Nie powinno się mieć tików nerwowych. To chyba oczywiste... Ale jak się ich pozbyć jak już się je ma? Mam np. tak, że lubię się bawić rękami w taki jeden charakterystyczny sposób. Czy da się to jakoś zwalczyć?
Wiem, że BL zależy w głównej mierze od IG, czyli teoretycznie gdybym miał IG na wysokim poziomie to nie miałbym tików nerwowych... Ale ja to robię jakoś tak automatycznie... Nie potrafię nad tym panować! Skupiam się, żeby tego nie było, a za chwilę już o tym zapominam i znowu robię to samo...
_________________ W każdej "prawdzie" jest tylko część rzeczywistości
Specjalistą psychologiem chyba nikt tu nie jest wiec ciezko o profesjonalna pomoc ja swego czasu oduczalem sie czegos (cholerwa wie juz czego, bo to dawno bylo) - zakladajac sobie gumke recepturkę na nadgarstek. Jak cos robilem - to strzelałem. Bolało jak skur**syn - ale dzialało.
Będąc małym dzieckiem zostałem zabrany przez rodziców do lekarza bo niepokili się o mnie Nawiasem mówiąc, gdy siedziałem wciąż np, ruszałem którąś nogą, huśtałem, kołysałem.
Po krótkiej wizycie lekarz stwierdził że potrzebuje tyle ruchu że nie jest możliwe abym to w sobie zmienił i zostało mi to do dzisiaj. Być może masz taki odruch którego nie możesz się pozbyć, być może zachowujesz się gdy działa na Tobie jakaś presja bądź stres.
Jeżeli wyrobisz sobie taki nawyk że będziesz zauważał to co robisz nieprawidłowo (w Twoim sensie) i to korygował to przypuszczam że osiągniesz zamierzony efekt.
Pomógł: 33 razy Informacje: Wiek: 20 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 712 Skąd: Warszawa
Profil:
Wysłany: 2010-05-21, 15:05
Elmo,bedac szczerym - tiki nerwowe b.charakterystyczne sa wkurwi****!! wiec proponuje udac sie do specjalisty,zeby cos Tobie doradzil. Mnie krew zalewa,jak ktos np. rozmawiajac ze mna kreci sobie loka na glowie z nerwow ( facet).
To jest uleczalne,wiec pracuj nad tym i lecz to.
Czy takie tiki wplywaja na ocene? b.charakterystyczne jak najbardziej tak.
_________________ Życie jest proste,podejmuj decyzję i nie oglądaj się - Szybcy i Wściekli Tokyo Drift.
Grajac mozesz zaliczyc baze,ale mecz wygrasz tylko i wylacznie pamietajac o swoim prawdziwym JA - Ferdi.
p.s czasem warto zaryzykować żółtą kartkę;)
Pomógł: 54 razy Informacje: Dołączył: 30 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Pokaz na mapie
Profil: Imię: Paweł
Wysłany: 2010-05-22, 10:57
Elmo napisał/a:
Nie powinno się mieć tików nerwowych
Zależy jakie tiki nerwowe.
Zależy jak się z Tym czujesz.
Zależy jak inni się z tym czują.
Zależy czy chcesz je zmienić.
Masz widzę kompleksy- jeżeli nie drzesz japy regularnie co 10 sek lub odwalasz smutów to twoje tiki nerwowe raczej uciążliwe nie są - napisz co konkretnie bo każdy ma jakieś odchyły od normy, ale niektóre są po prostu niezauważalne.
Mam ich pewnie wiele i nie wszystkie zauważam, ale najgorsze są te dwa:
1. "przejeżdżanie" kciukiem po opuszkach wszystkich pozostałych palców (mam to u obu rąk)
2. odruch bawienia się ręką ustami (szczególnie ściskanie warg pomiędzy kciukiem, a palcem wskazującym oraz ruchy ręką - tak jakby granie na klawiaturze fortepianu tylko, że na dolnej wardze)
Kiedyś miałem ich więcej, ale już odeszły. One tak przychodzą, dręczą mnie przez jakiś czas, a potem odchodzą i przychodzą na ich miejsce z kolei inne. Kiedyś np. lubiłem nadymać jak żaba swoje usta (jak byłem mały) - teraz tego już nie robię, ale za to robię to co opisałem wyżej.
Pawel napisał/a:
Zależy jak się z Tym czujesz.
Nie czuję się z tym jakoś bardzo źle. Czasami tylko jak się łapię, że to robię i wiem, że wyglądam z tym głupio to wtedy nagle przestaję to robić i skupiam się na tym, żeby tego nie było (co trwa jakieś kilka sekund). Nie mam jakiegoś wyraźnego kompleksu na tym punkcie, tzn. nie myślę o tym bez przerwy.
Pawel napisał/a:
Zależy jak inni się z tym czują.
Z doświadczenia i artykułów wiem, że jakikolwiek nerwowy gest wpływa nawet podświadomie na rozmówcę. Nie widziałem, żeby to innych jakoś specjalnie denerwowało, ale po prostu wiem, że zawsze ma to na nich niezauważalny wpływ (choć nie skupiam się na tym w czasie relacji) - dlatego chcę to wyeliminować.
Raz tylko zdarzyło się, że kolega zwrócił mi uwagę, że głupio wyglądam bawiąc się tymi ustami i wyraźnie dał mi znać, żebym przestał (ale to było już dobrych parę lat temu i już dawno o tym zapomniałem).
Pawel napisał/a:
Zależy czy chcesz je zmienić.
Chcę. Nie zmienić tylko wyeliminować. Zdaję sobie sprawę z tego, że te odruchy mogą być moimi kotwicami nerwowości (NLP). Zdaję sobie również sprawę, że te ruchy mogą wpływać na moich rozmówców niezbyt dobrze. Ale jak już pisałem nie mam z tego powodu kompleksów. Po prostu traktuję to jak trądzik - coś co wcale nie wpływa na moją wartość, ale warto byłoby to wyeliminować.
qrczaq napisał/a:
zakladajac sobie gumke recepturkę na nadgarstek. Jak cos robilem - to strzelałem. Bolało jak skur**syn - ale dzialało.
Spróbuję!
Ferdi napisał/a:
Elmo,bedac szczerym - tiki nerwowe b.charakterystyczne sa wkurwi****!! wiec proponuje udac sie do specjalisty,zeby cos Tobie doradzil. Mnie krew zalewa,jak ktos np. rozmawiajac ze mna kreci sobie loka na glowie z nerwow ( facet).
To jest uleczalne,wiec pracuj nad tym i lecz to.
Czy takie tiki wplywaja na ocene? b.charakterystyczne jak najbardziej tak.
Wiem to i dlatego założyłem ten temat.
_________________ W każdej "prawdzie" jest tylko część rzeczywistości
Ja również mam tiki nerwowe, tak można to nazwać. Otóż długotrwały stres spowodowany sytuacją w domu, już od małego dał o sobie znać jakieś 3 lata temu. Zaczęło się niewinnie od krótkotrwałych ruchów głową, taki 15 sekundowych ataków. W czasie takiego ataku głowa mi drży na boki, tak śmiesznie lata. Następnie dostawałem coraz to dłuższych i częstszych ataków, dosłownie wszędzie. W sklepie, na ulicy, w szkole. Spowodowane to było reakcją na nerwy, stres, a później to już następowało samo z siebie. To się czuję kiedy mi się ma zaraz głowa zatrząść( to znaczy ja sobie tak wkręcam, chyba), wtedy zaczynam się pilnować, czyli tym stresować a to wiadomo jaki efekt przynosi. Powstaje błędne koło. Chodziłem do wielu lekarzy, lecz żaden nie wiedział o co chodzi... Na początku tego roku udałem się do psychiatry, gdyż problem ten jak mniemam wynika z dużej części z głowy. Psychiatra po wstępnej rozmowie przepisał mi antydepresanty. Zaznaczył od razu, że nie mam co się spodziewać efektów szybko, gdyż te leczenie trwa długo, min. 6msc. Mija teraz 4 miesiąc odkąd je biorę, i muszę przyznać, że widać poprawę. Wcześniej już było nawet tak, że każde podniesienie do ucha telefonu powodowało te drganie. Teraz na prawdę jest dobrze, chociaż jeszcze nie idealnie, ale mam nadzieje że będzie z każdym dniem coraz lepiej.
Tyle.
To ja mam Taki "Tik" że po prostu jeżdżę po głowie ręką i często jak natrafię na jakiegoś pryszcza to muszę szybko iść do ubikacji i go wycisnąć :/
Prawie się pozbyłem tego wyciskania pryszczy aż to wróciło z podwojoną siłą, i nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Na razie spróbuje ten sposób z gumką na ręce, ale podajcie jeszcze jakieś inne sposoby jeśli macie
Dodam jeszcze ze czasami mowie sam do siebie mam to od dzieciństwa i też bym się tego chciał pozbyć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum