Wysłany: 2010-07-15, 09:57 Z Nimi jest jak z bułeczkami im młodsze tym lepsze:)
Siema po raz kolejny wszystkim:) Tak się ostatnio zastanawiam…dziewczyny z klasy, nie – z wielu powodów – starsze, nie – bo na starcie maja przewagę nade mną i czują się pewnie. To sobie myślę młodsze w sam raz A mieszka niedaleko mojej wioski taka jedna. Ja mam 17 za niedługo osiemnastka A ona ma 14, za niedługo również kończy 15 lat. Podaje wiek bo czytałem u was na forum że wiek jest ważny bo do każdej laski w różnym wieku inaczej się zarywa. Z tego miejsca proszę was o wyrozumiałość. I nie piszcie tekstów kobiet z forum typu „to nie forum dla ciebie” lub „wróć za kilka lat”. To jest całkowicie bez zrozumienia i potwierdza moje domysły że kobiety patrzą na wiek w dużej mierze, więc już mam plusa. Nie wieżę że gdy wy mieliście tam po 16 czy siedemnaście lat staliście bezczynnie i zakuwaliście w domciu zwłaszcza podczas ciepłych wakacji. A doświadczenie zbiera się od najmłodszych lat to później procentuje. Na pewno też zauważyliście na forum coraz więcej młodych ludzi a jeszcze więcej jest czytających. I tego nie da się uniknąć a to może im pomóc. A pyzatym kto powiedział że sztuka uwodzenia jest potrzebna tylko tym po 20 – stce. Od razu zaznaczam abyście mi w miarę swoich możliwości odpowiedzieli na moje pytanko a później możecie temat usunąć – i nikogo tu nie było Więc jak do takich młodszych zarywać? Czy stosować wszystkie tricki typu: negi, i inne tego typu wymieniane na forum. Bo gdzieś czytałem też że jak startujesz do młodszej to wystarczy jedna gadka i już jest twoja. Czy może być poważnym jak dojrzały męszcyzna z poczuciem humoru. Bo dla nich jak widać strasznie liczy się wiek. Widzę to po swoich koleżankach z klasy. Tylko maja starszych chłopaków jedna ma nawet pięć lat starszego od siebie, który na motorze jeździ itd., chociaż daleko tak nie zajedzie. Znowu punkt dla mnie, jestem z poza klasy. No różnica latek 3 moim zdaniem ok. Może czuć się bezpieczniej przy mnie. Ja prawie pełnoletni, dojrzały ona lekko młodsza pod moimi skrzydłami. Poradźcie coś. Bo nie chcę próżnować w wakacje. Zbierać doświadczenie i rozmawiać z dziewczynami jak najwięcej. Nie wiem być przy niej jak samiec alfa czy jest to niekonieczne. Zaszpanować czymkolwiek np. siłą – 13 kg na bica a ciało wyrzeźbione jak atlety, czy intelektem – dobre oceny w szkole? Może moje hobby od dawna trenuje break dance a słyszałem że ona uwielbia taniec hip hop. Może w tym kierunku. Powiem że jak na swój wiek jest nieźle oblatana i niejedną osiemnastkę by zawstydziła, wyglądem również Jeszcze jedno młodszy brat startuje również do niej ale ja myślę że z tym nie będzie problemu. Dla tego moje pytanie: jak zarywać do tych trochę młodszych, czy po prostu ta cała sztuka jest nie potrzebna bo Ona może się zawstydzić?? Bo z Nimi to jak z bułeczkami, im młodsze tym lepsze, bo nie straciły jeszcze nastoletniego uroku
Mam nadzieje że postawicie się w roli kompetentnych i wyrozumiałych nauczycieli. Później możecie temat usunąć Co złego to nie ja. Na razie.
Kobiety, a raczej dziewczyny w tym wieku nie myślą o szukaniu dojrzałego mężczyzny, który będzie potrafił zapewnić im życie na poziomie. One szukają raczej chłopaka, którym bedą mogły sie pochwalić przed koleżankami, w ogóle jak do tego dorosła. Czytałem kiedyś, że w wieku 15 lat każda dziewczyna chce przeżyć taka swą pierwszą miłość. Masz 18 lat, zajmij sie rówieśniczkami, ewentualnie 2 lata wstecz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum