Znam ją już rok. Na początku naszej znajomości bardzo mi sie spodobała, po pewnym czasie dowiedziałem się że ma chłopaka lecz mimo to się nie poddawałem i próbowałem ją do siebie coraz bardziej przekonać, już myślałem ze mi się uda, a ona powiedziała coś w stylu "wiesz, myślałam że jesteś inny
Od tamtej pory sporo się we mnie zmieniło. Zacząłem dbać o wygląd, w dużej mierze zadbałem o swoją psychikę, podejście do życia oraz do kobiet.
Gdy po wakacjach znów zaczęliśmy się widywać na uczelni, zacząłem ją traktować bardziej z dystansem, bo bardziej chciałem spróbować o niej już zapomnieć i stało się coś dziwnego. Mam prawie 100% pewności że zacząłem się jej podobać (ona nadal ma chłopaka, niestety przez ten czas zdążyłem go poznać - kretyn), od jakiegoś tygodnia ona ciągle coś o mnie prosi, jakąś pomoc związana z nauką, jak tylko jest okazja razem siedzimy i rozmawiamy, stało się to ostatnio tak nagle.
Żeby wybadać co i jak chciałem do niej powiedzieć coś w stylu" na ostatki pewnie idziesz z XXX"?
Nie chciałbym zepsuć tego co jest teraz między nami, a mam obawę że jak pokażę po sobie ze mi też zależy znowu mnie oleje.
Jak się powinienem dalej zachowywać wobec niej? Kiedy zrobić krok do przodu?