Amor i...?
Street odbywał się w walentynki. Odbywały się różne konkursy. Nieco na uboczu stał koleś przebrany za amora i jakaś dziewczyna w białej sukni. Zaczyna Janek. Podchodzi:
Janek: Cześć dziewczyny. Słuchajcie. Chcę kupić prezent dla siostry na osiemnastkę. Co byście mi doradziły?
Amor się speszył i odwrócił się:).
HB: No nie wiem. Może idźcie do Empiku i jakąś książkę jej kupcie.
Ja: A jaką książkę byś poradziła?
HB: Może kamasutra:)
Ja: Kamastura dla siostry? Taki prezent można kupić raczej dziewczynie.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę o prezentach i odeszliśmy. Jako taka rozgrzewka jest.
Akcja w Fantasy Parku
Teraz moja kolej. Wchodzimy do Fantasy Parku. Mało interesujących dziewczyn a jeżeli już to w parach. Nagle widzę gdzieś z tyłu jakieś 2 dziewczyny. Z daleka wyglądały ok. Dobra. Podchodzimy. Usiadłem obok jednej z nich. Janek nieco z boku. Otworzyłem je na komplement. Powiedziałem, że uroczo wyglądają. Byłem spięty. One uśmiechnęły się. Dopiero teraz im się dobrze przyjrzałem. Miały gdzieś po 16-17 lat (z daleka trudno było ocenić wiek). Mam nadzieję, że nie mniej :-\. Nie były brzydkie, chociaż z daleka wyglądały ładniej. Zapytałem się czy często tutaj bywają, itp. Na koniec zarzuciłem test na najlepszą przyjaciółkę. Przynajmniej nie znały tej rutyny. Udało się jakoś zdobyć ich zainteresowanie. Grzecznie pożegnałem się i odszedłem od stolika.
Grupka chłopczyc
Wychodzimy z Fantasy Parku. Widzimy set wychodzący z klopa. Tak naprawdę od razu widać z kim mamy do czynienia. Trudno. Jeżeli chcę się pozbyć execusów to trzeba iść za ciosem.
Ja: Sorry dziewczyny. Szukam prezentu dla koleżanki na osiemnastkę i potrzebuję kobiecej rady.
Dziewczyny nie zatrzymały się, ale jedna z nich zwolniła i dopasowała się do mojej szybkości poruszania. Reszta szła nieco z przodu, ale też ze stałą prędkością.
chłopczyca 1: Ja to bym jej wódę kupiła.
Mogłem się tego spodziewać.
Ja: Wódka jest już załatwiona
chłopczyca 1: No to nie wiem. Agniecha [nie pamiętam jakie tutaj padło imię]. Co ty byś kupiła
Agniecha: Krawat może
Odpuściłem. Nie miałem zamiaru na nie marnować czasu. Przeszliśmy jeszcze się po Plazie, ale nic ciekawego nie zobaczyliśmy. Dobra. Idziemy na Krakowskie.
Kolega tańczący w damskiej bieliźnie (1)
Kiedy tak szliśmy po Krakowskim powiedziałem Jankowi o pewnym pytaniu o opinię o którym kiedyś czytałem w necie. Wygląda ono następująco:
Cytat:
Dziewczyna mojego kolegi wyjechała na weekend do rodziców. Poczuł się samotny i zdradził ją. Kiedy jego dziewczyna wróciła znalazła bieliznę tej drugiej dziewczyny. Żeby ratować związek powiedział, że czasami ma takie odchyły, że lubi przebierać się w damskie łaszki. Jego dziewczynie nawet to się spodobało i teraz chce żeby się dla niej codziennie przebierał w damską bieliznę. Co o tym myślisz?
Widzimy 2-osobowy set. Zaczepiam je. Jedna dziewczyna zrobiła jeszcze kilka kroków, ale zatrzymała się. Druga poszła dalej i obserwowała całą akcję z bezpiecznej odległości. Target nie ułatwiał mi zadania. Była trochę złośliwa. Jakoś w końcu poszło. Było trochę śmiechu. Pożegnaliśmy się. Poszła do koleżanki. Szepnęła jej coś na ucho i obie wpadły w brechtę. Potem spotkałem je na przystanku,a le nie gadałem z nimi. Tylko im pomachałem.
Kolega tańczący w damskiej bieliźnie (2)
Tym razem przy bramie krakowskiej widzę osamotniony target. Podchodzę. Ta dziewczyna reagowała znacznie lepiej, chociaż była zajebiście nieśmiała. Kiedy mówiłem uśmiechała się, ale nie utrzymywała kontaktu wzrokowego. Przynajmniej starała się tego nie pokazywać. Widziałem jednak, że jej gałki latają w moją stronę. Uśmiechała się lekko, ale było po prostu widać, że dla niej to jest nowa sytuacja i wstydzi się.
Próba Janka
Tym razem Janek postanowił wypróbować to pytanie o opinię. Pod Novą widzimy samotny target. Podchodzi i zaczyna opowiadać historyjkę. Dziewczyna stoi wkurwiona. Jankowi przy okazji trochę OPENER się posypał i było czuć ściemę. Trochę starałem się mu pomóc. Ona stoi i nic się nie odzywa. Potem ja się jej zapytałem co zrobiłaby na miejscu tej dziewczyny gdyby jej facet zdecydował się na szczerość i powiedział prawdę. Powiedziała, że z nią to inna sprawa bo od razu by mu zajebała.
Ten street był czysto techniczny (moim głównym celem jest pozbycie się execusów). Szkoda tylko, że było mało atrakcyjnych dziewczyn. A jeżeli nawet to z facetami. Najważniejsze, że nie stoimy w miejscu tylko staramy się rozwijać. Wszystkie komentarze i rady mile widziane.
Heheh też widzę do plazy chodzisz na podryw, ale raczej tam nic ciekawego znaleźć się nie da, jeśli już to z mamuśkami, a reszta to pary, ogólnie ciężko tam jest, w ogóle Lublin jest jakiś dziwny pod względem podrywu, dziewczyny bardzo dziwnie reagują. Byłem np. w Ww-ie i tam szło zdecydowanie lepiej.
Szkoda tylko że nie udało się wam czegoś konkretnego poderwać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum