Hej mam taki problem a, że przestałem być obiektywny i potrzebuję rady kogoś z zewnątrz.
Poznałem dziewczynę, jest z innego miasta, widujemy się codziennie na sieci a spotykamy się tak jak nam na to urlopy pozwolą albo dni wolne, wszystkie nasze spotkania kończyły się wspólnie spędzoną nocą. Do niedawna była bardzo zaangażowana ale od kilku dni nasze stosunki się ochłodziły, owszem mówi, że kocha ale zaczyna mnie spławiać i znajdować wymówki dlaczego nie mogła odebrać telefonu albo nie mogła być online (wiem, że była). Irytuje mnie fakt, że mi mówi, że idzie spać a siedzi dalej i nawija z kimś innym. Wciąż jednak przejawia oznaki zazdrości, nigdy nie wierzyłem w związki na odległość ale w tej znajomości pozwoliłem sobie pójść dużo dalej (za daleko?) i obecnie mam problem z przespaniem całej nocy w spokoju
Czy da się jeszcze coś z tego wykrzesać, może przesadziłem z otwartością wobec niej i codziennymi rozmowami? Jak powinienem się w takiej sytuacji zachować?
Bardzo proszę kogoś mądrego o odpowiedź, wieszać psy też można, może oprzytomnieję...
_________________ Jeśli nie mam racji, to muszę się straszliwie mylić!
Pomogła: 1 raz Informacje: Dołączyła: 26 Lut 2010 Posty: 16
Profil:
Wysłany: 2010-03-10, 14:48
no wiesz w takiej sytuacji wszystko zależy od tego ile czasu się spotykacie, a razcej znacie, czy każde wasze spotkanie kończyło się w łóżku i czy to co do niej czujesz to miłość czy nawyk czatowania internetowego? Zastanów się nad tym najpierw, sprawa wyda się po tym trochę jaśniejsza.Jak daleko od siebie mieszkacie????
WIem z doświadzcenia,że tak to juz jest często z internetem. W sieci wszystko gra a w realu nie zawsze tak wychodzi. Druga sparwa to może warto by było dać jej trochę odpocząć. Codzienne rozmowy i taka intensywność związków może wywoływać problemy.
Pomógł: 22 razy Informacje: Dołączył: 19 Lip 2009 Posty: 231
Profil:
Wysłany: 2010-03-10, 15:19
noLife! napisał/a:
widujemy się codziennie na sieci
Nic dobrego.Takie nabijanie literek do niej dziennie, na siłę to nic dobrego.
Dziwisz się, że Cie okłamuje z tym, ze jej nie ma, a jest.Powód jest taki, że ma ważniejsze sprawy od pisania, nie lubi takiej formy komunikowania się itp.Zresztą co z tego, ze ją tam "rozbawisz" zainteresujesz zdaniami czy też czym innym.Takie napieprzanie w klawiature nie dostarcza takich emocji jak rozmowa(tych emocji nawet nie widać, no poza emotkami, które i tak mogą być fałszywe).
Pomyśl jakby Ci kumpel ciągle naparzał na GG o byle gównie, żeby tylko "porozmawiać" - prędzej czy później byś robił to co ona.Raz na jakiś czas oczywiście jest to dobre, ale nie dziennie i po kilka godzin -.-.
noLife! napisał/a:
owszem mówi, że kocha
Ile się znacie ?
noLife! napisał/a:
Czy da się jeszcze coś z tego wykrzesać, może przesadziłem z otwartością wobec niej i codziennymi rozmowami? Jak powinienem się w takiej sytuacji zachować?
Tak, powinieneś ograniczyć rozmowy na GG, spotykać się z nią minimum raz w tygodniu i sprawiać by te rzadkie spotkania były ciekawymi spotkaniamy, a nie tylko do siebie i do łóżka ...
Co rozumiesz przez otwartość ?To, ze znią piszesz ciągle ?
_________________ Carpe Diem. "Korzystaj z życia, zanim ono ciebie wykorzysta."
Początki naszego związku były bardzo intensywne, praktycznie od pierwszych zamienionych zdań ciągnęło nas do siebie, znamy się 3 miesiące a mieszkamy w odległości 300km.
Jestem w niej zakochany i jestem pewien, że nie jest to kwestia przyzwyczajenia.
Na GG brak możliwości spotkania rekompensowałem tym, że zawsze opisywałem jej miejsce w którym jesteśmy oraz zdanie po zdaniu pisałem gdzie dokładnie się znajduję i co robię (czasami bardzo ją to nakręcało). Fakt było też sporo zwykłego "klapania" w klawiaturę.
W trakcie tego "ochłodzenia" spotkaliśmy się raz i było dokładnie tak jak wtedy kiedy spotkaliśmy się za pierwszym i każdym następnym razem, do łóżka to szliśmy nocą, w dzień korzystaliśmy z rozrywek jakie może oferować duże miasto
Co do otwartości (a może raczej wylewności), przez pewien czas była bardzo niepewna moich uczuć, widziałem, że bardzo ją to męczy, chciałem jej dać do zrozumienia, że mi na niej zależy i mogłem przesadzić w drugą stronę
_________________ Jeśli nie mam racji, to muszę się straszliwie mylić!
Pomógł: 22 razy Informacje: Dołączył: 19 Lip 2009 Posty: 231
Profil:
Wysłany: 2010-03-10, 16:48
aż 300KM
I pewnie w tym jest pies zakopany , odległość nigdy nie wpływa dobrze na związki.Spotkania co 2tyg - przykro się robi...Musiał byś przynajmniej raz w tyg się z nią spotykać, wiem, że to trudne i czasowo i finansowo, ale nic innego tutaj nie wymyśle..
_________________ Carpe Diem. "Korzystaj z życia, zanim ono ciebie wykorzysta."
W sieci wszystko gra a w realu nie zawsze tak wychodzi. Druga sparwa to może warto by było dać jej trochę odpocząć. Codzienne rozmowy i taka intensywność związków może wywoływać problemy.
To właśnie w sieci (i na odległość) zaczyna się ochładzać, kiedy jesteśmy razem, jest bezwzględnie moja. Co do zamęczania na gg to fakt, przeorganizowałem swój wolny czas żeby zrekompensować jej brak możliwości widzenia i się w tym zagalopowałem. Dzisiaj dałem jej odpocząć wracając do swoich normalnych zajęć i chyba to jest aktualnie najlepsze wyjście prowadzące do poprawy.
St.Anger napisał/a:
odległość nigdy nie wpływa dobrze na związki.Spotkania co 2tyg - przykro się robi...Musiał byś przynajmniej raz w tyg się z nią spotykać
Tak, taka odległość jest ciężka, szczególnie dla świeżego związku, będziemy mogli się spotkać dopiero za 2 tyg mam tylko nadzieję, że do tej pory się nie pogorszy, jeśli tak to urlop na żądanie i w drogę...
dzięki za support, czyli na chwilę obecną:
- wracam do mojego normalnego planu dnia
- ograniczam rozmowy (zamęczanie) na gg
- planuję regularne/częstsze spotkania face2face
i zobaczymy jak wyjdzie...
_________________ Jeśli nie mam racji, to muszę się straszliwie mylić!
Pomógł: 29 razy Informacje: Dołączył: 04 Sie 2009 Posty: 318 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2010-03-10, 22:13
Mam pytanie:
- jeżeli już spędzacie czas w sieci, to macie stałe łącza
- skoro tak, to po co przez godzinę klikać w to głupie gg zamiast użyć któregoś komunikatora głosowego (np skype) i pogadać 5 minut ? Tańsze niż telefon (za darmo w zasadzie), a lepsze niż stukanie.
I tak real to real no ale Wy macie tą odległość i to już trudno.
[ Komentarz dodany przez: chez: 2010-03-12, 13:47 ]
mogą używać też kamery internetowej..
_________________ Kobiety są jak wino. Im więcej, tym lepiej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum