seks

Techniki seksualne, orgazmy, fantazje, wyobraźnia.

Postprzez lomnica 2010-09-28, 09:59

dernier napisał(a):Łomnica, masz rację, że nie należy niczego robić na siłę i wbrew kobiecie. Jeżeli oboje uważacie, że jeszcze za wcześnie na seks, to Wasza sprawa. Uważam jednak, że nie należy przeciągać w nieskończoność pewnych spraw i należy w pewnym momencie zacząć działać bardziej zdecydowanie. Nie oczekuj (chociaż są wyjątki), że dziewczyna powie Ci: ,,Tak, jestem gotowa na seks. Minął już wystarczający okres naszego ,,chodzenia'' i mogę Ci się oddać''. Tak zdarza się niezmiernie rzadko i lepiej samemu zadbać o pewne procesy prowadzące do seksu.



Jeszcze raz powiem że zmuszając na siłe dziewczyne do seksu kiedy nie jest na to gotowa to bardzo zły pomysł. Jej myślenie o Tobie jako o dobrym uwodzicielu zmienia sie tylko na myślenie o samcu żądnym tylko seksu którego nie interesują wartości jakie ona ze sobą reprezentuje. Przedewszystkim jest tak z dziewczynkami do 20 roku zycia którym mamusie całe życie wpajały że seks można zażywać tylko po ślubie.

Zastanówcie sie jeszcze raz stawiając sie na miejscu takiej dziewczyny. Macie plany na przyszłość, tz skończyc szkołe, jakieś dobre studia po których chcesz zdobyć wymarzona prace. Dochodzi do wpadki i życie wam sie zmienia o 360 stopni. Marzenia sie posypały a Ty zostajesz zmuszony do życia w konkretny sposób (Oczywiście nie twierdze że zawsze tak jest bo mimo wpadki niektórym udaje sie swe marzenia nadal spełniać ale to są akurat marginalne przypadki). Jkabys sie w tym momencie poczuł? Co być myslał?

dernier wiadomo nie można przeciągac na siłe czegoś co sie powinno zrobić bo co sie odwlecze to nie uciecze tyle że według mnie to akurat jest jedna ze spraw do których trzeba mieć wiele cierpliwości. Co za różnica czy dojdzie do tego w wieku 18 lat i nic sie nie stanie bo będa uzyte prezerwatywy czy stanie sie to 5 lat później gdy oboje są dojrzali i fizycznie i emocjonalnie przedewszystkim i sstanie sie to za pierwszym razem. To bez znaczenia według mnie.
"Nie trać czasu dla kogoś, kto go dla Ciebie nie ma..."
Avatar użytkownika
lomnica
 
Posty: 882
Dołączył(a): 2008-10-02, 21:53
Pomógł/a: 4 razy

Postprzez nie(d)oceniona 2010-09-28, 10:56

Boże co za banda napalonych samców :lol: Zaliczać, zaliczać, zaliczać ...

Szacunek dla tych, którzy w związku widzą oprócz siebie również kobietę.

Gotowość na seks = gotowość na ewentualne konsekwencje.

Alkohol + Seks + brak zabezpieczenia = najprostsza droga do zaciążenia.
Któryś z panów ogierów jest gotów do wzięcia odpowiedzialności a pannę z dzieckiem w brzuchu? Z waszym podejściem zapewne wypielibyście się na nią. Macie ten komfort, że to nie wy musicie się martwić konsekwencjami braku myślenia. Więc może zamiast idiotycznych rad: "bądź facetem", "do boju", któryś poradzi koledze z problemem, żeby siadł i uzgodnił z panną metodę antykoncepcji, a nie liczył na to, że dziewczyna sama o to zadba. Skoro myśli o efektach ubocznych seksu, plus dla niej.

A wasze debilne podejście do kobiecego "nie" tylko mnie utwierdza w tym, co napisałam w pierwszym zdaniu.

Co do tego, że dziewczyna nie powie, że jest chętna i gotowa ... Współczuję dziewczyn, na które trafiałeś.

A swoją drogą panna nie powinna pozwolić na jakiekolwiek pieszczoty, jeżeli nie chce od nich przejść do seksu. I to też warto jej uświadomić.
Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
Avatar użytkownika
nie(d)oceniona

-#girl
 
Posty: 268
Dołączył(a): 2008-08-28, 15:31
Pomógł/a: 0 razy

Postprzez Sylar 2010-09-28, 11:30

nie(d)oceniona napisał(a):Boże co za banda napalonych samców :lol: Zaliczać, zaliczać, zaliczać ... Szacunek dla tych, którzy w związku widzą oprócz siebie również kobietę.


Jedno wcale nie musi łączyć się z drugim. Jeśli jestem z kimś to nie tylko dla sexu. Nigdy bym nie wytrzymał z kimś kto mnie po prostu taaaak irytuje i wnerwia... nawet jeśli sex byłby nie wiem jak świetny. Nie ma to znaczenia, bo będę mega poirytowany jej sposobem bycia i zachowaniem i przestanie mi to pasować.

nie(d)oceniona napisał(a):któryś poradzi koledze z problemem, żeby siadł i uzgodnił z panną metodę antykoncepcji, a nie liczył na to, że dziewczyna sama o to zadba. Skoro myśli o efektach ubocznych seksu, plus dla niej.


Czekaliśmy na ciebie aż przyjdziesz i napiszesz :P O tym zapomnieliśmy... widzisz, codziennie uczymy się czegoś nowego.
To zawsze jest odpowiedzialność obojga, chociaż mi się wydaje, że większa jej część leży po stronie faceta.
Nie negujemy wartości jakie ma ta dziewczyna. W związkach jest inaczej, do związku szukamy innych dziewczyn niż te które poznało się na imprezie a po ONS się pożegnało.

Sojer88 napisał(a):Ja bym stawiał bardziej na rozmowe niż jakieś eskalacje czułości etc.


To niczego nie zmieni, zakładam ci. Kobiety nie przekonasz logiką bo kobiety 'myślą' emocjami co nie znaczy, że nie może z nią porozmawiać. Kubot zrób to, nic nie masz do stracenia, liczą się twoje doświadczenia i wnioski.
Jeśli jej odpowiedź mimo wszystko będzie negatywna, a zakładam, że taka będzie, bo jeśli boi się ciąży to nic tego nie zmieni, to po prostu zadaj sobie pytanie czy bardziej zależy ci na niej... czy na seksie. Tyle.
Najlepszą rzeczą jaką może dostać kobieta jest wejściówka do twojego świata

"he who possesses the Spear of Destiny holds the fate of the world in his hands" - constantine

Nie podejmując żadnej akcji z góry jesteś skazany na porażkę -- s.
Avatar użytkownika
Sylar
 
Posty: 763
Dołączył(a): 2008-10-08, 19:48
Lokalizacja: 3M
Pomógł/a: 9 razy

Postprzez dernier 2010-09-28, 13:56

Nie(d)oceniona, właściwie, to ja się z Tobą zgadzam :-) :
- w związku trzeba widzieć nie tylko siebie ale również kobietę;
- trzeba być gotowym na wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny.
Akurat jestem przykładem faceta, który nigdy nie zostawiłby panny z dzieckiem w brzuchu samej, o ile byłbym sprawcą tego brzucha (widzisz, obalam Twoje podejrzenia :-> ).
- odpowiedzialność za antykoncepcję ponosi nie tylko kobieta ale również (osobiście uważam, że we większym stopniu) facet
- to bardzo dobry pomysł omówić z dziewczyną metodę antykoncepcji.

A teraz mam następujące pytanie: technicznie rzecz ujmując, w którym momencie należy uświadomić dziewczynie, że jeżeli nie chce dopuścić do seksu, to nie powinna dopuścić do jakichkolwiek pieszczot? Czy należy to pytanie zadać, kiedy po raz pierwszy zaczynamy kobietę pieścić? Czy należy wtedy przerwać i zapytać: ,,Słuchaj, pozwalasz mi na pieszczoty. Uświadom sobie, że jeżeli pozwalasz na pieszczoty to musisz być gotowa również do seksu. Bo jeżeli nie jesteś gotowa do seksu, to nie możesz mi pozwolić na pieszczoty''. Czy to tak ma wyglądać? Kiedy technicznie tę wątek poruszyć według Ciebie?

A może dużo wcześniej, kiedy zaczynamy czuć, że wchodzimy w związek? Ale jeszcze nie wszystko jest tak do końca jasne? I właśnie wtedy kobieta powinna uświadomić facetowi, jakie są jej wartości i zapatrywania?. Jeżeli właśnie tak uważasz, to znowu muszę się Tobą zgodzić, też tak uważam.
Facet wtedy przynajmniej wie na czym stoi i podejmuje decyzję, czy wiąże się z tą kobietą na jej warunkach czy też nie. Czy też ma ochotę i podejmuje grę zmierzającą do zmiany zapatrywań kobiety. I to jest właśnie sednem uwodzenia, droga nie(d)oceniona.
To jest piękna gra, w której wszystko jest możliwe. To jest coś, co mnie najbardziej urzeka w interakcji z kobietą. Z całym szacunkiem dla kobiety, godzina po godzinie, dzień po dniu, zmieniam jej nastawienie. Kobieta zaczyna czuć, że spotkała kogoś fascynującego, kogoś, kogo nie chce spławić, bo doskonale czuje się w moim towarzystwie, bo odróżniam się od całej reszty bladego otoczenia. Bo potrafię ją zabawić słowem, dowcipem. Bo potrafię zorganizować czas w taki sposób, że będzie o mnie myślała przez następne dwa dni. Bo czuje się w moim towarzystwie komfortowo. I w pewnym momencie zaczyna czuć potrzebę przytulenia się, bo będzie wiedziała, że może na mnie liczyć, że nigdy jej nie skrzywdzę. A ja kontynuuję swoistą ,,grę'' . W którymś momencie składam delikatny pocałunek w policzek. A ona czuje, że chce pocałunku w usta.
Itd. itd. itd. itd. Czujesz to wszystko o czym mówię?
I na końcu, kobieta już wie, że tak, spotkała kogoś, dla kogo chce zrobić coś więcej, bo facet, którego spotkała jest wyjątkowy. I jest szczęśliwa, że miała tyle szczęścia, że na jej drodze stanął właśnie ten facet. I uświadamia sobie, ze niezależnie, co wydarzy się w przyszłości, te chwile, które z mną przeżyła są być może najpiękniejszymi chwilami w jej życiu, do których będzie wracała myślami nawet za kilkadziesiąt lat.
I będzie szczęśliwa, że przytrafiło się jej coś takiego w życiu.
I pomyśleć, że na początku miała takie rygorystyczne zapatrywania odnośnie seksu.

Wybacz, ale chyba nie zabronisz mi uszczęśliwić kobiety, prawda?
My namawiamy facetów, żeby byli uosobieniem marzeń dla ich wyjątkowych kobiet.
Co w tym złego?
Czy uważasz, że tacy faceci są bandą napalonych samców? No, proszę przestań, bo nie widzę tutaj żadnej logiki. Jest wręcz odwrotnie.

Napaleni faceci zajmują się napalonymi kobietami i ich również nie mamy prawa oceniać. To ich wybór, ich życie. My wszyscy jesteśmy przeciwni, postępowania wbrew woli kobiety, bo takie coś trąci po prostu gwałtem. Chyba nie posądzasz nas o takie zachowania?

Pozwoliłem sobie na dłuższy wywód, bo Twoje uwagi są typowe dla kobiet, które spotykały w swoim życiu łajzy. Wybacz, ale tak uważam. Może byłaś kiedyś z facetem, który nie potrafił ocenić i zaspokoić Twoich pragnień, potrzeb i stąd Twoje emocjonalne podejście do tego tematu. Może się mylę, a może mam rację. Sama odpowiedz sobie na to pytanie.
Twoje słowa uświadomiły mi raz jeszcze, że kobiety faktycznie nie wiedzą czego tak naprawdę oczekują od mężczyzn. Im się tylko wydaje że wiedzą.

I na koniec: Twoje motto: ,,Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest''.
A co jeżeli jest się łajzą i pantoflarzem a pragnie się być mężczyzną?
A co jeżeli jest się kurą domową a zapragnie być piękną uwodzicielską kobietą?
Życie jest piękne i ma wiele odcieni nie(d)oceniona...
Avatar użytkownika
dernier
 
Posty: 152
Dołączył(a): 2009-08-10, 09:50
Pomógł/a: 15 razy

Postprzez Martyn 2010-09-28, 19:03

Myślę ,że powinieneś napisać do Bravo Girl i tam przedstawić swój problem.Dlaczego???Z logicznego punktu widzenia jesteś z kobietą rok i nic???Jeżeli zaczniesz namawiać ją do tego to jeszcze pogorszy sprawę.Teraz wyobraź sobie, czy jeżeli facet i kobieta są dojrzali otwarci seksualnie to wstrzymują się rok.I śmieszą mnie zabiegi wszystkich użytkowników ,którzy chcą Ci pomóc uwodzenie cała teoria i zbiór zasad został stworzony dla ludzi na pewnym poziomie emocjonalnym i otwartości seksualnej. Po prostu rady w stylu coś tam o NLS-u zastosuj podgrzej rozpal nie zadziałają.To tak jakby 7-latkowi dać kałasznikow i powiedzieć strzelaj, siła odrzutu go przewróci.Nie dorosłeś do kałasznikowa -czyli uwodzenia, a najbardziej nie dorosłeś do seksu razem ze swoją dziewczyną. Wy nie wiecie co się między wami dzieje.O co chodzi jak to zrobić, czy aby na pewno.Uwodzenie jest raczej machiną która sprawdza się wśród ludzi z których co najmniej jedno (a najlepiej kobieta) uprawiało seks, pomijając takie aspekty, jak nie zależność finansowa, prowadzenie nie-zależnego, życia, ciężko jest nauczyć kogoś kto chodzi do liceum uwodzić ,bo on sam nie wie jak prawdziwe życie wygląda, oczywiście doświadczenie to empiria nie wiek ale 17-19 lat to ludzie oporni na metody PUA, w większości.Zauważ FR-y z dziewicami nie istnieją.

Także bravo-girl.

PS:Mój kolega miał kiedyś dziewczynę i prze 1,5 roku od poznania nie robili tego.Dziewczyna go zostawiła.Nie chcę nic mówić ale między wami jest szczenięca miłość.Dobrze przeczytaj artykuł Feniksa ,czy jesteś gotowy na seks.I mocno go przemyśl niby faceci mówią jasne oczywiście każdy chce to robić, ale blokady włączają się automatycznie.

I na koniec, żadne rozpalanie i NLS nic nie dadzą w głowie twojej kobiety musi zajść przemiana, i strach o ciążę nie ma tu aż tak istotnego wpływu.Dorośli ludzi podejmują świadome decyzje i wiedzą czym one grożą.
Wszystkie siły sprzeczne
Zakodowane w czasie
Nie zwaliły mnie z nóg
A wzmocniły trwale
Wzmocniły trwale na czas
Avatar użytkownika
Martyn
 
Posty: 317
Dołączył(a): 2008-07-26, 14:01
Pomógł/a: 1 razy

Postprzez slawcio99 2010-09-28, 20:09

nie(d)oceniona napisał(a):Zaliczać, zaliczać, zaliczać ...


Zaczyna mi się niedobrze robić jak widzę jaki cel mają niektórzy moi koledzy...

nie(d)oceniona napisał(a):Gotowość na seks = gotowość na ewentualne konsekwencje.


I nie dotyczy to tylko kobiet...

nie(d)oceniona napisał(a):Któryś z panów ogierów jest gotów do wzięcia odpowiedzialności za pannę z dzieckiem w brzuchu?


Rzeczywistość pokazuje, że różnie z tym bywa... i kobiety często zostają osamotnione w wychowywaniu dziecka.
Dlaczego?? chyba brakuje niektórym "jaj" by przyjąć na klatę odpowiedzialność i powiedzieć sobie jestem ojcem ode mnie zależy jak będzie wyglądać życie tego dziecka i czy będzie mieć dobrych rodziców.
Wychodzi na to, ci mniej gotowi na wzięcie odpowiedzialności(niestety) częściej zostają tatusiami a ci mądrzejsi rzadziej.

nie(d)oceniona napisał(a):Skoro myśli o efektach ubocznych seksu, plus dla niej.


A minus dla niego... jak w demotach :P

Sylar napisał(a):To zawsze jest odpowiedzialność obojga, chociaż mi się wydaje, że większa jej część leży po stronie faceta.


Tym czasem ta większa jej część bardziej kuleje w tej kwestii... :roll:



U kumpla z klasy gimnazjalnej ( teraz to już liceum skończyliśmy) to 5 dziewek zaszło w ciążę, oczywiście z tymi frajerami... i teraz gdyby można było cofnąć czas...
Tak tak wysyłajcie chłopakom fotki kuście ich ciałkiem, żeby czasem sobie innej nie poszukali... :P

... a frajerzy polują na kolejne ofiary...

A u mnie:
Koledzy śmiali się, że ja nie chcę bzykać dziewczyn(bo nie chcę wpakować w kłopoty zarówno siebie jak i dziewczynę, po za tym uważam, że gimnazjum to nie jest dobra pora inicjację seksualną) teraz kilku,którzy zostali ojcami to już do śmiechu im nie jest... :oops:

Za niedługo studia: oj...każdy orze jak może...
ciekawe ilu będzie mieć :oops: :oops: :oops:
Ty masz być Sprite ona pragnienie :D !!!
a nie na odwrót tak jak to bywa u AFC :D
Avatar użytkownika
slawcio99
 
Posty: 376
Dołączył(a): 2009-02-04, 16:25
Pomógł/a: 2 razy

Postprzez lomnica 2010-09-30, 08:51

Ja pierdziele... dernier, napisał bardzo dobry post z którym sie zgadzam od początku do końca a dalej znowu wypowiadają sie jak to powiedziała nie(d)oceniona, "banda napaleńców" którzy myślą tylko o zaliczaniu i seksie bo to jest klucz do zdobycia kobiety w uwodzeniu....


Gówno prawda... Martyn, można być z laską nawet 10 lat i nie trzeba uprawiać seksu jeśli sie klocha ta osobe. Seks nie jest udowodnieniem miłości do drugiej osoby tylko pewnym rodzajem miłości. Seks to tylko zaspokajajanie naszego popędu seksualnego bo taka mamy nature!


Wszyscy naokoło w 90% uważają że w ciągu pierwszych kilku miesięcy odkąd zaczyna sie byc razem poarą trzeba laske przelecieć. Ale po co? Pytam po co? Bo głupie programowanie społeczne nam to wciska? nie(d)oceniona, powiedziała że w razie jakiś konsekwencji to cały problem spada na dziewczyne która zajdzie w ciąze a ten facet ktory jej to zrobił może wypiąc sie na nią dupą i to jest prawda. On wcale nie musi sie potem tym wszystkim przejmować i może szukać kolejnej która mu sie odda po pierwszym miesiącu. A ona zostanie wtedy sama z problemem który odmieni jej życie, zabierze marzenia itd... Ona stanie przed wyborem czy zrezygnowac z tych marzeń czy zrobić coś okrutnego jak aborcja albo oddać dziecko komuś obcemu. Facet będzie miał to w dupie... Chyba że ktos taki jak rodzice będą na niego naciskali albo chociażby jego własne sumienie które będzie mówiło mu że za swe grzechy i błędy trzeba płacić i odpowiadać... Tak sie też zdarza ale nie częsciej niż ta pierwsza sytuacja.

[ <b><font color="green">Komentarz dodany przez:</font><font color="red"> Ferdi</font></b>: 2010-09-30, 09:40 ]
ja sie w pelni zgadzam z ostatnim postem Martyna, chyba nie zrozumiales go Lomnica. Jest tam jedno wazne slowo: dojrzalosc.
"Nie trać czasu dla kogoś, kto go dla Ciebie nie ma..."
Avatar użytkownika
lomnica
 
Posty: 882
Dołączył(a): 2008-10-02, 21:53
Pomógł/a: 4 razy

Postprzez nie(d)oceniona 2010-09-30, 14:46

Sylar napisał(a):To zawsze jest odpowiedzialność obojga, chociaż mi się wydaje, że większa jej część leży po stronie faceta.
taaa...

Sylar napisał(a):Kobiety nie przekonasz logiką bo kobiety 'myślą' emocjami
uwielbiam stereotypy :mrgreen:

dernier napisał(a):widzisz, obalam Twoje podejrzenia
cieszy mnie to niezmiernie :P

dernier napisał(a):osobiście uważam, że we większym stopniu
ok. teraz potrzebuję, żebyś mi wytłumaczył niby jak facet ponosi odpowiedzialność w większym stopniu? Odpowiedzialność powinna być równa. Ewentualnie w przypływie zrozumienia dla kobiety i poświęcenia się facet może zadeklarować chęć seksu w gumkach, żeby laska nie musiała truć się tabsami. Pełne poświęcenie ;-) :P Odpowiedzialność jest WSPÓLNA. Bo żadna kobieta sama sobie dziecka nie zrobi, nie znam też faceta, którego można zapłodnić. Do szczęścia trzeba dwojga, więc i dwoje ma się zająć antykoncepcją i brać za nią odpowiedzialność ;-)

dernier napisał(a):technicznie rzecz ujmując
Liczę na inteligencję panów... i wyczucie czasu. Czy potrzebowałeś takiej porady w kwestii, chociażby powiedzenia pannie, że ją kochasz? To są rzeczy indywidualne, i tylko od inteligencji i wyczucia zależy jak to zostanie odebrane przez drugą stronę w związku.

dernier napisał(a): czy wiąże się z tą kobietą na jej warunkach czy też nie.
Dziwna w takim razie jestem, bo nie uważam, żey związek mógł powstać na czyiś warunkach. Bo wg mnie związek to szuka kompromisu. Z obu stron ;-)

dernier napisał(a): To jest piękna gra, w której wszystko jest możliwe. (...) I będzie szczęśliwa, że przytrafiło się jej coś takiego w życiu.
super, niestety większość znanych mi typów ani połowy z tego nie jest w stanie wcielić w życie ;-) Ale pomarzyć można :P I właśnie za takie banialuki kobiety uwielbiają denne romansidła - w nich się dzieje wszystko dokładnie wg opisanego przez ciebie schematu :P
dernier napisał(a):Co w tym złego?
nic. Ale znasz ten stan, kiedy wydaje ci się, że jest zbyt idealnie? ;-)

Napaleni gości lecą za wszystkim, co ma 2 nogi, tyłek, cycki i nie jest gumową lalą z seks shopu. Tego typu ludzi nie szanuję. Pierwsze dwa zdania napisane przeze mnie były wyrazem niesmaku, który mi pozostał po przeczytaniu niektórych fragmentów dyskusji.

To nie jest emocjonalne podejście do tematu ;-) Gdybym tak do niego podeszła, pewnie nic bym nie napisała. Nie przeszłoby przez moją osobistą cenzurę :P

dernier napisał(a):Życie jest piękne i ma wiele odcieni nie(d)oceniona...
a człowiek nie jest albo zły albo dobry. Zmienia się przez całe życie. Charakter można ukształtować. Ale zgrywanie kozaka, w momencie kiedy na prawdę jest się skończonym frajerem jest - poza obłudą i hipokryzją - po prostu śmieszne. To widać. Żadne starania tego nie przykryją. Klepanie wyuczonych regułek jest największym idiotyzmem, który robi 95% "wielkich uwodzicieli". Tak na prawdę cieszę się, że są faceci, którzy chcą się dowiedzieć jak dotrzeć do kobiety (pomijam ich motywy...). Ale szczerze ... ilu z Was, interesującym się uwodzeniem, jest na tyle inteligentnych, żeby wcielić to wszystko w życie? Żeby zamiast głupich regułek wyrobić styl, który będzie widoczny na pierwszy rzut oka, i który w pewnym momencie stanie się Waszym autentycznym stylem życia? Zerknij na chłopaków na forum bardziej obiektywnie i powiedz mi, ilu widzisz takich, którzy nie kozaczą, a na prawdę "widać" w ich postach, że identyfikują swój styl z tym opisywanym przez nich? Ja jestem w stanie naliczyć kilku.


A na koniec - seks w związku jest bardzo ważny, ale stawianie go na pierwszym miejscu jest niedojrzałe. Poza seksem w związku i życiu (!) jest masa innych, ważniejszych rzeczy. A jeżeli pojawia sie na tym polu problem - trzeba go przegadać, żeby znaleźć optymalne wyjście dla obu stron w związku. Tak zresztą jest ze wszystkim. Tylko frajer będzie unikał rozmowy. Bo związek to sztuka kompromisu, z obu stron ...

Ot, moje, może dziwne, zdanie na ten temat ;-)
Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
Avatar użytkownika
nie(d)oceniona

-#girl
 
Posty: 268
Dołączył(a): 2008-08-28, 15:31
Pomógł/a: 0 razy

Postprzez stunter 2010-09-30, 16:16

Dziwna w takim razie jestem, bo nie uważam, żey związek mógł powstać na czyiś warunkach. Bo wg mnie związek to szuka kompromisu. Z obu stron ;-)


Sądzę, że źle zrozumiałaś derniera. Wydaje mi się że mówiąc "warunki" miał na myśli zasady moralne i wbite wartości oraz wymagania, które mają spełniać obie strony.

Co do Twojego stwierdzenia, że to klepanie regułek, to tak zgadzam się z tym, że jest sporo takich ludzi na tym forum, ale z tego co pamiętam celem tego forum jest wyrabianie swojego własne stylu, a nie uczenia się wszystkiego, a to jak to kto wykorzystuje to jego sprawa i robią to dzięki swojej "inteligencji". W miarę poukładany człowiek, nie bierze wszystkiego do siebie co napiszą na tym forum, każdy ma swój rozum i powinien się nim kierować.
stunter
 
Posty: 38
Dołączył(a): 2009-10-30, 14:27
Pomógł/a: 2 razy

Postprzez lomnica 2010-10-01, 08:42

[ Komentarz dodany przez: Ferdi: 2010-09-30, 09:40 ]
ja sie w pelni zgadzam z ostatnim postem Martyna, chyba nie zrozumiales go Lomnica. Jest tam jedno wazne slowo: dojrzalosc.


Oczywiście że zrozumiałem jego myśli.

To bardziej wy widzicie jeden aspekt tego problemu. Cały czas sądzicie trzeba być tylko dojrzałą osobą by pójśc do łóżka i potem mieć z tego dziecko a jak sie przeciez okazuje nie tylko tacy ludzie mają dzieci i niejednokrotnie okazuje sie że ci nie dojrzali bardziej radzą sobie w przyszłości z tym problemem jak sami dojrzali emocjonalnie.

Martyn tym stwierdzeniem tak jakby chciał powiedziec że ludzie dorośli nie mają żadnych dylematów i problemów a przecież każdy je ma a ty sie pod tym podpisujesz lecz to twoja sprawa. A każdy przeciez sie czegoś boi....

[ <b><font color="green">Komentarz dodany przez:</font><font color="red"> Ferdi</font></b>: 2010-10-01, 11:01 ]
pewnie,ze kazdy sie boi...zawsze,na kazdym kroku zycia i w roznych sytuacjach;)
"Nie trać czasu dla kogoś, kto go dla Ciebie nie ma..."
Avatar użytkownika
lomnica
 
Posty: 882
Dołączył(a): 2008-10-02, 21:53
Pomógł/a: 4 razy

Postprzez Martyn 2010-10-01, 16:06

Lomnica bez urazy ale chyba wiem dlaczego nie zostałeś moderatorem(choć wiele razy kandydowałeś).Otóż tu udzielasz zgubnych dość często naiwnych rad(ty i pewna kobieta) , na które dają nabrać się tutaj ludzie zakładający tematy."rzuciła mnie ,ja się rzucam z mostu","3-lata walę konia z myślą o niej a ona nawet się nie popatrzy,pomóżcie:...(".I ty podsuwasz im rady a oni w nadziei, że jeszcze można coś ratować.Popełniają gorszy błąd , i tak jak na początku przyznają punkty tobie, tak po nie fortunnych podbojach klikają w pomógł pod każdym postem Crespo,Cheza i innych.O tak ,taki mały offtop na temat twoich poczynań, (Oczywiście moje nie są lepsze, prowadziłem tu wojny i swary wszelakie)

Otóż słuchaj jakbym miała 10 lat rozmawiać z kobietą i się z nią nie kochać.To wiesz co, po prostu znalazł bym sobie koleżanki.Dorosłość polega na tym ,że weźmie się odpowiedzialność za swoje czyny!Ale to nie oznacza ,że nie robię czegoś bo to niesie zagrożenie , to się nazywa dojrzałość ,że coś się już robiło ,coś się wie i nie spanikuje przy konsekwencjach czynu.Człowiek dojrzały nie boi się odpowiedzialności!!!I tak Lomnica pomyśl, czy ja się zainteresowałem uwodzeniem żeby 10-lat gadać z kobietą.Oczywiście ,nie rucham tego co popadnie ten etap, mam już za sobą.
Lomnica strzelasz trochę sloganami, przykro mi.
Wszystkie siły sprzeczne
Zakodowane w czasie
Nie zwaliły mnie z nóg
A wzmocniły trwale
Wzmocniły trwale na czas
Avatar użytkownika
Martyn
 
Posty: 317
Dołączył(a): 2008-07-26, 14:01
Pomógł/a: 1 razy

Postprzez chez 2010-10-01, 16:51

Cześć!

Chłopak napisał krótki post a rozmyślanie nad tym ostre :mrgreen:

Przede wszystkim wszystko zależy od dopasowania się. Jak Wam pasuje nie sypiać ze sobą 10 lat i jest Wam dobrze to Wasza sprawa i tylko się cieszyć że jesteście razem szczęśliwi. Jeśli się kochacie 5 razy dziennie i jest Wam przyjemnie i jesteście szczęśliwi to też bardzo dobrze.

Jeśli natomiast facet powstrzymuje się bo jego kobieta "nie jest gotowa" to już jest coś nie tak. Powstrzymywać się można 2-3 miesiące ale jeśli Ty masz wielką ochotę się kochać a ona nie chce to zastanów się nad tym czy nie zmienić kobiety bo widocznie nie dopasowaliście się do końca do siebie.

Tu nie chodzi oto że nie szanuje ją bo szanuje ale nie będę czekał i się powstrzymywał skoro mam wielką ochotę bo męczę się ja i ona dlatego z szacunku do niej lepiej jak się rozejdziemy i ja poszukam takiej co będzie chciała się kochać a Ty takiego co będzie czekał na Ciebie i będzie mu z tym dobrze.

Ja osobiście nie wytrzymałbym bez seksu i nigdy tego nie kryłem przed kobietami i zawsze byłem bardzo otwarty seksualnie i pewnie dlatego przyciągałem kobiety które lubią seks i chcą go uprawiać i nie wyobrażam sobie aby mi kobieta taki tekst powiedziała że ona nie jest gotowa. Nie wiem, może już za stary jestem na czekanie na seks a tym bardziej z zakompleksionymi dziewicami. Jak nie chcesz się kochać to rozumiem ale poszukam sobie takiej co będzie się chciała kochać. U mnie osobiście seks jest ważny i bez bardzo dobrego zrozumienia w łóżku nie będzie udanego związku.

Co do rozmów to jedynie można się pytać kobiet:

- jakie fantazje masz
- jakie nowe pozycje spróbujemy
- jakieś nowe miejsca
- dobrze Ci jest? Czegoś brakuje?
- o sposobie zabezpieczenia

Gadanie typu, że się boi albo co będzie jak nam nie będzie dobrze albo jak zajdę w ciążę albo boje się dotknąć Twojego penisa to litości ale ja się pytam gdzie są Wasi rodzice skoro Wy macie takie obawy? To jest kompletny brak wiedzy o seksie i skoro ktoś ma takie rozmyślania to niech się lepiej za to nie bierze bo tylko sobie krzywdę zrobi i zamiast rozmyślać takie głupoty to dowiedzieć się wszystkiego na ten temat i być na to przygotowanym psychicznie a nie BAĆ się i siedzieć z założonymi rękami bo ja się boje!

Skoro jak jakaś się boi i jeszcze nic SAMA nie robi aby ten strach zwalczać to ja dziękuje takiej dziewczynce i proponuje zakon.

Jakbyście nie wiedzieli to faceci też się boją pierwszego razu i jak jeszcze kobieta nałoży na nich swój strach to ich to po prostu przerasta bo za młodzi są aby taki ciężar udźwignąć.

Poza tym na takie porady to się idzie do zaufanych osób które mają doświadczenie i dobrze to wytłumaczyć a nie przychodzić na forum gdzie każdy kozak napisze Ci co jemu będzie pasować a sam tak nie zrobił.

Także autorze tematu idź z tym do kogoś kogo znasz dobrze i wiesz że dobrze Ci doradzi. Tak będzie lepiej.
Avatar użytkownika
chez

-#mod
 
Posty: 1419
Wiek: 26
Dołączył(a): 2008-12-03, 13:58
Pomógł/a: 57 razy

Postprzez lomnica 2010-10-02, 08:46

Martyn napisał(a):Otóż słuchaj jakbym miała 10 lat rozmawiać z kobietą i się z nią nie kochać.To wiesz co, po prostu znalazł bym sobie koleżanki.Dorosłość polega na tym ,że weźmie się odpowiedzialność za swoje czyny!Ale to nie oznacza ,że nie robię czegoś bo to niesie zagrożenie , to się nazywa dojrzałość ,że coś się już robiło ,coś się wie i nie spanikuje przy konsekwencjach czynu.Człowiek dojrzały nie boi się odpowiedzialności!!!I tak Lomnica pomyśl, czy ja się zainteresowałem uwodzeniem żeby 10-lat gadać z kobietą.Oczywiście ,nie rucham tego co popadnie ten etap, mam już za sobą.
Lomnica strzelasz trochę sloganami, przykro mi.


Źle sie troche zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to żeby właśnie jak to powiedziałem 10 lat być z laską i ani razu jej nie "przeruchać"...

Miałem bardziej na myśli żeby na siłe nie zmuszac laski do czegoś czego nie chce.


Co do pierwszej częściu twojej wypowiedzi nie będe komentował bo to tylko zakończy sie warnem...
"Nie trać czasu dla kogoś, kto go dla Ciebie nie ma..."
Avatar użytkownika
lomnica
 
Posty: 882
Dołączył(a): 2008-10-02, 21:53
Pomógł/a: 4 razy

Poprzednia strona


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Seks



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość