Klakier napisał(a):uwieść w sensie rozkochać, czy co? nie bardzo rozumiem, co ty widzisz pod tym pojęciem.
dla mnie ten proces zaczyna się od razu. widzę fajną dziewczynę[wygląd zewnętrzny buduje pozytywny obraz]. poznaje ją z nadzieją, że będzie to coś ciekawego.
Jak poznajesz jakiegoś faceta to też masz nadzieję że to będzie coś ciekawego że pójdziesz z nim do łóżka i w ogóle zakochacie się w sobie?

Myślę że taka uwaga to najcelniejszy sposób by opisać mój pogląd na tę sprawę. Ja nie poznaję kobiety tylko w celach na tle różnicy płci, tylko osobę ,a płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Wszystko mi jedno czy zaczynam rozmawiać z facetem czy z kobietą. Z kobietą fajniej i przyjemniej mi się rozmawia, a z facetem mam trochę inny wybór tematów ot cała różnica.
Klakier napisał(a):jedna i druga strona flirtuje.
Na ogól nie flirtuję z nowo poznanymi kobietami, nie pamiętam już kiedy typowo zagadałem do dziewczyny bo chciałem ją poderwać albo poszedłem na podryw. Na wyprawę nie mam czasu, a kobiet poznaję nawet kilka na dzień i to zważywszy jak funkcjonuje społecznie mój nowy charakter, można uznać te znajomości za przypadek. A bo przypadek się zdarzył że coś ciekawego się dzieje albo miałem ochotę się napić piwa to można zagaić.
Klakier napisał(a): co innego, że prawie zawsze znajduje coś co mnie odpycha,
A widzisz, a mnie rzadko nie ale ja przeważnie nie jestem zainteresowany.
Klakier napisał(a): czasem jednak trochę trwa zanim stwierdzę - 'nie pasujemy do siebie'. najgorzej jeśli dziewczyna się do tego momentu zauroczy ;/
Mnie się nie zdarzyło żeby jakaś panna się we mnie zauroczyła odkąd zdjąłem z twarzy portret marszałka Piłsudskiego i jestem po prostu miłym sobą.
Klakier napisał(a):[miłość ma niby polegać na zaakceptowaniu słabości].
A kto to powiedział? Pan Bóg zstąpił i nakazał? No cóż, ja go nie spotkałem i mi nie powiedział.
Klakier napisał(a):w ogóle to, zwątpiłem w istnienie miłości, ale to głębsza rozkmina ;]
Ja też miałem taki okres ale teraz uważam że czemu nie ma czegoś takiego być? Choć jeśli mnie lubią bo jestem miły i zabawny ale się mną nie interesują w wiadomym znaczeniu to może to baja jest jakaś... Ale chwilowo mnie to nie interesuje.
Klakier napisał(a):może właśnie dlatego, że nie zdajesz sobie sprawy, że rozpoczęła się faza uwodzenia, to wszystko się pierd... np. pamiętam[jak rozpoczynałem praktykę] miałem taką sytuację. zastanawiałem się, czy pocałować laskę i zrobiło się niezręcznie. okazało się, że ona też na to czekała i przeze mnie wszystko się spieprzyło, bo nie wyczułem 'tej chwili'.
Ja aktualnie uważam że nic nie ma prawa się dziać bez mojej decyzji. A jeżeli mam wątpliwości jak podjąć/przeprowadzić akcję albo czy w ogóle jej chcę to jej nie inicjuję.
Klakier napisał(a):kobieta wysyłając ioi daje znać - podobasz mi się, zwróć na mnie uwagę, chcę żebyś mnie poderwał.
To już przerabiałem

Ze dwa lata temu

Skądinąd pozdrowienia dla dwóch panien które mi ostatnio wysłały IOI, dobry moment wybrałyście, ja nie jestem istotą transczasowoprzestrzenną.
Gotowe teksty na podryw i bajery windujące wartość są bez sensu- albo ich nie potrzebujesz, albo nie umiesz użyć tak żeby działały.
Drogi użytkowniku, otrzymawszy poradę napisz nam potem jaki odniosła skutek byśmy też mogli się uczyć.