ja raz mialem z panna do ktorej swirowalem
po imprezie lezelismy razem (nic wiekszego sie nie zdazylo miedzy nami bo domowka i kupa ludzi zostala na noc), ona wstaje, cos tam ogarnia. Mowie jej zeby wrocila do mnie pod kocyk - ona ze nie i foch jakis.
No to hooj, nie to nie - i gadam z reszta zywych olewajac ja konkretnie.
Mija 5 minut - widze ze mnie obserwuje. Zagaduje, ja dalej zlewa. Siada na lozku i cos mowi - mi sie akurat z kumplem temat kleil wiec dalej zlewa. Kladzie sie kolo mnie - ja dalej gadu gadu. Minelo kolejne 5min. Nasuwa na siebie kocyk bo jej "zimno".

:D Tutaj juz moja raczka wedruje tu i owdzie

potem KC jak znajomi na chwile znikaja

) ze tez nie moglem dluzej zostac

kiedys myslalem ze to powiedzenie na wyrost troche, teraz jednak wiem ze jest inaczej
miej wyjebane, bedzie Ci dane

)