Teoria a praktyka randkowania

Wszystko na temat umawiania się z kobietami.

Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Lew 2012-01-14, 02:04

Nie będzie to kolejny post o tym że "musisz się sam na nartach rozwalić żeby nauczyć się jeździć"

Powiedzcie mi tak szczerze jak w praktyce te wasze urozmaicone kolejne randki są naprawdę urozmaicone? Krzysztof Król bodaj już przy drugiej lub trzeciej mówi o przeniesieniu w miejsce komfortowe do... no dobrze ale ja taki hardkor nie jestem, z resztą interesuje mnie etap wcześniejszy. Jakoś nigdy nie mam pomysłu co na drugą randkę wymyślić innego niż było na pierwszej. Wynika to trochę może z faktów że sam nie cierpię nowych miejsc. Mój sposób spędzania czasu w ciągu miesiąca to dla przykładu: dużo pracy na uczelni, odlot umysłowy przy fajnych książkach, rysowanie, montowanie filmów, 80km na rowerze w jeden dzień bez jedzenia, kilkudniowa robota przy samochodzie (i lawina przekleństw), start w rajdzie, znowu studia i w efekcie gdy wychodzę na miasto to za zwyczaj w te same miejsca które dobrze znam i które lubię żeby zrelaksować się poza domem... Ciekawe z mojej perspektywy życie które bardzo mi odpowiada, jednak nie nadające się kompletnie by kogoś w nie wciągać ad hoc... więc? Co wy niby takiego wciąż nowego porabiacie na tych waszych randkach?
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Nex 2012-01-14, 10:20

Nie wiem czy warto opisywać co się dzieje na randkach bo każda przebiega chyba inaczej w zależności od kobiety.
Pomysłów na randki jest wiele.
U mnie w mieście np.
- mogę zabrać ją na spacer;
- zaprosić do chińskiej restauracji (nie budki z sushi)
- zaprosić do pijalni czekolady
Powyższe pasują i na pierwszą i na kolejne randki.
Na jednej z kolejnych mogę zabrać ją do galerii handlowej (jedynej w mieście więc to rozrywka dla "miejscowych") pod pretekstem kupna np. koszuli i łazicie po sklepach, ona Cię ubiera, można miło i fajnie spędzić czas.
Jak spadnie więcej śniegu można zaprosić ją na zjeżdżanie z górki na "jabłuszkach" ewentualnie sankach o północy :)
Zawsze coś się wymyśli :)

Ja wychodzę z takiego założenia, że nie wydaję multum kasy na pierwszych randkach. Jak coś będzie między nami dopiero na kolejne mogę już trochę zainwestować :)
Nex
 
Posty: 74
Dołączył(a): 2010-09-10, 14:51
Pomógł/a: 2 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez lucas1988 2012-01-14, 12:09

U mnie różnie to wyglądało:

- raz biegaliśmy
- raz na rowerze jeździliśmy
- raz huśtaliśmy się
- raz na drzewo była wspinaczka

Najczęściej jest to jednak w formie zwykłego spaceru i ławki w komplecie. :-)
Avatar użytkownika
lucas1988

-#mod
 
Posty: 455
Dołączył(a): 2008-12-31, 13:57
Pomógł/a: 15 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Klakier 2012-01-14, 12:33

- spacer i lody,
- spacer i kawiarnia,
- lodowisko,
- rower[np. pociągiem do częstochowy i wycieczka do zamku we wsi olsztyn], bieganie,
- lepienie bałwana,
- bitwa śnieżna faceci na dziewczyny,
- bilard, kręgle, piłkarzyki,
- kiedyś przy przechodzeniu przez mariacką złapałem gazetkę biura podróży i wybieraliśmy sobie wakacje.

- możesz zaprosić do siebie i pokazać jakiś fajnie zmontowany przez ciebie film,
- zabrać na przejażdżkę pseudo-rajdową.

ostatnio grałem z laską w grę logiczną[bo takie są w Teatralnej - jeśli wiesz gdzie to] przy czym kwalifikowałem ją, że moja dziewczyna musi być inteligentna[w formie zabawy].
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Lew 2012-01-16, 01:42

Klakier napisał(a):- spacer i lody,
- spacer i kawiarnia,
- lodowisko,
- rower[np. pociągiem do częstochowy i wycieczka do zamku we wsi olsztyn], bieganie,
- lepienie bałwana,
- bitwa śnieżna faceci na dziewczyny,
- bilard, kręgle, piłkarzyki,
- kiedyś przy przechodzeniu przez mariacką złapałem gazetkę biura podróży i wybieraliśmy sobie wakacje.

Nie umarłeś z nudów?

Klakier napisał(a):- możesz zaprosić do siebie i pokazać jakiś fajnie zmontowany przez ciebie film,

Nie da rady

Klakier napisał(a):- zabrać na przejażdżkę pseudo-rajdową.

Ta żeby pomyślała że się popisuję, pomijam że to prosta droga do bankructwa jeżeli nie chcesz ryzykować że policja będzie miała ci coś do zarzucenia.

Klakier napisał(a):ostatnio grałem z laską w grę logiczną[bo takie są w Teatralnej

Nie, brzmi ciekawie
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez SkiTleS 2012-01-16, 19:03

Lew napisał(a):
Klakier napisał(a):- spacer i lody,
- spacer i kawiarnia,
- lodowisko,
- rower[np. pociągiem do częstochowy i wycieczka do zamku we wsi olsztyn], bieganie,
- lepienie bałwana,
- bitwa śnieżna faceci na dziewczyny,
- bilard, kręgle, piłkarzyki,
- kiedyś przy przechodzeniu przez mariacką złapałem gazetkę biura podróży i wybieraliśmy sobie wakacje.

Nie umarłeś z nudów?


Klakier napisał(a):ostatnio grałem z laską w grę logiczną[bo takie są w Teatralnej

Nie, brzmi ciekawie


ke? interakcja miedzy ludzmi jest dynamiczna jesli chca ze soba spedzac czas. Samo miejsce nic nie daje jesli Ty jestes nudny. Zreszta moim zdaniem opcje wymienione przez klakiera sa zajebiste, musze tez wyciagnac jakas niewiaste na lepienie balwana :)

Lew napisał(a):
Klakier napisał(a):- zabrać na przejażdżkę pseudo-rajdową.

Ta żeby pomyślała że się popisuję, pomijam że to prosta droga do bankructwa jeżeli nie chcesz ryzykować że policja będzie miała ci coś do zarzucenia.

Cykasz sie? :mrgreen: :mrgreen:

Za ten post autor SkiTleS otrzymał podziękowania od:
Pablo Escobar
SkiTleS
 
Posty: 213
Dołączył(a): 2009-02-15, 22:44
Lokalizacja: Łódź
Pomógł/a: 9 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Lew 2012-01-16, 22:16

Kolego, jeden mandat za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym to równowartość wpisowego na 5 amatorskich rajdów. Pomijam już to że przywalenie w przypadkowo napotkany pojazd to kiepski pomysł nawet przy niewielkiej prędkości.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez SkiTleS 2012-01-17, 03:57

przeciez chodzi nam o zabawe w granicach zdrowego rozsadku, nikt nie bedzie przeciez robil szybkich i wscieklych na naszych polskich drogach :)

ja np lubie sobie pojechac noca w odludne miejsce na bardzo szeroka i nieuczeszczana ulice w zimie i pokrecic sie troche :) tak samo jak kiedys lubilem czasem poogladac nielegalne wyscigi na 1/4mili mmm :)
SkiTleS
 
Posty: 213
Dołączył(a): 2009-02-15, 22:44
Lokalizacja: Łódź
Pomógł/a: 9 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Lew 2012-01-17, 20:36

Trudno jest o takie miejsce. Jeżeli jest w okolicy to najczęściej wiele osób z niego korzysta, jest wtedy ktoś komu to się nie podoba i wystarczy 5 minut żeby interwenta sprowokować do wezwania policji która doskonale zna lokalizację. Poza tym gra jest niewarta świeczki jeśli by trzeba jechać więcej niż 2 km.

Kiedyś robiłem takie pokazy ale teraz już nie mam do tego temperamentu, bokiem jeżdżę tylko sam albo z pilotem, no i czasem jeszcze jak kogoś uczę. Właściwie po tym co przeżyłem na rajdach mnie taka zabawa zwyczajnie nudzi, nic się nie dzieje.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Ball 2012-01-28, 23:54

Lwie ! Może dla Ciebie jazda bokiem po ośnieżonej drodze nudzi ale zapewniam Cię ze kobieta będzie zachwycona ! Mimo iż jestem facetem również przysporzyło by mi to wiele frajdy.
Ball
 
Posty: 25
Dołączył(a): 2010-12-17, 20:33
Pomógł/a: 1 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Lew 2012-01-31, 20:54

Sam to proponowałem w zeszłym roku i nawet testowałem.

To że jesteś facetem nie ma nic do rzeczy. Mnie to nudzi tylko i wyłącznie dlatego że zacząłem tak jeździć między drzewami na pełnym gazie, a nie 30km/h na parkingu.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez syntax 2012-04-18, 01:22

Wiem, że to spóźnione, ale jak tak czytam, to nie mogę się powstrzymać żeby powiedzieć, że ty jesteś zbyt zajebisty, żeby kogokolwiek, gdziekolwiek zaprosić :)

Po pierwsze - wszystko analizujesz jakby to było nie wiadomo jak istotne... Po drugie - stosujesz ciągłe wymówki "nie bo policja" "nie bo ktoś zadzwoni na policję i oni w 2 minuty mnie znajdą" "nie bo mnie to nie kręci" - po prostu nie wychodź z domu bo policjant na każdym rogu tylko na ciebie czeka - no sory ale dla mnie to dziecinada takie tłumaczenia...

Jedyne co musisz zrobić to wyluzować i przestać być małostkowym - od razu poczujesz się lepiej i środowisko wokół ciebie też :)

pozdro
syntax
 
Posty: 37
Dołączył(a): 2009-05-18, 12:23
Pomógł/a: 0 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez Lew 2012-04-18, 01:29

Ale ja się boję ZOMO. I boję także się zupy pomidorowej, jest czerwona więc na pewno ukrywają się w niej komuniści. A co jeśli jak wyjdę z domu to napotkam marsz neofaszystów? Przecież mogą mnie pobić! A co będzie jak na przystanku autobusowym spotkam Islamskich terrorystów i któryś krzynie "Ahmed, odpalaj"? "Allah Akbar" to nie jest to co chciałbym usłyszeć na koniec życia. Zdecydowanie wolałbym "Stayin alive" Gee beesów.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 903
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 69 razy

Re: Teoria a praktyka randkowania

Postprzez chez 2012-04-18, 15:11

Temat widzę wyczerpany bo zaczyna się robić syf.

Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
chez

-#mod
 
Posty: 1419
Wiek: 26
Dołączył(a): 2008-12-03, 13:58
Pomógł/a: 57 razy



  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Randkowanie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości