Informacje: Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 15
Profil:
Wysłany: 2010-03-10, 23:41 problem z podrywem
WItam. Jestem tu od niedawna. Generalnie zawsze bałem (boje się) podejść od obcej laski.
Ale zrobiłem to. Podszedłem do instruktorki na basenie. Spytałem o rady apropo pływania, więc raczej nie mogła mnie zlać. Pogadaliśmy chwilę. Była rozmowna, i uśmiechnięta...
Od tej pory jak przychodziłem popływać, to zawsze mówiła mi cześć. Kilka razy jeszcze do niej zagadałem tak ogólnie. Nie chciałem od razu się umawiać. No, ale po jakichś 2 tyg. takich krótkich gadek, powiedziałem że można by się spotkać poza basenem. "Hmm jestem zapracowana, kiepsko u mnie z czasem, ale coś się wymyśli, widzimy się na basenie to się jakoś ugadamy". to był czwartek. no i dziś mamy środę. międzyczasie coś tam zagadałem, ale nie wspominałem o spotkaniu. Dziś spytałem ponownie. Od razu powiedziała, że nie ma czasu w tym tygodniu, ale następna sobota, na kawę na krótko....na hasło daj mi swój nr kom, powiedziała że jest z tych co nie dają. No cóż jestem początkujący zgasiła mnie. Ale czuje się jak łajza...laska powiedziała co będziemy robić i do ogólnie to ona była panem sytuacji(tym razem nie miałem z nią EC, była wkurzona, ale czy to coś zmienia)...a wiem, że nie tędy droga. Co koledzy poradzicie? jak się teraz zachować?
Pomógł: 7 razy Informacje: Dołączył: 31 Gru 2008 Posty: 139
Profil:
Wysłany: 2010-03-10, 23:57
Widać, że zdajesz sobie sprawę z błędów jakie popełniasz, to dlaczego ich nie naprawiasz? Jeśli ona była panem sytuacji, to zrehabilituj się i sam wymyśl gdzie idziecie i co będziecie robić. To, że nie dała ci numeru telefonu oznacza, że nie chce wyjść na łatwą. Trzeba było obrócić to jakoś żartem. Jesteś początkujący tak więc poczytaj artykuły i wprowadź w życie takie rzeczy jak: rozmowa z dziewczyną, rozmowa i raz jeszcze rozmowa.
Informacje: Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 15
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 00:24
" nie jestem z tych co dają nr tel."-tak mi powiedziała. Nigdy nie byłem utalentowany jeśli idzie o humanistyczne sprawy i cięte riposty. Raczej moją mocną stroną były krótkie, zwięzłe i treściwe wypowiedzi. A takie nie mają prawa bytu w tej materii.
Pomógł: 29 razy Informacje: Dołączył: 04 Sie 2009 Posty: 318 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 08:00
biker26 napisał/a:
Nigdy nie byłem utalentowany jeśli idzie o humanistyczne sprawy i cięte riposty. Raczej moją mocną stroną były krótkie, zwięzłe i treściwe wypowiedzi. A takie nie mają prawa bytu w tej materii.
A czymże jest cięta riposta, jeżeli nie krótką, zwięzłą i treściwą wypowiedzią?
Jesteś spalony, następnym razem możesz jednak podejść (bo i tak nie masz nic do stracenia) mając już konkretny termin, miejsce itp. Mówisz - hej, zabieram/zapraszam Cię w sobotę na kawę (ew. mam ochotę zaprosić Cię na kawę) - spotkajmy się w sobotę o 19 pod pomnikiem wielkiego penisa - uśmiech, spojrzenie itp.
Natomiast brawo, że w ogóle podszedłeś, od czegoś trzeba zacząć. Próbuj też na innych dziewczynach, praktyka czyni mistrza. Ile masz lat ?
_________________ Kobiety są jak wino. Im więcej, tym lepiej
Informacje: Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 15
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 15:33
Mam 25 lat. Wyszedłem dziś w południe na miasto, żeby przełamać strach przed obcymi kobietami na ulicy. NIestety mission failed. Problem widać leży głęboko. Może z 2 złapałem EC i tyle...
Pomógł: 6 razy Informacje: Dołączył: 09 Lis 2008 Posty: 65
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 17:35
Odpusc sobie instruktorke, dwa razy dala ci do zrozumienia, ze nic z tego i jestes zbyt mily. Nabierz jaj. Napisz jesli pamietasz jak wygladala twoja rozmowa z nia.
Pomógł: 7 razy Informacje: Dołączył: 31 Gru 2008 Posty: 139
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 17:47
Czemu uznajesz to jako 'mission failed'? Przecież liczy się próba. Nie licz w ten sposób. Powiedz sobie, że jutro będzie lepiej i nawet jeśli nie da ci tego co chcesz to powinieneś traktować to w ten sposób: "Nie chce mnie poznać, jej strata."
Pomógł: 6 razy Informacje: Dołączył: 09 Lis 2008 Posty: 65
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 17:50
Jak dziewczyna chce sie ze mna spotkac to wystarczy, ze wysle smsa i jestesmy ustawieni. On proboje od tygodnia sie z nia ustawic, a ona caly czas przeklada spotkanie. Niech najpierw popracuje nad soba.
Informacje: Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 15
Profil:
Wysłany: 2010-03-11, 18:35
Jeśli chodzi o mission failed- miałem dziś mówić cześć do nieznajomych. Z żadną nie złapałem kontaktu wzrokowego ( w życiu takim codziennym nie mam z tym problemu, na kursie językowym czy czymś w tym stylu). dlatego misja oblana...
Co do instruktorki. To zależy FLame o którą Ci chodzi bo rozmawiałem z nią co najmniej 5 razy. 2 razy dłużej a tak to po 2-3 zdania. O ile ja wychodziłem z incjatywą rozmowy to później ona sama nawijała, nie musiałem jej zapodować tematu. Była uśmiechnięta itp...
Kiedy podszedłem do niej wczoraj była wkurzona. Zapytałem jak tam, czy znowu dała karniaki gówniarzom(chłopaczki których uczy). No i coś tam zaczęła, że jakiś gość ją spoza kursu wkurzył. Nie dała miękkiej piłki, nawet nie popatrzyła w moją stronę tylko na boki. Mój błąd niepotrzebnie napomknąłem o spotkaniu. Powiedziałem coś wtym stylu...: w zeszłym tygodniu chciałAś się spotkać,ale nie dałem rady, ale w tym tygodniu dam radę. POpatrzyła się dziwnie bo to ja wyszedłem wtedy z propozycją, ale meritum- nie dam rady jade na narty ze znajomymi. ale w przyszłym tygodniu sobota, na kawę ale nie na długo....Powiedziałem jeszcze żeby mi dała nr tel. zaczęła coś kombinować z kom. ale finalnie powiedziała, że nie jest z tych co daje numery. No i na tym się -/+ skończyło...
DObra zmykam na spinning,
Założe jeszcze temat w innym dziale, ale to wieczorem
Pomogła: 1 raz Informacje: Dołączyła: 26 Lut 2010 Posty: 16
Profil:
Wysłany: 2010-03-12, 17:10
Wydaje mi się że juz twój teks gdzieś czytałam. wyluzuj trochę z tym gadaniem z nią, niech troszke sobie o tobie sama porozmyśla, jak będziesz ja tak bardzo osaczał to dziewczyna zwieje gdzie piperz rośnie. Przeczytaj sobie artykuł, może coś wyjaśni w tej kwestii. na edarling pl /wybor-partnera-poradnik/kontakt A następnym razem to ty pozwól jej zagadać do Ciebie. Ostatnio trafiłeś na ciężki dla niej dzień więc się nie dziwię, ze nie mała ochoty rozmawiać.
Informacje: Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 15
Profil:
Wysłany: 2010-03-14, 21:46
żeby to przeczytać to musiałbym się rejestrować, a już mam dość takich rejestracji.;/
Nie osaczam jej, to ona sama mówi mi cześć...:|
[ Dodano: 2010-03-18, 21:53 ]
no i dzis dostalem zlewke... nie rozumiem, po co najpierw mówiła, że pomyśli itp. że niby shittest ? na moje szczęście nie ruszyło mniec to zbytnio. temat zamknięty.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum