Ziemel, masz rację, że dziewczyna może obawiać się zajść w ciążę.
To jest tak oczywiste, że nie widzę potrzeby żeby mówić o tym 19-latkowi.
W mojej uwadze o konieczności zapewnienia komfortu i bezpieczeństwa zawiera się również kwestia antykoncepcji.
Kwestia druga, dotycząca wartości. Na ten temat wypowiadałem się już przy okazji innych wątków i nie będę się powtarzał. To wolny wybór każdego człowieka i ma do tego prawo. Szanuję taką postawę.
Uwodzenie polega na prawidłowym odczytywaniu intencji i pragnień kobiety oraz przełamywaniu kolejnych barier. To, że kobieta wyznaje wartości i jest w danym momencie cnotliwą dziewicą nie oznacza, że nie można tego zmienić. To zadanie kolegi
Kubota, żeby zachęcić i przekonać swoją dziewczynę do seksu
bo na tym polega właśnie uwodzenie.
Zamiast odpuszczać po kilku spotkaniach, lepiej chyba uruchomić cały arsenał umiejętności skutecznego uwodziciela prowadzący do zmiany postawy i przekonań dziewczyny, która może być na początku niechętna seksowi. Wstępne przekonania dziewczyny należy zmodyfikować. Tym bardziej, kiedy tych dwoje ludzi darzy się uczuciami a chłopak ma określone potrzeby seksualne.
Sojer, czy mógłbyś rozszerzyć i uzasadnić swoją myśl w odniesieniu do głupoty mojej rady dotyczącej cierpliwości? Bo nie wiem co wzbudziło Twój gwałtowny sprzeciw a chciałbym odnieść się do Twoich słów. Uwaga, że coś jest najgłupsze z czym się w życiu spotkałeś bez żadnego logicznego uzasadnienia jest bezwartościowa. Wypowiadając się, staraj się rozbudowywać swoje myśli.
Łomnica, masz rację, że nie należy niczego robić na siłę i wbrew kobiecie. Jeżeli oboje uważacie, że jeszcze za wcześnie na seks, to Wasza sprawa. Uważam jednak, że nie należy przeciągać w nieskończoność pewnych spraw i należy w pewnym momencie zacząć działać bardziej zdecydowanie. Nie oczekuj (chociaż są wyjątki), że dziewczyna powie Ci: ,,Tak, jestem gotowa na seks. Minął już wystarczający okres naszego ,,chodzenia'' i mogę Ci się oddać''. Tak zdarza się niezmiernie rzadko i lepiej samemu zadbać o pewne procesy prowadzące do seksu.
I na koniec uwaga ogólna: kiedy dziewczyna mówi w sytuacji intymnej, że boi się zajścia w ciążę to oznacza jedno: ,,daliście ciała'' nie będąc zabezpieczonym w danym momencie. Nie zapewniliście jej poczucia bezpieczeństwa.
Dla mnie takie słowa oznaczają:
,,Nie mówię nie, ale zrób coś, abym czuła się bezpieczna, bo to TY jesteś mężczyzną i to TY powinieneś zadbać o to, żebym nie miała problemów za 9 miesięcy. Nie oczekuj, że wyciągnę z kieszeni prezerwatywę, bo to źle świadczyłoby o mnie. Jedyne co mogę zrobić to nie dopuścić do seksu w tym momencie, a Ty na przyszłość bądź bardziej przewidujący''.
Chociaż są dziewczyny, które noszą prezerwatywy, ale to świadczy o ułomności mężczyzn na których trafiały.
W przeciwnym razie powiedziałaby:
,,Słuchaj, moje przekonania są takie, że seks możliwy jest dopiero po ślubie i nie możemy posunąć się dalej niż tylko pieszczoty''.
Możecie być spokojni, kobieta która ma takie przekonania powie Wam o tym z całą pewnością wcześniej niż się tego spodziewacie.
Jeżeli jednak w taki sposób nie zamyka furtki na klucz, to do Was należy w odpowiednim miejscu nacisnąć klamkę i wejść tam, gdzie ona Was oczekuje.
A to naciśnięcie klamki to cały zestaw działań w zakresie odpowiedniej kalibracji, eskalacji, werbalizacji itd. itp.
Tak więc
Kubot, do dzieła
