Witam,
Otóż mam problem raczej nie wiąże się z dziewczyną, a może ze mną. Mam nie całe 19 lat, i parę partnerek seksualnych za sobą (nigdy się do żadnej z nich nie przywiązywałem). I tutaj pojawia się problem. Spotykam się z dziewczyną, którą znam kilka miesięcy. Można powiedzieć, że spełnia moje wymogi na dziewczynę w 90%, jednak coś jest zakorzenione we mnie i mam cały czas mętlik w głowie. Do rzeczy: Nie mogę znieść, że ona przede mną miała jeszcze dwóch partnerów seksualnych, którzy nauczyli ją robić całkiem ciekawe rzeczy w łóżku, ale za cholerę nie mogę znieść tego, że ona mogła robić to samo innemu co i mi i to po kilka razy dziennie, coś mnie od niej odrzuca. Dodatkowo przypominam sobie to czasem podczas seksu i tracę ochotę na cokolwiek. Wiem, że ona nie zrobiła nic złego i to normalne, ale k**wa nie mogę poradzić sobie sam ze sobą. Chyba muszę poszukać dziewicy? Bo coś czuję, że nią mi nie wypali i to przeze mnie.
Pozdrawiam