Po raz n-ty RANDKA...

Wszystko na temat umawiania się z kobietami.

Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez lunsive 2011-05-09, 23:08

Na wstępnie witam wszystkich, dawno mnie tu nie było...

Nie będę się rozwodził nad tym, co robiłem, czego nie etc. Przejdę od razu do rzeczy:

Mam koleżankę, uczyła się ze mną w klasie. Kumplujemy się dobrze, wspólne imprezy, wypady w wakacje, wspólni znajomi. Ciężko mi powiedzieć w jaką szufladkę wpadłem, aczkolwiek mam nadzieję, że jeszcze nie w 'szufladkę przyjaciela', bynajmniej nie takiego, dla którego może się zwierzyć itp. Nie żalimy się sobie, nie opowiadamy o swoich problemach.
Od jakiegoś czasu ciągnie mnie COŚ do niej. I tak w sumie zastanawiałem się czy warto się angażować, kombinować i starać. Doszedłem do wniosku, że 'lepiej spróbować i tego żałować, niż żałować, że się nie spróbowało'.
No i zaczynam próbować... Mój marny plan wygląda tak: że w żartach i na luzie chcę zrobić tak, że niby ona będzie moją żoną, ja jej mężem (wśród bliższych znajomych mówimy właśnie na siebie córko, synku, wujku, na mnie akurat mówią ojcze, a niektórzy na nią mamo - więc akurat ]:-> ). Takie dziecięce może trochę podchody, ale wydaję mi się, że jest to dobry sposób by dowcipnie i niepostrzeżenie ją w jakiś sposób uwieść. Przy takim układzie, nawet w żartach, o wiele łatwiej jest dać jej buziaka, 'podotykać' i zbliżyć nieco. W końcu jakoś trzeba wyjść z szufladki 'kumpla'.
Mam również zamiar zabierać ją na jakieś wykręcone spotkania - 'randki'. Miejsc z malowniczą przyrodą nie brakuje u nas. Wczoraj np. mówię do niej: 'idziesz ze mną na romantyczny spacer w blasku gwiazd i księżyca?' ...i poszliśmy. Szału nie było, ale: środek nocy, ciekawe rozmowy, fajne miejsca i było miło.
Mam jeszcze kilka pomysłów na 'randki' typu dzikie miejsce na polanie i zachód słońca nad jeziorem i wszystko oczywiście pod 'żartem': "zapraszam cię na kolejną randkę, co ty na to?" :)

Co wy na to? Wydaję mi się, że muszę przede wszystkim 'dotykać' jej i jakoś właśnie żartami spróbować zbliżyć się do niej.
Co mi poradzicie na tychże randkach, lub ogólnie, może jakieś inne macie ciekawe pomysły?;>
Liczę na waszą pomoc!

Pozdrawiam
lunsive
 
Posty: 125
Dołączył(a): 2009-01-07, 21:02
Lokalizacja: Giżycko
Pomógł/a: 0 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez lucas1988 2011-05-14, 23:29

To teraz spróbuj zakotwiczyć w niej stan bardziej pobudzający jej zmysły, mianowicie bądź jej kochankiem, chociaż z tym mężem też niegłupi pomysł i możesz poprowdzić to na swoją korzyść i pocałować ją, a gdy odmówi to powiedzieć coś w stylu: "Przecież jesteś moją żoną."Wszystko na luzie i z uśmiechem. :-)
Avatar użytkownika
lucas1988

-#mod
 
Posty: 455
Dołączył(a): 2008-12-31, 13:57
Pomógł/a: 15 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez lunsive 2011-05-15, 02:53

W końcu ktoś odpisał ;)

Dzięki wielkie za radę - będę się starał zrobić tak jak mówisz.
lunsive
 
Posty: 125
Dołączył(a): 2009-01-07, 21:02
Lokalizacja: Giżycko
Pomógł/a: 0 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez lucas1988 2011-05-15, 12:54

lunsive, widać, że dobrze kombinujesz. To co tutaj nam przestawiasz to nie są problemy związane bezpośrednio z nią, tylko z Tobą. Boisz się zrobić ten pierwszy krok i to wszystko siedzi w Twojej głowie. Na zewnątrz nie ma problemu. Będziesz go dopiero miał gdy ona odmówi tego pocałunku, aczkolwiek teraz już wiesz jak się zachować, poza tym zakwalifikuj to jako doświadczenie, a nie porażkę. ;-)
Avatar użytkownika
lucas1988

-#mod
 
Posty: 455
Dołączył(a): 2008-12-31, 13:57
Pomógł/a: 15 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez lunsive 2011-05-15, 13:29

Niestety muszę przyznać Ci rację, boję się...
Ale postaram się uznać to, tak jak mówisz, za kolejne doświadczenie ;)
lunsive
 
Posty: 125
Dołączył(a): 2009-01-07, 21:02
Lokalizacja: Giżycko
Pomógł/a: 0 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez lunsive 2011-05-28, 13:28

No i dalej stoję w miejscu :(

Właśnie wróciłem z wspólnego rejsu, spaliśmy razem, w jak to nazwaliśmy 'naszej sypialni', śmiechem żartem staliśmy się 'małżeństwem'. Tak jak zakładał mój plan.
Ale dalej nic się nie dzieje. Pomimo, tego że spaliśmy razem, oprócz przytulania się do siebie bo było zimno, nic nie było. Zero IOI. Ba, nawet trzeciej,ostatniej nocy stwierdziła, że cieplej będzie spać w osobnych śpiworach...
Jak mogę ją sobą zainteresować? Ktoś pomoże?
Pewnie jeszcze w niedługim czasie znowu wybierzemy się na jakiś wspólny rejs, jakieś pomysły ktoś ma?
lunsive
 
Posty: 125
Dołączył(a): 2009-01-07, 21:02
Lokalizacja: Giżycko
Pomógł/a: 0 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez jsb 2011-06-20, 23:11

lunsive napisał(a):Pomimo, tego że spaliśmy razem, oprócz przytulania się do siebie bo było zimno, nic nie było. Zero IOI. Ba, nawet trzeciej,ostatniej nocy stwierdziła, że cieplej będzie spać w osobnych śpiworach...
Jak mogę ją sobą zainteresować? Ktoś pomoże?Pewnie jeszcze w niedługim czasie znowu wybierzemy się na jakiś wspólny rejs, jakieś pomysły ktoś ma?


coś więcej niż przytulanie samo z siebie się nie zacznie ;)
jsb
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2010-10-29, 21:42
Pomógł/a: 0 razy

Re: Po raz n-ty RANDKA...

Postprzez chez 2011-06-24, 09:36

lunsive napisał(a):Właśnie wróciłem z wspólnego rejsu, spaliśmy razem, w jak to nazwaliśmy 'naszej sypialni', śmiechem żartem staliśmy się 'małżeństwem'. Tak jak zakładał mój plan.
Ale dalej nic się nie dzieje. Pomimo, tego że spaliśmy razem, oprócz przytulania się do siebie bo było zimno, nic nie było. Zero IOI. Ba, nawet trzeciej,ostatniej nocy stwierdziła, że cieplej będzie spać w osobnych śpiworach...
Jak mogę ją sobą zainteresować? Ktoś pomoże?
Pewnie jeszcze w niedługim czasie znowu wybierzemy się na jakiś wspólny rejs, jakieś pomysły ktoś ma?


Po prostu nie ma między Wami chemii i nie ciągnie ją do Ciebie. Tak też się zdarza. Nic na siłę.

Proponuje poznać inne dziewczyny.

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
chez

-#mod
 
Posty: 1419
Wiek: 26
Dołączył(a): 2008-12-03, 13:58
Pomógł/a: 57 razy



  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Randkowanie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości