problem z "przyjaciółką"

Wszystko na temat umawiania się z kobietami.

problem z "przyjaciółką"

Postprzez ziutekabuk 2012-02-11, 17:19

zaczne od tego ze w temacie samoudoskonalenia siedze juz z 3 lata masa przeczytanych ksiazek obejzanych filmow i trków. ale z tym sobie nie poradzięłm . Problem z panną taki ze najpierw "rama ziomeczka" jakos przed świętami powiedział ze rozstała sei z facetem. zaczeły sie spotkania niby przyjacielskie jakies tam kawki herbatki obiady itp. zaczelimy do sobie dzwonic ustawiać sie po zajeciach, zrobiłem domowke u siebie na chcie. biba pozadna dobry dj , sprawdzona ekipa 30 pare osob, ja odwalony i lekko nawalony ona tez ale zdecydowanie mniej niz ja. potancylismy z 2 godziny było "gorąco', wymknelismy sie z mieszkania na kaltke i KC . wszystko szło idealnie. tydien po imprezie to chyba był najciekawszy w moim zyciu az nagle pewniego dnia zadzowniłą do mnie (20pare minut flirtu przez tel) stwierdziła ze dokonczymy rozmowe na fb. dalej flirt gadka o tym kto co lubi "typu gryzienie w kark-zwany przez nia haps" i nagle pisze mi potrzebuje czasu ze cos. mnie scieło po 40 minutach flirtu ona wali mnie po łbie łopatą. dała mi jasno do zrozumienia ze z tego na 100% nic nie bedzie. pogodziłem sie , stwierdziłem ze takiego kwiatu... ale nastepnego dnia na wykłądzie usiadal obok mnie... i po chwili rozmowy ona wali tekstem "a moze haps" ja zdebialem. flirt cały wykład i natepne zajecia czyli jakeis 4 h. wychodzimy z sali a tu przybiega jej chłopak i z partyzanta daje jej buziaka. dobrze ze byli kumple bo bym typa walnął. on nie zauwazył ze mnie reka swedzi i sie cofnoł i sie jeszcze ze mna przywitał (pare razy poł roku wczesniej gadalsimy). stwierdziłem WTF? nastepny dzien nastepne zajecia ona znowu flirt. zaczołem ja olewac i udezyłem w gadke z dobra kumpelą gadam z ta druga i ta w zartach mi wywyala ze moze jestem gejem (przekomazamy sie) na to tamta (ta do ktorej podbijałem )wywala na głos tekstem ze Kuba (bo tak mam na imie) na bank nie jest gejem... i rogal od ucha do ucha i mega ponentny wzrok na mnie. wszyscy do okoła wylew z niej i całej sytuacji. ja sie pytam po choj panna daje mi jednego dnia mega kosza zeby ze mna na drugie dzien flirtowac, prawic komplementy i zebym jeszcze zobaczył jak były po nia przyszedł(po wykładzie).? wtf? ze niby mnie testuje-nie bardzo, ze niby potzrbuje czasu-tez jakos tego nie widac a moze po porstu ona nie wie czego chce? zwracam sie do was zebyscie doradzili mi co zrobic ? prosze o rade . :-D
ziutekabuk
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2012-02-11, 17:16
Pomógł/a: 0 razy

Re: problem z "przyjaciółką"

Postprzez Bart00 2012-02-11, 17:47

3 lata treningu i nie wiesz co zrobić ?? Proste sposoby są najskuteczniejsze. Albo Ci na niej zależy i starasz się ją jakoś przy sobie zatrzymać( stworzyć nowy związek), lub całkowicie wymazujesz ją z pamięci i szukasz nowego obiektu. Dlatego powinieneś z nią o tym poważnie porozmawiać, a nie jakieś wygłupy w stylu 16 latka.
Według mnie to ona nie traktuje Cie za poważnie. Najpierw zaczyna z Tobą flirtować, a potem całuje się z jej nowym facetem-robi sobie z Ciebie jaja.

A że się kiedyś całowaliście na imprezie pod wpływem alkoholu, to nie oznacza, że była Tobą zainteresowana.
Avatar użytkownika
Bart00
 
Posty: 305
Dołączył(a): 2011-11-26, 21:19
Pomógł/a: 33 razy

Re: problem z "przyjaciółką"

Postprzez Sugarbabe 2012-02-11, 18:58

Gdyby nie było w tej opowieści innego gościa to stawiałabym, że panna trochę Cię przetrzymuje i testuje.
ja sie pytam po **** panna daje mi jednego dnia mega kosza zeby ze mna na drugie dzien flirtowac, prawic komplementy i zebym jeszcze zobaczył jak były po nia przyszedł(po wykładzie).?

zwykle to takie push&pull. Takie ciepło-zimno, by Ciebie jeszcze bardziej przyciągnąć. Kobiety też to stosują, mi się nawet ostatnio udało przesadzić z push :)
W Twoim przypadku wygląda mi to na zwykłe zabawianie się Tobą. Panna bardzo lekko żyje, jest taka wyzwolona i ogólnie nieokiełznana, więc ciężko określić co ją w danym momencie kieruje :)
Ale żadna poukładana panna by czegoś takiego nie robiła, bo to po prostu jest chamstwo.

a moze po porstu ona nie wie czego chce?

nie wydaje mi się. Ona po prostu się bawi, wątpię aby jakiekolwiek głębsze rozmyślania prowadziła :)
Powiem szczerze, że jak czytałam Twój post zaświtało mi, że być może ona szuka tylko FF. Nie wiem jakie Ty masz zamiary względem niej, ale ona na moje oko nie nadaje się na nic poważniejszego niż FF.

zwracam sie do was zebyscie doradzili mi co zrobic ?

Widzisz, to zależy czego Ty od niech chcesz, bo jeśli związku to odradzam :)
Ja działam tak, że jak ktoś próbuje nawet mną pomiatać to nie pozwalam mu na coś takiego i ostro stawiam granice. Bez ceregieli. I akurat jej nie pozostałabym dłużna, olałabym każdą jej próbę flirtu, ogólnie miałabym na nią nalane, ignorowała ją, ale nie ze złością (bo to dla mnie akurat słabość), ale po prostu bezpłciowo bym do niej podeszła, obojętność i tyle.

Dlatego powinieneś z nią o tym poważnie porozmawiać

szczerze odradzam. Nie ma tu po prostu o czym rozmawiać :) Facet miał z nią KC, ona z nim flirtuje mając chłopaka... z mojej perspektywy szkoda czasu na zajmowanie się takim syfem.

Pozdrawiam,
Sugarbabe
jest wystarczająco męski by być kobiecym
jest na tyle panem by być sługą
jest wystarczająco poważny by śmiać się z siebie
jest wystarczająco odpowiedzialny by być nieodpowiedzialnym
jest wystarczająco rozsądny by być odważnym
jest na tyle liderem by umieć podążać
jest tak silny, że może być słaby
Avatar użytkownika
Sugarbabe

-#girl
 
Posty: 430
Dołączył(a): 2009-05-13, 21:00
Pomógł/a: 77 razy

Re: problem z "przyjaciółką"

Postprzez Gość 2012-02-13, 01:38

Dzieki Sugarbabe tak zrobie. analizowałem czy to jest push and pull od samego poczatku ale troche przeginała... to ze jest wyzwolona- cos w tym jest ale tez bez przesady. z tym jej typem miało byc skonczone pare ładych tyg temu i sprawiała wrazenie zdziwionej tym partyzanckim zamachem z buziakiem od byłęgo. A nawaleni az tak nie bylismy bo po zrobieniu po 2 kolejek (ona) ja troche wiecej nie zwalał bym na alko tymbardziej ze miedzy chlaniem a KC było jakies 2 godziny tarła na parkiecie. wiec to poprostu kolejne doswiadczenie i zrobie tak ze poprostu bede ja olewał ale z kulturka bo chamem nie jestem. nie mam zamiaru z nia gadac i klarowac o co chodzi chyba ze sama przyjdzie. mam kumpele winga hb ktora powiedziała ze mi pomoze to jakos ruszyc. byle by wyciagac z tego wnioski a wing na pewno nie zaszkodzi.
Gość
 



Powrót do Randkowanie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości