Cześć,
chodzi mi o pewną technikę związaną z pocałunkiem,podobno niektórzy
stosując ją,mogą pocałować dziewczynę w dowolnym miejscu już po kilku minutach.
Jak ktoś z was może ją dokładnie opisać to będę wdzięczny i podejrzewam,że nie tylko ja
Witam,
Moje pytanie nie jest bezpośrednio związane z pocałunkiem po kilku minutach, ale też chodzi o pocałunek. Po prostu nie chciałem zakładać nowego tematu. A w moim temacie pytanie mogłoby nie zostać zauważone, bo post dodany pod własnym postem nie wyświetla się w „ostatnio dodanych postach”.
Na forum często piszą ludzie, że trzeba wyczuć ten właściwy moment. Tzn. zadbać o klimat, głębsze spojrzenie i kiedy czujemy, że mamy zielone światło, to pocałować. Bo pocałunek całkowicie znienacka prawdopodobnie spali na panewce.
A co, jeśli nie da się utrzymać spojrzenia, bo dziewczyna cały czas coś mówi, albo odwraca się? Po prostu nie łapie klimatu. Jest raczej nieśmiała w tych sprawach i widać, że w głowie jej wszystko, tylko nie akcje z pocałunkami. W dodatku znamy się dosyć długo, więc tym bardziej się takiej nagłej akcji nie spodziewa. Czy mimo to próbować z pocałunkiem, czy jeszcze popracować nad zupełnie innymi sygnałami?
Myślę, że wyczułbym moment, w którym mógłbym pocałować, tylko sęk w tym, jak doprowadzić do takiego momentu.
Np. jeśli wracam skądś, mamy się rozstać, zbliżam się, to ona machinalnie odwraca głowę w bok tak, że właściwie zostaje skraj policzka, nachyla się i w mgnieniu oka ucieka w swoją stronę.
Nie wiem, przytrzymać ją, zawrócić i pocałować? Czy to właśnie nie byłoby nie wyczucie momentu? Bo takie „rozwiązanie siłowe” może ją jeszcze bardziej wystraszyć.
Napisałem o pocałunku, ale właściwie chodzi nawet o samo spojrzenie. Trudno nawiązać jakikolwiek kontakt.
Pomógł: 15 razy Informacje: Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 341
Profil:
Wysłany: 2010-03-17, 08:39
Genios napisał/a:
Nie wiem, przytrzymać ją, zawrócić i pocałować? Czy to właśnie nie byłoby nie wyczucie momentu? Bo takie „rozwiązanie siłowe” może ją jeszcze bardziej wystraszyć.
Moim zdaniem dobry pomysł. Rozwiązanie, jak piszesz, siłowe, też jest w porządku. Lepiej, że wykażesz się pewnością siebie, chwycisz ją mocno i pocałujesz, niż będziesz czekał, aż ona na to pozwoli. Tylko nie zrób z tego gwałtu, jeśli będzie się wyrywać to puść
Przy bardzo silnym seksualnym EC w polaczeniu z Eskalacją kino i stosowaniem np. trójkąta bermudzkiego mozna to osiagnac w tak krotkim czasie . Ale ze zrozumialych przyczyn czesciej w Night Game .
Pomogła: 1 raz Informacje: Dołączyła: 26 Lut 2010 Posty: 16
Profil:
Wysłany: 2010-03-17, 15:22
Są dwa sposoby na niezapomniany pocałunek: albo się czeka na odpowiedni moment, albo robi się to w namiętny sposób, tak żeby się nogi pod osobnikiem ugięły. I wtedy mówi się,że nie mogłeś/aś się powstrzymać.
Może po prostu zrób to co sugerują niektórzy trenerzy : Zbliż się,następnie odsuń
i zapytaj : "Czy my nie posuwamy się za szybko"
To byłoby dobre, ale nie w tej sytuacji. Bo ona pewnie zapyta: „A w czym się posuwamy?” Bo o to chodzi, że trudno jej dać do zrozumienia, że się właśnie chce – za przeproszeniem i bez skojarzeń (albo można ewentualnie kojarzyć) – posuwać. Bo ona ignoruje różne sygnały, a chciałbym uniknąć tekstu „zależy mi na Tobie”.
Marysiu, ten drugi wariant chyba przeznaczony jest dla osób, które mają już w tym doświadczenie, czyli raczej nie dla mnie.
Ale może rzeczywiście spróbować z tą „przemocą”.
Pomógł: 8 razy Informacje: Dołączył: 12 Sie 2009 Posty: 135 Skąd: Rybnik
Profil: Imię: Dominik
Wysłany: 2010-03-17, 17:40
Z tą przemocą siłową może się udać, a może inny sposób przeszyj ją wzrokiem jeśli będziecie się dłużej patrzeć oczyma na siebie(z uśmiechem oczywiście) to powiedz, że "wygląda jakby miała ochotę Cię pocałować" resztę wiesz co i jak dalej ?
_________________ "Pewność siebie nie istnieje. Jest tylko lęk, który można odczuć."
Genios z sytuacją na pożegnanie mógłbyś zrobić tak że gdy ona odchodzi powiedzieć miłym głosem "Chodź czegoś Cię nauczę ..." tym samym łapiąc za rękę i przysuwając ją do siebie ... dalej wiesz co robić . Tylko bez wahania to musi być pewny zamiar
W moim przypadku koleżanka miała bardzo sympatyczny wyraz twarzy , jakby czekała na to.
Albo poprostu powiedzcie, że pokażecie jej fajną sztuczkę, ale musi zamknąć oczy. Gdy ona to robi, całujecie ją, najlepiej zrobić coś takiego, gdy odbierzecie na spotkaniu kilka miękkich piłek, w przeciwnym razie możecie mieć znaczek Heya na policzku:P
_________________ ,,Impossible is nothing"
,,Chwytaj życie całymi garściami, jeśli chcesz mieć długi film przed zgonem"= Carpe Diem
Pomógł: 25 razy Informacje: Dołączył: 13 Gru 2008 Posty: 146
Profil:
Wysłany: 2010-03-22, 18:01
Za bardzo się przejmujecie tym jak do tego podejść, co powiedzieć, co zrobić... a sam pocałunek wychodzi spontaniczne z emocji i taki jest najlepszy bo naturalny.
Ja nie staram się na "pocałowaniu" a na wytworzeniu tego stanu seksualnego, lekkie zbliżenie.. stykanie się czołami... później oddalenie twarzy.. dotknięcie dłonią jej policzka, wargi... odgarnięcie jej włosów, obniżenie dolnej wargi kciukiem, "przybicie" własnym ciałem kobiety do muru/słupa/drzwi/kolumny, to najbardziej działa w kierunku pocałunku kiedy czuję już ten stan to sam pocałunek to jest zło konieczne i przychodzi naturalnie.
Teraz jestem z kobietą którą poznałem się dzięki całowaniu Akurat tak wyszło ze wpadła na mnie na imprezie twarzą w twarz i "dotknęliśmy" sie ustami, popatrzyła na mnie i chciała powiedzieć "przepraszam" ale zbliżyłem się położyłem swoją dłoń na jej policzku, lekko odgarnąłem kciukiem jej dolną wargę w dół i pocałowałem.... dopiero później spytałem jak ma na imię i taki spontan naturalny zadziałał lepiej niż jakaś gadka, czy inne podchody.
SHBT akcja na spontana wychodzi najlepiej, można powiedzieć że dziewczyna poznana przypadkiem, a się okazuje że pocałunkiem też można zacząć znajomość pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum