Uwodzenie barmanki

Czyli Flirt – jak sprawić, aby dziewczyna poleciała na Ciebie w ciągu kilku minut. O czym rozmawiać z dziewczyną? Jak ją zainteresować sobą? Jak jej zaimponować? Jak używać mowy ciała? Humor, tematy rozmowy i sztuczki, które sprawią, że będziesz najbardziej interesującym z mężczyzn.

Uwodzenie barmanki

Postprzez Lew 2011-12-21, 00:11

Przyjmijmy założenie że delikwent zagaił do barmanki i wywiązała się rozmowa która z przerwami trwała długo. W każdy razie polubili się. I tu jest problem: nie widzę teoretycznie jak przy tych parametrach zdarzenia przejść do uwodzenia.

Praktycznie też tego nie widziałem. Dziewczyna jednak jest w pracy, w dodatku jest ta fizyczna bariera kontuaru barowego i już się gubię. Bardzo się lubię z pannami i dobrze z nimi dogaduję ale miewam problemy z dalszym się zbliżeniem. Jakieś sugestie?
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 916
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 70 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Klakier 2011-12-21, 00:49

nie będę pisać, że w pracy, to słaby pomysł itp. choć mam podobne zdanie.

uwodzenie to postawa, więc nie tylko kinetyzacja. odpowiedni kontakt wzrokowy, można wzbudzić u siebie seksulany stan i w ten sposób wpływać na jej stan, można kierować rozmowę na dwuznaczne tematy i w ten sposób flirtować[pewnie jest tego więcej, ale teraz tyle wymyśliłem].

w ten sposób zbudować attraction, a gdy odbierzesz ioi, to walisz tekstem 'dobra. ty jesteś zajęta pracą, ja mam tutaj swoich znajomych i nie mogę ich zaniedbywać. musimy spotkać się kiedyś spotkać i dokończyć naszą rozmowę. zapisz mi tu swój numer'. umawiasz się w dzień i możesz kinetyzować.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Lew 2011-12-21, 01:05

Klakier napisał(a):odpowiedni kontakt wzrokowy,


Nie widzę tego. Z wieloma dziewczynami mam bardzo mocny kontakt wzrokowy, co niczym specjalnym nie jest.

Klakier napisał(a):w ten sposób zbudować attraction, a gdy odbierzesz ioi,

I tu pojawia się problem, właściwie dwa. Często jest tak że odbieram od obcej dziewczyny ioi albo wręcz czuję że tu się w obie strony iskrzy. I na dzień dzisiejszy już jestem w stanie wyznaczyć dla takiej sytuacji regułę "Oj coś się sp*&$%*^ i nic z tego nie będzie". Zupełnie inaczej jest z pannami gdzie takiej akcji od razu nie ma, nie mam problemu żeby dziewczyna szybko mnie polubiła. I tu już np. jak zinterpretować to że gdy obróci się w moją stronę to patrzy mi w oczy i uśmiecha się... Czy to jest IOI? No na pewno nie do końca jeżeli w ogóle. To nie jest żadna świadoma prowokacja ale naturalna reakcja bo dziewczyna mnie lubi.

(Skądinąd zastanawiam się czy nie jest przypadkiem tak że natura zwykłej znajomości jest przyjazdna i harmonijna ,a z kolei iskrzącej jest bardziej zderzeniowa?)

Klakier napisał(a):to walisz tekstem 'dobra. ty jesteś zajęta pracą, ja mam tutaj swoich znajomych i nie mogę ich zaniedbywać. musimy spotkać się kiedyś spotkać i dokończyć naszą rozmowę. zapisz mi tu swój numer'. umawiasz się w dzień i możesz kinetyzować.


Też tak pomyślałem. Albo po prostu na koniec propozycja spotkania gdy założymy parametr że znajomych w miejscu zdarzenia nie ma.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 916
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 70 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Klakier 2011-12-21, 17:26

więc twój problem nie polega na tym, że nie patrzysz, lecz na tym, że patrzysz aseksualnie.

kiedyś, jak czytałem o tym, żeby podchodząc do dziewczyny wchodzić w stan seksulany[wyobrażać sobie seks z nią] nie wiedziałem o co chodzi. przecież bez tego też całkiem nieźle szło... tworzy to odpowiedni stosunek/napięcie w relacji] i w takiej sytuacji to powinno pomóc. werbalnie komunikujesz czego od niej oczekujesz[poprzez np. ton głosu, pauzy w odpowiednich momentach, specyficzny 'łóżkowy' wzrok]. grzesiak sporo mówi o kalibracji stanów emocjonalnych.
może to ci pomoże - http://artelis.pl/artykuly/13155/stan-seksualny, http://uwodzenie.blox.pl/2008/06/Budowa ... lnego.html.

nie jestem pewien w czym jest problem. może lubisz tworzyć relację przez koleżeński kontakt, a gdy zaczyna się uwodzenie, to włącza ci się jakaś bariera[strach przed spierd. znajomości, niespełnienie oczekiwań... nie wiem co konkretnie].

na ioi nie patrzymy jako pojedynczy sygnał. raczej jako postawę. dlatego mystery pisał, o 3 ioi. to, że się uśmiecha może znaczyć, że ma dobry humor. to, że kręci włosy na palcu może oznaczać, że jej się nudzi, albo kogoś kokietuje[może nie ciebie]. to, że cię dotyka może znaczyć, że czuje się z tobą swobodnie. im więcej ioi zauważysz, tym pewniejszym możesz być, że jej się podobasz. przy okazji można to sprawdzić dodatkowo na inne sposoby.

[co od nawiasu, to znakomicie wyjaśni ci sytuację artykuł, który ostatnio czytałem
http://www.jakzagadac.pl/artykuly/(art)-rob-mniej-nie-wiecej/
oczywiście polecam podchodzenie do tego tekstu z dystansem, ale jest w tym sporo prawdy.]
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Klakier 2011-12-22, 20:18

po krótkim przemyśleniu;

może w swojej świadomości zastąpiłeś uwodzenie żartami i dobrą zabawą[zdystansowaniem się]. wyrzuciłeś w ten sposób z umysłu wszystkie spiny i złe myśli, które towarzyszyły ci podczas kontaktów z płcią przeciwną wcześniej. wszystko idzie ok, aż do momentu, gdy zdajesz sobie sprawę, że zaczyna się faza podrywania. w tym momencie należy zmienić swoją postawę[podejście] na uwodzicielską - wtedy wpadasz w panikę[złe myśli, zestresowanie - nie wiem dlaczego konkretnie się wszystko pierd.li], bo pewnie nie miałeś okazji oswoić się relacją na takim poziomie emocjonalnym.

problem jest taki, że jeśli chcesz zdobyć kobietę, to to cię nie ominie.

p.s. napisz jeśli popełniłem jakieś błędy w moich przypuszczeniach. to ułatwiłoby mi sprawę pomocy tobie.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Lew 2011-12-24, 02:41

Klakier napisał(a):po krótkim przemyśleniu;
może w swojej świadomości zastąpiłeś uwodzenie żartami i dobrą zabawą[zdystansowaniem się].


Ano. Od dłuższego czasu rozmawiając z dziewczyną w ogóle nie mam przynajmniej ad hoc zamiaru jej uwodzić, po prostu jest fajnie.

Klakier napisał(a): wyrzuciłeś w ten sposób z umysłu wszystkie spiny i złe myśli, które towarzyszyły ci podczas kontaktów z płcią przeciwną wcześniej.

Nie odpowiem Ci dokładnie bo nie pamiętam już jak to było. Pamiętam tylko że w pewnym momencie zacząłem na luzie kontaktować z kobietami i od tego czasu naprawdę je polubiłem.

Klakier napisał(a):wszystko idzie ok, aż do momentu, gdy zdajesz sobie sprawę, że zaczyna się faza podrywania.

To ona się zaczęła? Kiedy, przecież ja nic nie zrobiłem.

Klakier napisał(a):W tym momencie należy zmienić swoją postawę[podejście] na uwodzicielską - wtedy wpadasz w panikę[złe myśli, zestresowanie - nie wiem dlaczego konkretnie się wszystko pierd.li], bo pewnie nie miałeś okazji oswoić się relacją na takim poziomie emocjonalnym.

W panikę nie wpadam ale porównałbym to do sytuacji na rajdzie kiedy jeden zakręt biorę ze stalową miną podczas gdy pilot umiera ze strachu,a w następnym dzieje się coś nowego nad czym nie do końca panuję, działam nieprecyjnie i niepewnie i choć jadę dalej to wiem że straciłem kilka cennych sekund.

Klakier napisał(a):problem jest taki, że jeśli chcesz zdobyć kobietę, to to cię nie ominie.

Już napisałem list samobójcy i zaraz biegnę po pistolet. :lol:

Klakier napisał(a):p.s. napisz jeśli popełniłem jakieś błędy w moich przypuszczeniach. to ułatwiłoby mi sprawę pomocy tobie.


Poza wspomnianą wyżej niescisłością nie przewidziałeś jednej rzeczy co mnie bardzo cieszy bo oznacza że nie jestem jeszcze aż tak do bólu przewidywalny :-P

Otóż literalnie od pół roku nie zdarzyło mi się spotkać dziewczyny którą bym chciał uwieść. Co to oznacza? Dla mnie to niemal jak niewydanie rozkazu wymarszu dla wojska stojącego w koszarach. W czym rzecz: Dziewczyna którą bym naprawdę chciał uwieść to inna osoba niż ta którą ad hoc polubiłem, inna niż która mi się podoba, inna niż ta którą niespodziewanie zapragnąłem pocałować na spotkaniu i inna niż ta z którą iskrzy. Z tymi ostatnimi jest najgorzej, zawsze widzę w nich coś odpychającego, jakąś wrodzoną antypatię, wredną cechę charakteru albo orientuję się że mam do czynienia z idiotką co wywołuje u mnie wręcz obrzydzenie. W najlepszym razie iskrzy z jakąś uwodzicielką ,a domyślasz się że nie jestem koneserem Absyntu, zastanawia mnie raczej jak ktoś może lubić takie świństwo. Domyślasz się że spotkałem w ciągu pół roku wiele dziewczyn które lubię, które mi się podobają, z którymi iskrzyło i przynajmniej jedną którą ku własnemu zaskoczeniu chciałem pocałować. Ale żadnej z nich świadomie nie chciałem uwieść.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 916
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 70 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Klakier 2011-12-25, 13:15

uwieść w sensie rozkochać, czy co? nie bardzo rozumiem, co ty widzisz pod tym pojęciem.

dla mnie ten proces zaczyna się od razu. widzę fajną dziewczynę[wygląd zewnętrzny buduje pozytywny obraz]. poznaje ją z nadzieją, że będzie to coś ciekawego. jedna i druga strona flirtuje. co innego, że prawie zawsze znajduje coś co mnie odpycha, czasem jednak trochę trwa zanim stwierdzę - 'nie pasujemy do siebie'. najgorzej jeśli dziewczyna się do tego momentu zauroczy ;/

ostatnimi czasy sam mam problem z znalezieniem[a raczej zaakceptowaniem] jakiejś fajnej panny. tak jak piszesz w każdej znajdę coś co jest odrzucające. zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie mam zbyt wygórowanych oczekiwań[miłość ma niby polegać na zaakceptowaniu słabości]. w ogóle to, zwątpiłem w istnienie miłości, ale to głębsza rozkmina ;]

może właśnie dlatego, że nie zdajesz sobie sprawy, że rozpoczęła się faza uwodzenia, to wszystko się pierd... np. pamiętam[jak rozpoczynałem praktykę] miałem taką sytuację. zastanawiałem się, czy pocałować laskę i zrobiło się niezręcznie. okazało się, że ona też na to czekała i przeze mnie wszystko się spieprzyło, bo nie wyczułem 'tej chwili'.
kobieta wysyłając ioi daje znać - podobasz mi się, zwróć na mnie uwagę, chcę żebyś mnie poderwał.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Lew 2011-12-25, 22:07

Klakier napisał(a):uwieść w sensie rozkochać, czy co? nie bardzo rozumiem, co ty widzisz pod tym pojęciem.

dla mnie ten proces zaczyna się od razu. widzę fajną dziewczynę[wygląd zewnętrzny buduje pozytywny obraz]. poznaje ją z nadzieją, że będzie to coś ciekawego.

Jak poznajesz jakiegoś faceta to też masz nadzieję że to będzie coś ciekawego że pójdziesz z nim do łóżka i w ogóle zakochacie się w sobie? :lol: Myślę że taka uwaga to najcelniejszy sposób by opisać mój pogląd na tę sprawę. Ja nie poznaję kobiety tylko w celach na tle różnicy płci, tylko osobę ,a płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Wszystko mi jedno czy zaczynam rozmawiać z facetem czy z kobietą. Z kobietą fajniej i przyjemniej mi się rozmawia, a z facetem mam trochę inny wybór tematów ot cała różnica.

Klakier napisał(a):jedna i druga strona flirtuje.

Na ogól nie flirtuję z nowo poznanymi kobietami, nie pamiętam już kiedy typowo zagadałem do dziewczyny bo chciałem ją poderwać albo poszedłem na podryw. Na wyprawę nie mam czasu, a kobiet poznaję nawet kilka na dzień i to zważywszy jak funkcjonuje społecznie mój nowy charakter, można uznać te znajomości za przypadek. A bo przypadek się zdarzył że coś ciekawego się dzieje albo miałem ochotę się napić piwa to można zagaić.


Klakier napisał(a): co innego, że prawie zawsze znajduje coś co mnie odpycha,

A widzisz, a mnie rzadko nie ale ja przeważnie nie jestem zainteresowany.

Klakier napisał(a): czasem jednak trochę trwa zanim stwierdzę - 'nie pasujemy do siebie'. najgorzej jeśli dziewczyna się do tego momentu zauroczy ;/

Mnie się nie zdarzyło żeby jakaś panna się we mnie zauroczyła odkąd zdjąłem z twarzy portret marszałka Piłsudskiego i jestem po prostu miłym sobą.

Klakier napisał(a):[miłość ma niby polegać na zaakceptowaniu słabości].

A kto to powiedział? Pan Bóg zstąpił i nakazał? No cóż, ja go nie spotkałem i mi nie powiedział.
Klakier napisał(a):w ogóle to, zwątpiłem w istnienie miłości, ale to głębsza rozkmina ;]

Ja też miałem taki okres ale teraz uważam że czemu nie ma czegoś takiego być? Choć jeśli mnie lubią bo jestem miły i zabawny ale się mną nie interesują w wiadomym znaczeniu to może to baja jest jakaś... Ale chwilowo mnie to nie interesuje.

Klakier napisał(a):może właśnie dlatego, że nie zdajesz sobie sprawy, że rozpoczęła się faza uwodzenia, to wszystko się pierd... np. pamiętam[jak rozpoczynałem praktykę] miałem taką sytuację. zastanawiałem się, czy pocałować laskę i zrobiło się niezręcznie. okazało się, że ona też na to czekała i przeze mnie wszystko się spieprzyło, bo nie wyczułem 'tej chwili'.

Ja aktualnie uważam że nic nie ma prawa się dziać bez mojej decyzji. A jeżeli mam wątpliwości jak podjąć/przeprowadzić akcję albo czy w ogóle jej chcę to jej nie inicjuję.

Klakier napisał(a):kobieta wysyłając ioi daje znać - podobasz mi się, zwróć na mnie uwagę, chcę żebyś mnie poderwał.

To już przerabiałem :-P Ze dwa lata temu :-P Skądinąd pozdrowienia dla dwóch panien które mi ostatnio wysłały IOI, dobry moment wybrałyście, ja nie jestem istotą transczasowoprzestrzenną.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 916
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 70 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Klakier 2011-12-28, 01:28

w ogóle nie czujesz pociągu do kobiet? bo coś takiego wynika z poprzedniego postu.
Klakier
 
Posty: 425
Dołączył(a): 2010-10-28, 18:19
Pomógł/a: 30 razy

Re: Uwodzenie barmanki

Postprzez Lew 2011-12-29, 18:44

Nic takiego nie napisałem, jeżeli uważasz że nie-uwodzenie wszystkich poznanych kobiet świadczy o całkowitym braku pociągu to ty powinieneś się moim zdaniem leczyć :lol:

Załóżmy że w ciągu dnia poznaję dziesięcioro dziewczyn. Załóżmy że 8 z 10 nie wyrzuciłbym z łóżka. To nie jest równoznaczne z tym że 8 z 10 będę próbował zaciągnąć do łóżka ani z tym że chociaż z 1 będę próbował stworzyć związek. Załóżmy że z dziesięciorga polubię 5 ,a one mnie polubią. Nie mogę mieć koleżanek i przyjaciółek? To chyba jak najbardziej normalne. W tych pozostałych 5 których nie polubiłem mogło się zdarzyć tak że żadnej z nich nie wyrzuciłbym z łóżka. W tej 5tce której nie polubiłem jedna to jest rzeczony wcześniej "Absynt". W piątce z którą się lubię przynajmniej jedna może być dla mnie bardzo pociągająca co jeszcze nie znaczy że będę chciał z nią wejść w jakąś intymną relacją. Jedną z tej piątki może ku własnemu zaskoczeniu zechcę kiedyś pocałować. Natomiast w całej dziesiątce nie ma dziewczyny którą bym chciał uwieść.

Gdzie ty tu widzisz brak pociągu? :-)
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.

Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 916
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 70 razy



  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Autor

Powrót do Gra



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości