : czy to coś zmieni - ona raczej nie no to mówie na razie - ona ale dlaczego ty taki jesteś??
na razie powiedziałem ona też
wtedy wziołem wszystkie rzeczy i pojechałem je zostawić na portiernii... to tyle
dlatego nie robię sobię jakiejś nadzieji bo chyba nie ma sensu wydaje mi się że to skończonę ale jeżeli widzicie jakie błedy popełniłem albo coś to powiedzcie :
mi się wydaję że zaczeło mi zależeć po prostu i ona to wyczaiła... albo z drugiej strony jej powiedziałem że zależy itp ale jej tego nie okazywałem specjalnie byłem oschły bez uczuć itp sam nie wiem jak byście dali rady co na tym spotkaniu zrobić to byłbym szczęśliwy ... sorry że tyle napisałem ale no chcieliście
[ Dodano: 2009-03-20, 07:39 ]
co do nudności to ja mam coś takiego że wpadam w rutynę :
np nie robilśmy nic tylko ona u mnie spała chyba z 10 razy ja u niej 2 kilka spacerów dwa razy kino (raz spacer z kina był od Gdańska Politechniki do Spotu na molo około 12 km)
no ale się posypało przez brak czasu?? prze ze mnie?? moze ma kogoś innego na oku ?? nie
[ <b><font color="green">Komentarz dodany przez:</font><font color="red"> Hudy</font></b>: 2009-03-20, 11:17 ]
nie mogę już tego czytać lepiej przeczytaj
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum